Mandat ZDiKMP w Bydgoszczy.

  • Autor wątku Autor wątku SS'08
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

SS'08

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2016
Odpowiedzi
12
Witam w 2014 zostałem złapany w Bydgoszczy za mandat i minęło od tamtej pory ponad dwa lata.
Przyszedł mi kiedyś jeden list do zapłaty, a tego roku w kwietniu dostałem 3 pisma i informacja, że odbyła się sprawa w sądzie w Elblągu, komornika mam z Bydgoszczy, a mieszkam w Łodzi.. Jeśli dobrze podliczyłem wszystko, to mam do zapłaty 1100 złoty czy jest to możliwe? Za jeden mandat? Uczę się cały czas i jestem osobą niepracująca, a mój jedyny dochód to alimenty na kwotę 500.
Mieszkam z rodzicami o żaden sprzęt nie jest na moją osobę.
Czy warto zadzwonić do komornika lub wysłać stosowne pismo? Tylko do kogo.. Dodam, że w trakcie wysłania pism o wszczęciu przez komornika postępowania egzekucyjnego, nie złożyłem wyjaśnienia, ponieważ byłem w tym okresie chory i przebywałem wtedy w szpitalu, oczywiście wszystko mógłbym udukomemtować.
Wysyłałem mail do Pani komornik, ale było zero odzewu, a więc pismo bym musiał wysłać lub zadzwonić, bo jeździć teraz po 600 KM? Czy pójdzie mi komornik na rękę i pozwoli to spłacić w ratach? Chciałbym to spłacić bo tylko mi ten dług rośnie, ale takiej kwoty nie jestem w stanie na tą chwilę spłacić, prosiłbym o pomoc.
Jeśli będzie trzeba coś podać lub na coś odpowoedzieć, to chętnie odpowiem, pozdrawiam.
 
Na początek zacznij od przeczytania tematów przyklejonych, tam znajdziesz większość odpowiedzi, potem ewentualnie dopytasz.
 
Czytałem, ale każda sprawa jest inna i wolałbym się upewnić, co w swojej sprawie mogę zrobić.
 
SS'08 napisał:
Witam w 2014 zostałem złapany w Bydgoszczy za mandat i minęło od tamtej pory ponad dwa lata.
Przyszedł mi kiedyś jeden list do zapłaty
Za jaki mandat cię złapano? Jaki list i od kogo?
 
Przeczytał Pan cały tekst? Od MPK otrzymałem mandat, do mnie przyszło raz ponaglenie do zapłaty od MPK i teraz w 2016 roku okres kwietnia, zostały mi wysłane 3 kartki m.in o egzekucji komorniczej.
 
Przeczytał Pan cały tekst?
A czy Ty przeczytałeś tematy przyklejone ?
Wątpię.
Od MPK otrzymałem mandat
Może się zdecydujesz ?
Zresztą, MPK, czyli Miejskie Przedsiębiorstwo Kanalizacji ?
Mandat i czy mandat ?
Za co ?
Za brak studzienki kanalizacyjnej ?
Sugestia, zastosuj się do wskazówki z postu #2, do tego poczytaj czym jest mandat, czym opłata dodatkowa.
P.S.
Nie wiem czemu, nie można cytować bezpośrednio użytkownika, stąd cytat ogólny.
 
Ostatnia edycja:
Chciał Pan zabłysnąć swoją odpowiedzią,że mnie Pan skrytykuje? Po to jest forum by pomagać,a temat ma Pan "ZDiKMP w Bydgoszczy" czyli Zarząd Dróg i Komunikacji Miejsko Publicznej w Bydgoszczy.
Za jazdę bez biletu.
 
Chciał Pan zabłysnąć swoją odpowiedzią,
Tak, to było moim marzeniem :)
Po to jest forum by pomagać
Żeby udzielić odpowiedzi, niestety, trzeba znać pewne fakty. Ty natomiast oczekujesz raczej porady od wróżki...
temat ma Pan "ZDiKMP w Bydgoszczy" czyli Zarząd Dróg i Komunikacji Miejsko Publicznej w Bydgoszczy.
Jest też;
Od MPK otrzymałem mandat
Jak już wcześniej napisałem, to nie forum wróżbiarskie, określ się, czytaj wskazówki.
Do tego jeszcze Twoje podejście...
Bez komentarza.
 
Wszystko jest wyjaśnione u góry, zostałem złapany w Bydgoszczy na przejezdzie bez biletu 20-02-2014 roku.
Dzwoniłem do sądu rejonowego w Elblągu i powiedziano mi, że moja sprawa jest u nich dawno zakończona i oni nie są w stanie nic z tym zrobić, że pismo przyszło normalnie na mój adres zamieszkania, a nie miało to miejsca, bo raczej bym o tym pamiętał i kazała się kontaktować z ZDiKMP w Bydgoszczy, a więc tak zrobiłem i zadzwoniłem do działu windykacji podpytać o coś więcej, a Pani przekierowała mnie na Zakłady Wielobranżowe ''Renoma'' Sp. z.o.o w Sopocie, że moją sprawą zajmują się oni i podała numer i tam mam podpytać.. Oczywiście zadzwoniłem tam i Pan stwierdził, że faktycznie jest u nich moja sprawa, ale skierowali moją sprawę do komornika w Bydgoszczy z pismem o ewentualne rozłożenie tego na raty.
Oczywiście przedstawiłem, że nie mam dochodów, a jedynym środkiem są alimenty w kwocie 500 złoty i jestem osobą ucząca się, a mandat to kwota 1000-1100 złoty i nie mam możliwości tego spłacić na raz czy nawet dwa.
Przekierował oczywiście mnie do komornika i abym zadzwonił do niej jutro, bo dziś zamknięte jest i poprosił o rozłożenie tego na raty, bo oni mogą tylko to dla mnie zrobić.
Zadzwonię do komornika, ale co mam jej powiedzieć? Dostałem tylko jedno pismo z Bydgoszczy w przeciągu dwóch lat i teraz te 3 pisma dokładnie 05-04-2016, a w tym okresie byłem w szpitalu i mam wszystkie papiery jeśli byłaby taka potrzeba.
Myśli Pan, że jest możliwość obniżenia minimalnie chociaż tej kwoty? Jest to przecież mój pierwszy mandat.
 
To niech ZDMIKP obniży swoje roszczenia.
Nie wiem ile czasu trwa postępowanie egzekucyjne, ale nie napisano ile już wpłacono na rachunek komornika - przecież to obowiązek a nie przywilej - wakacje za pasem a okazji do zarobienia w wakacje jest dużo. Legalnych. Po najniższej linii oporu na kwoty 4-5 takich postępowań.
Pytasz co masz powiedzieć ...
A jak cię komornik spyta dlaczego nie płacisz ?
 
Odpowiedzieli,że komornik przejął sprawę i ich jedyna pomoc, to są raty.
To nie wiem ile Ty zarabiasz, bo z jednego mandatu ponad 1000 złoty, to nie grosze.
Według pisma od lutego trwa postępowanie egzekucyjne. :)
 
Komornik prowadzi postępowanie na 'ich' wniosek a nie na swój.
Chcesz taniej ? Poproś żeby zrezygnowali ze swoich roszczeń albo z części swoich roszczeń.
W wakacje, nawet średnio ogarnięta osoba 1 tyś zarabia w 2 tygodnie - max 3, jeśli to jej pierwsze podejście do tematu pracy sezonowej/wakacyjnej/tymczasowej itd

Dlaczego do dnia dzisiejszego nic nie wpłaciłeś na rachunek komornika, skoro znasz kwoty, nr rachunku, nr sprawy - ktoś zabronił tego robić ?
 
Tyle udało mi się naliczyć, bo mandat, odsetki, koszty sądowe itp.
Powtarzam ci, że dzwoniłem tam i jedyne co mogą dla mnie zrobić, to zgoda na raty, ale powiedzieli, że komornik też musi wyraźić na to zgodę.
Dziwne, że zadne pismo z sądu nie przyszło o sprawie sądowej.
Do komornika będę musiał zadzwonić jutro, bo dziś było za późno.
 
SS'08 "Dziwne, że zadne pismo z sądu nie przyszło o sprawie sądowej."
jeżeli do ciebie nie przyszło żadne pismo sądowe, proponuję zadzwonić do sądu i zapytać gdzie były wysyłane na jaki adres, być może była by szansa na odkręcenie tego komornika.
 
Z tego co stwierdzili i "doradzili" to ja mogę z wierzycielem porozmawiać i jego poprosić by obniżył koszta, oni mają już tą sprawę zamkniętą i w archiwach dawno, coś takiego.
A list wysłali na prawidłowy adres podobno i nikt nie odebrał, ale ich to nie interesowało, że nikt nie był w stanie tego odebrać i podobno listonosz zostawił awizo w skrzynce, ale mnie nie było wtedy przecież i mógł ktoś z moich bliskich, to awizo przesiać w domu.
 
Ok, ale dlaczego jeszcze żadnej kwoty nie wpłacono ?
 
Nie pracowałem, a mój jedyny dochód na tą chwilę to alimenty i świadczenie rodzinne, które i tak nie jest na mnie.
Uczę się.
 
Nie, nie w wakacje, ale pyta Pan dlaczego nie wpłaciłem, a więc odpowiadam.
Pytam teraz o poradę, jeśli nie da się zbić ani grosza z tego 1000 ponad, to poproszę komirnika i zacznę płacić ratalne, a może coś się uda ugrać.
 
Ok. Jeśli były wakacje i nie pracowałeś - to chcesz, żeby komornik uznał twoje zobowiązanie za poważne, bo akurat teraz w czasie roku szkolnego zaczniesz pracować,

Zresztą co za różnica.
 
Powrót
Góra