T
Tata89
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2021
- Odpowiedzi
- 17
Witam,
W Zasadzie napisanie tego postu powinno sprawić, że poczuję lekką ulgę, że coś z siebie wyrzucę i może znajdzie się ktoś z jakąś dobrą radą, bo w sumie stałem się trochę bezradny...
Mianowicie moja Córka, która ma dopiero co skończone 4 latka pyta mnie często o to, dlaczego biłem mamusie jak ona była w brzuchu, gdzie czegoś takiego nie miało miejsca i nie ma tego nawet w żadnych sądowych zeznaniach, a kiedy zapytam "mamusi" dlaczego kłamie dziecku, to on mi odpowiada "skoro wierzysz małemu dziecku..." , dziecko znajduje w moim plecaku np. banknot i pyta, czy to mamy, bo mamusia mówi, że to mamy pieniądze są u mnie (po imieniu, a nie u tatusia) (tak dziecko mówi do mnie częściej po imieniu, ponieważ mam tylko dwie godziny spotkania w miesiącu, a tam starannie manipulują ją przeciwko mnie... Spotkanie ma być w dyskretnej obecności matki, a 3 metry obok mnie, gdzie nie ma nawet drzwi, siedzi ona, jej ojciec, i jej matka i dziecko zachowuje się wtedy całkiem inaczej.
Ostatnio jednak stało się coś, czego nie mogę jakoś przetrawić...kilka razy moja Córka miała mi pomachać przez okno, jednak jej nie było... Ostatnim razem szła mi znowu pomachać kiedy zakładałem buty i usłyszałem prawie płaczliwym głosem "ale ja chcę pomachać" - zabronił jej tego ojciec mojej byłej partnerki... Po prostu Córka chciała mi pomachać, a ten człowiek jej tego pozbawił... Używa dziecka przeciwko mnie, robiąc dziecku przy tym krzywdę i piszę to w sumie, aby poradzić się w jakikolwiek właściwy sposób, bo jeżeli nic nie pomoże, to ja użyję własnego prawa, jakim jest PRAWO OJCA i zaręczam Wam tu wszystkim, że źle to się skończy...
Proszę pomóżcie.
W Zasadzie napisanie tego postu powinno sprawić, że poczuję lekką ulgę, że coś z siebie wyrzucę i może znajdzie się ktoś z jakąś dobrą radą, bo w sumie stałem się trochę bezradny...
Mianowicie moja Córka, która ma dopiero co skończone 4 latka pyta mnie często o to, dlaczego biłem mamusie jak ona była w brzuchu, gdzie czegoś takiego nie miało miejsca i nie ma tego nawet w żadnych sądowych zeznaniach, a kiedy zapytam "mamusi" dlaczego kłamie dziecku, to on mi odpowiada "skoro wierzysz małemu dziecku..." , dziecko znajduje w moim plecaku np. banknot i pyta, czy to mamy, bo mamusia mówi, że to mamy pieniądze są u mnie (po imieniu, a nie u tatusia) (tak dziecko mówi do mnie częściej po imieniu, ponieważ mam tylko dwie godziny spotkania w miesiącu, a tam starannie manipulują ją przeciwko mnie... Spotkanie ma być w dyskretnej obecności matki, a 3 metry obok mnie, gdzie nie ma nawet drzwi, siedzi ona, jej ojciec, i jej matka i dziecko zachowuje się wtedy całkiem inaczej.
Ostatnio jednak stało się coś, czego nie mogę jakoś przetrawić...kilka razy moja Córka miała mi pomachać przez okno, jednak jej nie było... Ostatnim razem szła mi znowu pomachać kiedy zakładałem buty i usłyszałem prawie płaczliwym głosem "ale ja chcę pomachać" - zabronił jej tego ojciec mojej byłej partnerki... Po prostu Córka chciała mi pomachać, a ten człowiek jej tego pozbawił... Używa dziecka przeciwko mnie, robiąc dziecku przy tym krzywdę i piszę to w sumie, aby poradzić się w jakikolwiek właściwy sposób, bo jeżeli nic nie pomoże, to ja użyję własnego prawa, jakim jest PRAWO OJCA i zaręczam Wam tu wszystkim, że źle to się skończy...
Proszę pomóżcie.