Marihuana dziwna sprawa

  • Autor wątku Autor wątku zkarabasz21
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zkarabasz21

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
3
Witam. Opowiem więc o sytuacji:
Zostalem oskarzony o czestowanie marihuana, nie duza ilosc bo jedno nabicie lufki(tak napisane było w protokole). Do zarzutu się nie przyznałem. W postępowaniu uczestnicze ja jako oskarżony + 3 świadków. 2 świadków zeznało, iz ja mialem marihuane a jeden, że palił tamtego dnia lecz nie pamięta kto posiadał.(powiedział tak bo te zdarzenie zaszło pół roku wczesniej) Sprawa wygląda tak, tamtego dnia paliliśmy susz z lufki ale to nie była marihuana lecz pewien susz zamówiony ze strony Dopalacze.com : Życie jest za krótkie aby jeść niezdrowe tabletki. Posiadam "dowód" zakupu tego suszu, jest to zrzut ekranu ze strony który umieszcze poniżej. Data ze zrzutu ekranu zlewa się z datą popełnienia czynu. Susz kupiony na tej stronie przypomina susz konopii indyjskich(marihuanę) i jest podobny w działaniu. I teraz pytanie:
Czy sąd uzna ten zrzut ekranu jako dowód który niejako potwierdza moją obronę(moja obrona bedzie polegała na wyjaśnieniu, że to nie był narkotyk lecz substancja, która jest legalna w sprzedazy.)??

Dodam, że w czasie popełnienia czynu byłem nieletni (miałem 16 lat) a żekomo częstowani przezemnie od 17 do 21.

W razie jakis dodatkowych pytan proszę pisać.
Z góry dziękuję za pomoc.
 
Dorzucam zrzut ekranu:

 
Należy to dołączyć do akt postępowania. Sąd podda to ocenie. Trudno ptrzewidzieć jaka ona będzie.
Rozumiem , że nabywacą na tym zrzucie ekranowym jest oskarzony?
 
Naturalnie, nabywcą jestem ja. Teraz kolejna myśl... Moze ktoś ma juz doświadczenie z podobną sytuacją, czy sądowi wystarczy taki zrzut czy moze prosic o jakies potwierdzenie prosto od firmy czy cos w tym stylu?
 
Powrót
Góra