D
disk
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2010
- Odpowiedzi
- 26
Witam,
moja historia wyglada następująco. W roku 2002 wynajmowałem lokal, w którym zainstalowałem teleon. Z końcem roku wyprowadziłem sie z tego lokalu a wcześniej napisałem do firmy telekomunikacyjnej pismo o rezygnacji z ich usług. Wyjechałem pół roku później za granicę. W 2008 gdy wróciłem zastałem u sąsiadki stertę wezwań do zapłaty długu od ULTIMO. Chodzi o to, że firma telekomunikacyjna jeszcze później wysyłała przez kilka miesięcy fakturę za abonament. W 2008 wysłałem do ULTIMO pismo, w którym napisałem, że nic nie wiem o tym długu, że nie byłem juz najemcą tego lokalu, itd. Jednocześnie napisałem, że gdyby co, to i tak dług się przedawnił i tu powołałem się na odp. przepis. Znowu wyjechałem. W między czasie wydzwaniali do mojego prawie 80 letniego ojca ( z którym nie mam teraz nic wspólnego, od kilkudziesięciu lat mieszkamy osobno, nigdy nie byłem tam zameldowany) i próbowali podstępem wyłudzić telefon do mnie. Myślę, że jest to w sumie namawianie do przestępstwa, bo przecież w świetle prawa ojciec nie może bez mojej zgody podać komuś moich danych teleadresowych.
W sumie zapomniałem już o tym, a tu znajomy pisze mi, że w googlach wyskoczył mu Market długów, a tam moje imię (pierwsze i drugie) oraz adres: miasto, kod, uulica.
Co mam w takiej sytuacji zrobić?
moja historia wyglada następująco. W roku 2002 wynajmowałem lokal, w którym zainstalowałem teleon. Z końcem roku wyprowadziłem sie z tego lokalu a wcześniej napisałem do firmy telekomunikacyjnej pismo o rezygnacji z ich usług. Wyjechałem pół roku później za granicę. W 2008 gdy wróciłem zastałem u sąsiadki stertę wezwań do zapłaty długu od ULTIMO. Chodzi o to, że firma telekomunikacyjna jeszcze później wysyłała przez kilka miesięcy fakturę za abonament. W 2008 wysłałem do ULTIMO pismo, w którym napisałem, że nic nie wiem o tym długu, że nie byłem juz najemcą tego lokalu, itd. Jednocześnie napisałem, że gdyby co, to i tak dług się przedawnił i tu powołałem się na odp. przepis. Znowu wyjechałem. W między czasie wydzwaniali do mojego prawie 80 letniego ojca ( z którym nie mam teraz nic wspólnego, od kilkudziesięciu lat mieszkamy osobno, nigdy nie byłem tam zameldowany) i próbowali podstępem wyłudzić telefon do mnie. Myślę, że jest to w sumie namawianie do przestępstwa, bo przecież w świetle prawa ojciec nie może bez mojej zgody podać komuś moich danych teleadresowych.
W sumie zapomniałem już o tym, a tu znajomy pisze mi, że w googlach wyskoczył mu Market długów, a tam moje imię (pierwsze i drugie) oraz adres: miasto, kod, uulica.
Co mam w takiej sytuacji zrobić?
Ostatnia edycja: