marynarz a ubezpieczenie emerytalne i zdrowotne

  • Autor wątku Autor wątku grant1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

grant1

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2009
Odpowiedzi
8
jestem marynarzem oplacam podatki i NI w UK ale po roku czasu caly podatek i Ni jest mi zwracany w calosci ze wzgledu na odpowiednie przepisy.Czy wobec powyzszego mam takie same prawa jak kazdy pracujacy na ladzie w UK do emerytury lub jej przeniesienia do PL?
Jak wyglada moja sytuacja z ubezpieczeniem zdrowotnym? dostalem z urzedu w UK plastikowa karte i tak naprawde nie wiem do czego ona sluzy?mowili mi ze gdy ide do lekarza pokazuje ta karte i nie martwie sie o koszt leczenia.Czy dotyczy to tylko obszaru Uk czy w PL takze mam zagwarantowane swiadczenia zdrowotne? Jezeli nie to co musze zrobic abym w razie (odpukac!!!) np.operacji nie musial za nia placic (w PL nie jestem ubezpieczony w ZUS)
pozdrawiam
grzegorz
 
Nie rozumiem co masz na mysli piszac ... po roku czasu caly podatek i Ni jest mi zwracany w calosci ze wzgledu na odpowiednie przepisy......... Plastikowa karta, ktora dostales (niebiesko - czerwona) to jest Twoj nr. NIN czyli numer ubespieczenia pilnuj jej jak oka w glowie drugiej nie dostaniesz. Skladki jakie odprowadzasz sa skladkami emerytalnymi, ktore upowazniaja Cie rowniez do darmowej sluzby zdrowia. Jezeli chcesz korzystac ze sluzby zdrowia w Polsce to musisz sobie wyrobic Europejska Karte Ubezpieczenia Zdrowotnego w Uk jest to EHIC mozesz ja zamowic przez internet, przychodzi poczta w ciagu 2-3 dni https://www.ehic.org.uk/Internet/home.do Jest za free
Pamietaj jednak,ze uprawnia Cie ona do leczenia po za granica UK tylko w naglych przypadkach.
 
pzrepraszam ze tak dlubo sie nie odzywalem.
otoz co do potracania skladek NI to w/g przepisow wysylam (po 4 kwietnia) specjany formularz z prosba o zwrot skladek i co roku dostaje je bez problemow.Sa na to jakies specjale przepisy dotyczace marynarzy ktorzy plywaja na statku angielskim ale firma jest zarejestrowana nie w UK.Z tego co wiem aby placic te skladki musze byc rezydentem a ja nim nie jestem.anglicy ktorzy sa na moim statku,pare lat temu tez dostawali zwrot bo firma byla zarejestrowana w norwegi ,teraz biuro przeniesiono do Uk i niestety ale nie dostaja zwrotu.nie siedze mocno w tych przepisach ale skoro dostaje zwrot bez problemu tzn.ze wszystko jest ok.wiem tez ze gdyby statek byl pod bandera brytyjska (a nie jest) nie dostawalbym zwrotu.
teraz moje pytanie: co z tego bede mial gdybym zdecydowal sie na placenie tego NI (bo moge sobie zazyczyc aby mi nie zwracali ) po prostu nie wiem czy mi sie to oplaca bo jest to jednak 150 funtow miesiecznie
plastikowa karta o ktorej pisales to jest wlasnie ta karta EHIC ktora dostalem od angoli.z tylu pisze ze jest refundowane leczenie jezeli jestes zagranica i nie jest wazna w przypadku "prywatnego leczenia"
z tego wynika ze moge sie leczyc w PL w np. w szpitalu? i co bedzie (bo takie opinie tez slyszalem) gdy uzyje kiedys tej karty to podobna moge sie pozegnac ze zwrotem pieniazkow z NI
pozdrawiam
 
Niestety nie znam przepisow podatkowych odnosnie marynarzy .....natomiast wiem,ze jezeli zwracaja Ci skladki NIN to gdzie wobec tego odprowadzane sa Twoje skladki emerytalno-rentowe ?? Z karty EHIC mozesz korzystac jezeli w kraju, ktory wydal Ci taka karte odprowadzasz wlasnie takie skladki wiec jezeli Ci je zwracaja to sila rzeczy nie bedziesz mial pokrycia w nich.
 
wlasnie szukam caly czas odpowiedzi - po co mi firma odprowadza składki skoro ja dostaje zwrot? i skoro nie jestem rezydentem? i czy w ogóle mam jakies "prawa" i do czego jezeli płacę? bo skoro płacę aby płacić to po co to wszystko? sam nie wiem o co chodzi :)
co do EHIC to tez jestem zdziwiony bo niby płace... ale dostaje z powrotem a karte mi wydali :) widze że ich przepisy są chyba bardziej zakręcone od naszych :) kiedys własnie słyszałem od angola że gdybum choc raz uzył tej karty to nie dostane juz zwrotu NI w roku w ktorym jej użyłem.Nie wiem o co w tym wszystkim chodzi? wiem że marynarskie przepisy różnią się znacznie od lądowych dlatego szukam kogoś kto jest z tym na bieżąco. Jako przykład mogę podać anglików i ich zwroty podatkowe.Otóż angol (marynarz) który pracuje minimum 183 dni poza granicami kraju (a właściwie poza jej wodami terytorialnymi - 12 mil morskich) dostaje cała zaliczkę którą płacił na podatek z powrotem ale właśnie jest ten warunek 183 dni poza UK. Czasami marynarze UK robia tak (gdy brakuje im paru dni ) że po prostu wyjeżdzaja na wakacje gdzieś poza UK aby dozbierać sobie te kilka dni a i tak im sie to opłaca.Barzdo wiele krajów ma bardzo podobne przepisy dotyczace właśnie tej kwesti.Jest to - jak kiedyś słyszałem- taki "bonus" od państwa za rozłake z rodzina,ladem itp , w końcu wiekszość z nas jest poza domem minimum 6-9 miesięcy rocznie w tym ok 75 % spędza na morzu bez możliwości zejscia na ląd - tylko jakos nasze polskie państwo nie widzi w tym problemu ,no ale to tak przy okazji :)
 
Powrót
Góra