Matura ustna - zachowanie egzaminatorki

  • Autor wątku Autor wątku Flyer
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
F

Flyer

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2012
Odpowiedzi
5
Witam,
Wczoraj zdawałem egzamin ustny z języka polskiego. Na wyniki musiałem czekać 3h, dlatego zdążyłem wrócić do domu i się przebrać, bo zaraz po werdykcie byłem ustawiony na trening kolarski i siłownię. Poza tym nie mam prawa jazdy i bardzo utrudnione połączenie MKS, dlatego zdecydowałem się odebrać wyniki przyjeżdżając na rowerze, ubrany w t-shirt i krótkie spodenki zakrywające kolana.
Po wyniki wchodzimy pojedynczo do klasy, gdzie dwie egzaminatorki podają tą informację. Po wejściu Pani powiedziała "o nie nie, w takim stroju nie podam Ci wyników egzaminu, to egzamin państwowy" - słyszało to co najmniej 5 osób. Spytałem, kiedy mogę je odebrać, powiedziała że za 30min, ale ubrany w odpowiedni strój, podziękowałem i pojechałem na trening; dzisiaj odebrałem wyniki w sekretariacie. Kobieta ośmieszyła mnie na oczach kilku uczniów, poczułem się jak śmieć i postanowiłem, że tak tego nie zostawię.

Dochodząc do sedna - czy jest jakaś regulacja prawna, określająca strój podczas odbierania wyników matury ustnej? Bo jeśli nie ma, to czyn którego dopuściła się egzaminatorka to zatajenie oceny, która według statutu jest jawna. Faktycznie, powinienem przyjść ubrany bardziej elegancko, ale to określają zasady społeczne, a nie prawo - tak mi się wydaje. Chciałbym domagać się przynajmniej przeprosin na forum grona pedagogicznego, gdyż informacja rozeszła się po wszystkich nauczycielach (pewnie wparowała do pokoju nauczycielskiego i był ubaw po pachy, jak zgnoiła ucznia) i czuję się co najmniej niekomfortowo...
 
piszesz to na serio, czy tak sobie żartujesz ?
 
Okazałeś brak szacunku dla komisji i egzaminu państwowego. Chcesz żeby Cię szanowano to szanuj innych. Wymagasz od innych, wymagaj najpierw od siebie. Ośmieszysz się jeszcze bardziej i wyjdziesz na prostaka. Tyle ode mnie.
 
Dzięki za odpowiedzi. Na samym egzaminie byłem ubrany w spodnie od garnituru, lakierki i elegancką białą koszulę z długim rękawem z krawatem - egzaminatorka stwierdziła, że przyszedłem nago na egzamin (bez marynarki) :D

Trochę to przykre, że panienki w miniówkach i z odkrytymi ramionami mogą prezentować swe walory, szczególnie gdy przy przykucnięciu widać im połowę dupy i ta sprawa ich nie dotyczy. A czepili się moich łydek :D
 
Ostatnia edycja:
Ogłoszenie wyników jest częścią egzaminu. Pamiętam jak wiele lat temu przy mojej maturze też 2 delikwentów przebrało się krótkie gacie i przyszli na ogłoszenie wyników. Oczywiście nie zostali wpuszczeni.
 
Egzamin państwowy i należy zachować się stosownie. Na ten jeden jedyny raz trening kolarski mógł poczekać.
Ubrana w kusą spódnicę dziewczyna to jednak inna skala smaku i gustu niż facet w krótkich portkach.
Zamykam bo temat niepoważny nawet jak na Hyde Park.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra