Matura

  • Autor wątku Autor wątku uczen123456
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

uczen123456

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2019
Odpowiedzi
3
Witam! Mam bardzo ważne (dla mnie) pytanie i prosiłabym o szybką odpowiedź gdyż potrzebuje jej bardzo do jutra.
Jestem uczennicą ostatniej klasy liceum. Do matury został +- miesiąc.
Ok 2 tyg temu zostałyamy przypadkowo poinformowane od nauczyciela który nas nie uczy o tym gdzie odbędzie się matura. Ogólnie chodzi o język obcy (część pisemna). Sprawa dotyczy sytuacji, że okazało się, że ma odbyć się ona w innej szkole niż ta do której uczęszczamy. Jest to dla mnie jak i w sumie dla naszej trójki kłopotliwe i mamy ku temu swoje argumenty. Natomiast jedynym argumentem jaki usłyszałyśmy biegając non stop (od momentu przypadkowej informacji nauczyciela) w celu uzyskania pewności miejsca odbycia się było to że nas jest tylko trójka, a i że tego już nie da się cofnąć. Jutro podjęte zostaną kroki dotyczące tej sprawy jednak chciałabym upewnić się czy takowe prawo ma szkoła aby oddelegować nas bez naszej zgody (+ poinformowanie nas aż tak późno) jak i czy nie ma obowiązku zapewnić nam tego miejsca w szkole macierzystej. Będę wdzięczna za każdą odpowiedź!
 
Hej! Na wstępie zaznaczę, że nie mam żadnego wykształcenia prawnego, moja porada jest czysto amatorska.
Ja na Twoim miejscu zadzwoniłabym do kuratora oświaty w Twoim regionie.
 
Taktak1 napisał:
Hej! Na wstępie zaznaczę, że nie mam żadnego wykształcenia prawnego, moja porada jest czysto amatorska.
Ja na Twoim miejscu zadzwoniłabym do kuratora oświaty w Twoim regionie.

Na początku chciałabym podziękować za odpowiedz. Zgadzam się z Twoja opinią w 100%! Jednak jutro nasi rodzice jak i my uczennice idziemy w tej sprawie "kłócić się" do dyrektor. Wicedyrektor, która zajmuje się tym bezczelnie mnie potraktowała jak i argumenty były ''z dupy wzięte'' których nawet nie potrafiła uzasadnić. np powiedziała ze można oddelegować gdy piszą 1/2 osoby, gdy odpowiedziałam, że nas jest 3 to po chwili zastanowienia powiedziała ''ale nie 4''.
Sprawa jest trochę dłuższa jednak na + dla nas. Mimo wszystko jestem ciekawa opinii czy jest szansa na to by nam się udało. Jutro podczas tej rozmowy jeżeli dyrekcja będzie nadal opierała się bezpodstawnymi argumentami oczywiście zastosujemy inne metody jak np tą podaną przez Ciebie, ponieważ zależy nam na zdaniu matury. Szkołe mamy dosłownie za blokiem, a tamta jest taki problem ze mamy m.in duzy problem z transportem. Inny nauczyciel powiedział, że w takim razie mozemy sie złożyć na taxi co tez wykaże niemałą sume a jeszcze w dwie strony. Nie chcemy się poddawać stad chciałam prosić o pomoc osób, które mogłyby cokolwiek chociaż doradzić.
 
Ja sama lata szkolne już mam za sobą, ale pamiętam, że kurator oświaty pomógł mi w konflikcie z dyrekcją gimnazjum, do którego chodziłam.
Zauważyłam też, że pismo ma wręcz magiczną moc - gdy nie możesz czegoś załatwić ustnie - napisz oficjalne pismo. I rób kopie wszystkiego.
 
A w czym jest problem, że przystąpicie do matury w innej szkole?
 
tankiel napisał:
A w czym jest problem, że przystąpicie do matury w innej szkole?





1) nie mamy transportu. Tzn może nie tyle że nie mamy wcale, bo jest autobus jeden jednak byśmy musiały czekać ok 2h w obcej szkole na maturę
2) nie mamy gdzie zostawic rzeczy. Ja nie oddam swojego telefonu obcej osobie, ponieważ gdy wydarzy się tak, że telefon zginie to sama będę za to odpowiadać ;) oczywiste jest to że obcej osobie nie dam.
3) nie mamy pojęcia gdzie jest ta szkoła nawet :) nigdy w niej nie bylam, ponieważ nie miałam potrzeby gdyż z powodu nawet transportu po prostu zapisałam się do szkoły która mam na miejscu dosłownie za moim blokiem
4) przyznam szczerze, że matura (dla mnie) jest ogromnym stresem mimo wszystko, a dodatkowy stres da mi obce otoczenie, obca szkoła. Jednak do swojej jestem bardzo przyzwyczajona i to jest oczywiste więc na pewno byłoby mi lepiej.

Ogólnie chodzi o to że gdybyśmy wiedziały, że jest możliwość rzucania uczniami do obcej szkoły to byśmy zmieniły język i nie byłoby żadnego problemu. Poinformowane zostałyamy w marcu dopiero cudem gdzie mają obowiązek poinformować nas wcześniej nawet właśnie rodzice nasi są oburzeni że żadnej informacji nie dostali na ten temat.
Mam w klasie osobę z autyzmem. Widać po nim to bardzo (jest nawet agresywny wobec nas i gdy sparawa szła do dyrekcji to nic z tym nie robili) jednak nawet nauczyciele mówili że on papierów na to nie ma (dostarczonych w szkole). Mimo to nagle znalazło się orzeczenie przez co on jako jedyna osoba zdająca wos może pisać we naszej szkole macierzystej i nie zostaje przeniesiony, pomimo że ma prawo jazdy i auto co każdy byl w szoku że ktokolwiek mu to dał (nawet nauczyciele) a jeździ....nie muszę mówić jak bo wozi kolegów do domu i wypadek prawie spowodowal i to naprawdę w 100% jego wina :) a co nawet do tego kolegi to trochę dyskryminacja że w czym my jesteśmy gorsze?...

Razem z nami pisze Ukrainka z klasy. Ona tak samo jak my zadowolona nie jest i woli w szkole macierzystej.

Kolejna kwestia taka że ustny mamy w szkole swojej a pisemny w obcej, więc w czym problem żebyśmy pisaly również pisemny?...

U nas piszą 3 osoby a w mieście tamtym ogólnie piszą 2 osoby

Podeszłam do wicedyrektorki z tym żeby się w końcu dowiedziec na 100% i ona że można oddelegować jak 1/2 osoby pisza a ja mówię że nas 3 a ona "ale nie 4". Z naszej perspektywy to lenistwo i pozbycie się problemu bo nie muszą w takim razie nauczycieli brać by nas podczas matury pilnowali

Ja po prostu z ciekawości chciałam się zapytać o to czy tak można tutaj, bo nie mamy kogo zapytać kto mógłby wiedzieć... Bo kogokolwiek nie pytalysmy to odpowiedź była prosta "nie mają prawa" lub "pierwszy raz słyszę by coś takiego bylo,że wyrzucają do innej szkoły"
 
Powrót
Góra