Mechacąca się bluza

  • Autor wątku Autor wątku pieto90
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pieto90

Użytkownik
Dołączył
11.2011
Odpowiedzi
67
Witam,

około 3 miesięcy temu kupiłem bluzę, która, jak się dzisiaj okazało- mechaci się.
Założyłem bluzę, a na nią zimową kurtkę i plecak. Po rozebraniu się w szkole zauważyłem, że na dole bluza cała się zmechaciła (tylko na dole, bo w tym miejscu kurtka najbardziej tarła o bluzę).
Czy taki "defekt" mogę zareklamować? Inne moje bluzy, czy swetry nie mechacą się ani trochę, a ta bluza tak.
 
Jeśli nie było informacji w jaki sposób należy ją używać, to możesz.
 
Dzięki za odpowiedź, ale jeszcze mam kilka pytań:

W sklepie nikt mnie nie poinformował, jak używać bluzy, nie było żadnej zawieszki na wieszaku, czy coś w tym stylu. Dla mnie normalne jest, że na bluzę mam prawo założyć kurtkę i oczekiwać, że z bluzą nic się nie stanie, ta uległa mechaceniu. W metkach bluzy jest tylko podane że: jest wykonana z 100% włókna poliestrowego i żeby nie używać zmiękczaczy i silnych detergentów. Nic innego nie ma.

1. Reklamować jako: niezgodność towaru z umową? Bo wadę odkryłem dzisiaj (więc czas do 2 miesięcy od wykrycia wady), no i nie minęły dwa lata od zakupu bluzy.

2. Czy sklep, jeśli jest podany materiał wykonania bluzy może odmówić mi przyjęcia reklamacji? Bo powinienem sam wiedzieć jak korzystać z bluzy skoro jest podany materiał?

2. a) Chociaż w sumie, ten sklep należy do sieci sklepów z odzieżą sportową, to chyba nikt w sklepie nie będzie o niczym decydować, tylko bluzę wraz z pismem reklamacyjnym wyślą gdzieś dalej. Mylę się?
 
1) tak
2) nie
3) ciebie to nie interesuje. Odpowiada wobec ciebie sklep, w którym kupiłeś.
 
Oki, dzięki za pomoc. Poinformuję w tym wątku innych (z podobnymi sytuacjami), jak dalej sytuacja się potoczy.
 
Podbijam temat do góry, bo otrzymałem pismo o nieuznaniu reklamacji:

"Mechacenie się odzieży z materiałów tekstylnych, nie stanowi niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową.
Brak jest podstaw technicznych, aby stopniową utratę wyglądu, uznać za wadę materiałową.
Tym bardziej, że usunięcie supełków z powierzchni bluzy jest wykonalne w warunkach domowych.
Zmechacenie występuje na całej powierzchni bluzy, wskazuje to jednoznacznie na cykliczne tarcie, wynikające z warunków użytkowania lub warunków konserwacji.
Okresowa konserwacja wyrobu w postaci prania, prasowania, usuwania zmechaceń, drobnych zabiegów krawieckich należy do obowiązków konsumenta w ramach dbałości o produkt.
Nie stwierdzono wadliwości użytego do produkcji bluzy, materiału tekstylnego. Miejscowe zmechacenia wynikają z warunków i intensywności użytkowania wyrobu.

Sprzedawca dokonał usunięcia "supełków" z połowy bluzy, sposobem domowym z zastosowaniem maszynki do usuwania zmechaceń ze swetrów. Jest to czynność bardzo prosta i szybka w wykonaniu.

Reklamacja z w/w względów, nie znajduje technicznego uzasadnienia.

Podpis: Z-ca Dyrektora Działu Reklamacji"


I co teraz? To moja pierwsza bluza, która się mechaci :rolleyes: i to jeszcze w tak "chamski- widoczny" sposób, bo gdyby to było drobne mechacenie się, to bym jeszcze olał (kwestia osobista oczywiście). Pragnę dodać, że usunięto może z 20% wielkości tych supełków (nie ilość, ale ich wielkość zmalała o 20% około, więc bardzo mało).

1. Udać się do własnego rzeczoznawcy?
2. Jak to jest z tym czasem reklamacji (2 miesiące, od momentu zauważenia wady)? Załóżmy, że mój rzeczoznawca uzna reklamację za stosowną. Ja oddam z jego opinią bluzę na reklamację, oni mi znowu odrzucą i załóżmy, że mijają 2 miesiące od zauważenia wady? Co wtedy? Nie będę mógł pójść do rzecznika praw konsumentów, bo właśnie minęły 2 miesiące od zauważenia wady? Mimo, że ja dalej nie zgadzam się z ich uzasadnieniem nieuznania reklamacji.
 
Ostatnia edycja:
1) Możesz zdobyć swoją opinię rzeczoznawcy, który poprze twoje racje i z tą opinię nią złożyć ponownie reklamację. Za "Poradnikiem Konsumenta" z tego forum:

Przy nieuwzględnieniu reklamacji, Sprzedawca często powołuje się na opinię rzeczoznawcy. Nie jest ona jednak dla Konsumenta wiążąca! Podobnie Konsument może w reklamacji załączyć swoją opinię rzeczoznawcy (nie jest to przeważnie kosztowne rozwiązanie, a może pomoc) - listę rzeczoznawców w danym mieście można znaleźć na stronach Inspekcji Handlowej lub sądów w danym mieście.

2) 2 miesiące masz na powiadomienia od zauważenia niezgodności. Już powiadomiłeś.
 
Dziękuję nomnes.
W przyszłym tygodniu znowu spróbuję.
 
Witam,
odświeżam temat.
Dostałem bardzo podobną odpowiedź, przy czym bluzę ubrałem dwa razy.
Jak można się odwołać bez brania swojego rzeczoznawcy (chciałbym uniknąć jakichkolwiek kosztów)?
Czy można w ogóle podważyć opinię, że mechacenie się nie stanowi niezgodności towaru z umową.

Pozdrawiam
 
Jak chcesz cokolwiek podważać bez opinii rzeczoznawcy? Jeśli decyzja sklepu jest negatywna to żadne Twoje odwołania nie zmienią jej. Jedyne co pozostaje to rzeczoznawca, bądź też od razu sąd jak się czujesz pewnie.
 
odświeżam temat

Kupiłam w lipcu bluzkę z długim rękawem, fajna . lużna tzw. weekendowa, oddałam ją teraz do reklamacji bo jeszcze nie została wyprana a już zmechaciła się. Ubrana została kiika razy we wrześniu (wcześniej było za ciepło aby ją założyć).

Reklamacja rozpatrzona negatywnie. Odpowiedź:

1)miejscowe zmechacenie powstałe na bluzce wynika najprawdopodobniej z tarcia materiału o inną powierzchnię np.pasy samochodowe, torebka, spodnie, inny materiał
2)jest to uszkodzenie mechaniczne, które nie podlega reklamacji
3)...skład wiskoza i lycra, kt nadmiernie się nie mechaci
4)uszkodzenie nie wynika z wady produktu
Indywidualnie pochodzą do klienta , oczyścili zmechacenie i poradzili,
aby w przyszłości oczyszczać tkaninę golarką.( jestem zła, bo w ten sposób zatarli ślady czyli supełki, podstawę zmechacenie bo dać do rzeczoznawcy przeze mnie).

Proszę o pomoc co zrobić, do rzeczoznawcy swojego nie mam co oddać bo supełki zniknęły a ja jestem negatywnie nastawiona do bluzki bo co ta za bluza, w której nie mogę jeździć samochodem, nosić torebki itd. Jaki mam termin na odwołanie się i jak się odwołać skoro nie ma dowodów?
 
Powrót
Góra