P
PatrycjaG
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2007
- Odpowiedzi
- 8
Witam, 1,5 miesiąca temu oddałam autko do naprawy (znajomy wymienił mi pasek rozrządu niestety tylko w teorii co doprowadziło do poważnego uszkodzenia silnika) mechanik po oględzinach stwierdził że naprawa będzie kosztowała ok 1 500zł. Autko stało tam ok 1 miesiąca podczas odbioru bardzo się spieszył a drukarka z komputera mu sie zepsuła więc poprosił żebym zapłaciła a on rachunek wystawi mi za 2 dni - tak tez zrobiłam. Niestety okazało się że oprócz brakującego w baku paliwa praktycznie nic więcej w samochodzie sie nie zmieniło. Zwróciłam się więc ponowenie do tegoz mechanika z proźbą o wystawienie rachunku, wypisanie części wymienionych i doprowadzenie naprawy do końca co zakończyło się tygodniowym zwodzeniem mnie a becnie mechnik nawet nie odbiara telefonów. Utopiłam 1 800zł zostałam bez rachunku i samochodu. RATUNKU! jak wybrnąć z tej sytuacji? (mam świadka który był ze mną jak zawoziłam autko i w czasie oceny kosztów naprawy)