D
Dubsteperowicz
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2014
- Odpowiedzi
- 23
Witam,
Jakies 4tyg temu oddałem motocykl do mechanika.Kompletnie nie wiedziałem jak go naprawić.Mechanik powiedział,żebym odebrał sprzęt za tydzień. Zrobiłem i tak.Ten powiedział mi,że jeszcze nic nie zrobił,jedynie umył...Kazał przyjsc po swietach.Przyszedłem i znowu odesłał mnie do domu ,tłumacząc się,że nie miał czasu.Już nie wytrzymałem ,dzisiaj przyszedłem odebrać moto,ale jeszcze się za niego nie zabrał....Postanowiłem więc zabrać motocykl i oddać do innego serwisu,ale mechanik oczekuje ode mnie pieniędzy. Co prawda w regulaminie który podpisywałem jest napisane "w przypadku rezygnacji z naprawy klient może zostać obciazony kosztami ekspertyzy" i jak najbardziej to rozumiem. Ale to chyba nie sprawiedliwe ,jeżeli mam zapłacić 200zł(tyle zażądał) za umycie mi motoru....negocjacje nie wchodzą w gre,tłumaczy się ze tyle pracy go kosztowało to.Pomijam już fakt,że o żadna mycie go nie prosiłem...Co mogę zrobic w takiej sytuacji?
Jakies 4tyg temu oddałem motocykl do mechanika.Kompletnie nie wiedziałem jak go naprawić.Mechanik powiedział,żebym odebrał sprzęt za tydzień. Zrobiłem i tak.Ten powiedział mi,że jeszcze nic nie zrobił,jedynie umył...Kazał przyjsc po swietach.Przyszedłem i znowu odesłał mnie do domu ,tłumacząc się,że nie miał czasu.Już nie wytrzymałem ,dzisiaj przyszedłem odebrać moto,ale jeszcze się za niego nie zabrał....Postanowiłem więc zabrać motocykl i oddać do innego serwisu,ale mechanik oczekuje ode mnie pieniędzy. Co prawda w regulaminie który podpisywałem jest napisane "w przypadku rezygnacji z naprawy klient może zostać obciazony kosztami ekspertyzy" i jak najbardziej to rozumiem. Ale to chyba nie sprawiedliwe ,jeżeli mam zapłacić 200zł(tyle zażądał) za umycie mi motoru....negocjacje nie wchodzą w gre,tłumaczy się ze tyle pracy go kosztowało to.Pomijam już fakt,że o żadna mycie go nie prosiłem...Co mogę zrobic w takiej sytuacji?