Meldunek

  • Autor wątku Autor wątku grzesiek21
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

grzesiek21

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2007
Odpowiedzi
12
mam zameldowanie na pobyt stały.
Czy żona bez mojej zgody może mnie wymeldować z mieszkania?
 
odwiedzam dziecko w tym mieszkaniu ale zona kaze mi wychodzic na spacery z małą córeczką
 
Niestety moje zdanie jest takie, że mogłaby żona wymeldować Ciebie bez Twojej wiedzy...:/ale nie wiem tego na 100%To jej mieszkanie...Powodzenia życzę i pozdrawiam
 
sprawa o naruszenie posiadania i wymeldowanie zastrzymane
 
U kogo zatrzymane to zatrzymane.Hhahaha
Do Grześka.Jeśli mieszkanie jest żony i nie mieszkasz, może Cię wymeldować decyzją administracyjną.Sam to przerabiałem.Nieważne, że wymieniła zamki, nieważne, że wystawiła Ci rzeczy w kartonie przed domem.Nieważne,że jest jeszcze żoną, nieważne, że masz maloletnie dziecko, nad którym masz pełnię władzy rodzicielskiej.
 
haha, kto przerabiał to przerabiał
Nieważne, że się znęcał, że nie mieszka, że nie płaci i ma wszystko w nosie, mam mu dać klucze i już
 
I nic nie udało Ci się zrobić ? Czy skorzystałaś z rad Byroona ?
 
[cytat="ona_06"]haha, kto przerabiał to przerabiał
Nieważne, że się znęcał, że nie mieszka, że nie płaci i ma wszystko w nosie, mam mu dać klucze i już[/cytat]

Moja teściowa wymeldowała ze swojego mieszkania syna bez jego zgody i bez jego obecności w biurze meldunkowym na drodze administracyjnej a następnie mieszkanie sprzedała i wyprowadziła się do innego miasta.
Coś tu nie tak.
Pochodź za tym dobrze.
 
Aga trafiła na trudnego przeciwnika, który wie, jak się bronić i "umilić" jej życie.
 
Bez twojej wiedzy to nie sadze zeby mozna bylo cie wymeldowac,poniewaz Burmistrz,badz prezydent,czy wojt miasta czy wsi bedzie cie takze wzywal do siebie w celu wyjasnien,no chyba ze ktos odbierze za ciebie korespondencje i ci jej nie pokaze wiec sie nie stawisz!
 
Mój przeciwnik jest głupi, tylko ma doradców dobrych
[cytat:17b3l6zd]
Moja teściowa wymeldowała ze swojego mieszkania syna bez jego zgody i bez jego obecności w biurze meldunkowym na drodze administracyjnej
[/cytat:17b3l6zd]
Ja też od tego zaczęłam i szło bez problemów, stwierdzone było, że nie mieszka, ale jak ci założył sprawę o naruszenie to tym samym tryb administracyjny został zawieszony, rozumiesz? I dzwanzia ma rację Urząd Dzielnicy itp, musi dotrzec do obu stron, a nie bez wiedzy kogoś wymeldować.
 
Mada skorzystałam z rad, mam sprawy złożone w sądzie, ale nie dostałam jeszcze odpowiedzi. Tak sobie pomyślałam, że może napisze pismo do byłego, że proszę o zwrot kosztów za użytkowanie lokalu (nie płaci od połowy'02r, a ja zgłosilam w ADM, ale podstawę muszę za niego płacić i tak) i dam mu we wtorek za pokwitowaniem, w obecności komornika i dzielnicowego. Jak nie będzie chciał przyjąć to będę miała świadków. Co o tym myślicie?
 
Odpowiedzcie mi, czy to dobry pomysł z tym pismem. W jaki sposób mam wyegzekwować zwrot za zameldowanie w lokalu? Mam zgłosić komornikowi, czy trzeba w administracji, w sądzie? Co zrobić?
 
Powrót
Góra