MIAŁAM WYPADEK SAMOCHODOWY

  • Autor wątku Autor wątku Monia12
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Monia12

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2007
Odpowiedzi
5
Jechałam drogą w terenie zabudowanym, następnie z prawego pasa skręciłam w lewo i na wjedździe do posesji chciałam wykonać manewr zawracani (miałam włączony lewy kierunkowskaz). Gdy już byłam przy lewej krawędzi jezdni auto jadące za mną uderzyło we mnie (wgniecione dzwi od strony kierowcy i stłuczona szyba, mi się nic nie stało). Auto wyjechało zza lekkiego łuku, ścieło zakręt (ślady hamowania były na pasie lewym) i najprawdopodobniej nie widziało mnie. Kierowca tamtego auta chcąc uniknąć odpowiedzialności powiedział policji ( ZRESZTĄ SWOJEMU KOLEDZE) że stałam na prawym poboczu i ruszyłam (co nie było prawdą). Policjant poweidział ŻE NIE WIDZIAŁ WYPADKU WIĘC NIE MOŻE STWIERDZIĆ WINNY A PONIEWAŻ ŻADNA Z OSÓB SIĘ NIE PRZYZNAŁA TO SPRAWA TRAFI DO SĄDU. ALE PO 10 DNIACH WEZWANO MNIE NA KOMENDĘ I POWIEDZIANO ŻE POLICJA STWIERDZA MOJĄ WINĘ (NIEBEZPIECZNY MANEWR ZAWRACANIA).
Mam porobione zdjecia po kolizji, ślady hamowania na lewym pasie tamtego kierowcy, stłuczone szkło zaraz przy lewym poboczu pochodzace z mojej szyby Czy mam szanse wygrać sprawę w sądzie grodzkim z uwagi na niesprawiedliwe orzeczenie policji. Bardzo proszę o pomoc
 
to pani ma tak wykonac manewr zawracania zeby nie stwarzac zagrozenia i zeby kierowca jadacy z naprzeciwka widzial sytuacje
Mi sprawa wydaje sie oczywista
 
oj chyba nic tu się nieda zrobić. zawracający musi upewnić się ze nie spowoduje to zagr.bezp w ruchu drogowym art 23 prd
 
Uderzyła we mnie kierowcaj adący ZAMNĄ A NIE Z NAPRZECIWKA!!!!!
 
I jeszcze jedno pytanie ile czasu policja ma na orzeczenie winy jeżeli policjant na miejscu wypadku stwierdził, że go nie widział i nie jest w stanie ocenić kto zawinił, więc sprawa kierowana jest do sądu grodzkiego. Czy wogóle jest to możliwe, że po 10 dniach inny policjat tylko na podstawie zeznań orzeka moją winę ??
 
@ Monia12:
Nie pisz kolejnych postów pod sobą - używaj przycisku "zmień"! :x

Skąd wiesz, że policjant był znajomym tamtego kierowcy? Mam wrażenie, że cała sytuacja jest przedstawiona w bardzo subiektywny i niepełny sposób...
 
Policja nie orzeka o winie, o winie orzeka sąd.
 
Powrót
Góra