W
WeronikaR
Witam serdecznie, mam zapytanie odnośnie miejsca wolnego na parkowanie swojego pojazdu . Od niedawna wprowadziłam się do mieszkania które należy do wspólnoty mieszkaniowej( jak wszyscy lokatorzy w budynku). Na drugi dzień pan ,który ma garaż obok miejsca wolnego tam gdzie parkuje oznajmił, że nie mogę tam stawać autem bo zryłam trawnik i ziemie bo on i sąsiedzi tam trawę posiali by rosła. Na następny dzień znowu postawiłam bo nikt inny nie mówił i nie wykazywał jakiegokolwiek sprzeciwu z sąsiadów co do parkowania i znowu "uprzejmy" pan powiedział, że nie chce bym parkowała bo ta trawa... Powiedziałam, że tutaj będzie miejsce na garaż (jeżeli otrzymamy pozwolenie na budowę) obok jego i że teraz wysypie kamienie by tej ziemi tak nie zryć brzydko jak maja po drugiej stronie inni sąsiedzi to uzyskałam wielki sprzeciw, że nie dostaniemy tego miejsca ani pozwolenia bo on chce tutaj trzepak i ławkę. Po dyskusji nagle powiedział że po drugiej stronie podwórka bym budowała garaż ( tam parkują sąsiedzi a dwa musieli by gołębnik na pranie zlikwidować sąsiadom). Rano gdy wyjechałam do pracy to zagrodził mi miejsce do parkowania kostkami brukowymi. Rozumiem że jestem nową lokatorką ale tez chce parkować pod blokiem na podwórku z czego jest wolne miejsce. Co w tej sytuacji powinnam zrobić bo już mam dosyć tego sąsiada który próbuje wykazać się wyższością bo ja jestem nową lokatorką... Na co mogę się powołać by dał mi spokój i nie zagradzał mi miejsca... Czy a jakieś wnioski bym miała to na papierku że mogę tam parkować? Za każdą informację i pomoc dziękuję.