miejsce zamieszkania a miejsce pracy

  • Autor wątku Autor wątku cendrillon1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

cendrillon1

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2007
Odpowiedzi
4
Prosze o pomoc.
Rozpoczynając pracę, byłam mieszkanką (zameldowana) Kutna, podjęłam pracę w Swarzędzu. Było to 3 lata temu. W międzyczasie wyszłam za mąż i przeprowadziłam się do Wrześni, więc podałam w kadrach nowy adres zamieszkania. Cała korespondencja z pracy przychodziła już na nowy adres wrzesiński.
Na początku tego roku otrzymałam zaświadczenie z firmy będące podstawą do corocznego PIT-u. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy pani rozliczająca mój PIT oznajmiła mi, że muszę do niego dopłacić ok 500zł, gdyż po zmianie adresu na miejscowy pobierałam dochody jako osoba zamieszkała poza miejscem pracy!!!! Co mam teraz zrobić. Musze zapłacić 500zł, bo jeśli nie, to odsetki kane są kilkakrotnie wyższe, nie chce oszukiwać fiskusa, ale wina nie leży po mojej stronie, bo to kadrowa powinna pilnować tego typu problemów, tym bardziej, że informowałam firmę, że zmieniłam adres zamieszkania.
Co teraz?
 
Czy Swarzędz i Września to jest ta sama miejscowość? Z geografii pamiętam że nie, jest gmina Swarzędz i gmina Września.
Pracuje Pani w Swarzędzu, a mieszka we Wrześni. W czym problem?

Ewentualna dopłata to ok. 58 zł, ale nigdy 500 zł, a odsetki jeszcze wyższe? Kto Pani rozlicza PIT-a?
 
[cytat="Janusz M."]Czy Swarzędz i Września to jest ta sama miejscowość? Z geografii pamiętam że nie, jest gmina Swarzędz i gmina Września.
Pracuje Pani w Swarzędzu, a mieszka we Wrześni. W czym problem?

Ewentualna dopłata to ok. 58 zł, ale nigdy 500 zł, a odsetki jeszcze wyższe? Kto Pani rozlicza PIT-a?[/cytat]Przepraszam, ale pisząc byłam zaaferowana tym kłopotem i nastąpiło przekłamanie. Podjęłąm pracę w Swarzędzu, będąc zameldowaną w Kutnie, a potem przepropwadziłam się do Swarzędza i zgłosiłam to w kadrach. Uważa pan, że kobieta od rozliczenia PIT przesadziła z 500zł? Nie znam się an tym. Wiem tylko, że pobierałam dochody jako osoba z innego miasta, a powinnam jako zameldowana w miejscu pracy.
Błagam o odpowiedź.
 
Trzeba było napisać również oświadczenie w rodzaju: "W związku ze zmianą adresu zamieszkania proszę o naliczanie mi podstawowych kosztów uzyskania przychodu" - w końcu to Ty 3 lata temu prosiłaś o koszty podwyższone (zakład pracy nie może ich naliczać sam z siebie).

500 zł to raczej przesada, chyba że przekroczyłaś pierwszy próg podatkowy, a zakład pracy cały czas pobierał podatek w wysokości 19% - wtedy dopłata mogłaby osiągnąć taką kwotę. Również w kilku innych przypadkach, ale na pewno nie wyłącznie dlatego, że wyższe były kup - to jest różnica 58 zł w ciągu całego roku, tak, jak podał Pan Janusz. Albo źle zrozumiałaś osobę rozliczającą PIT, albo jakiś jeszcze czynnik ma tam wpływ na dopłatę podatku.
 
Urzędniczka rozliczająca powiedziała, że mam zbyt wysokie koszty uzyskania przychodu. Sądziłam,że zakład pracy sam zmieni stawkę naliczania wynagrodzenia w momencie kiedy podam do informacji że przemeldowałam się do miasta w którym pracuję,tak jak kadrowa sama powiadomiła mnie,ze stosuje stawkę dla osoby zamieszkałej poza miejscem pracy,kiedy byłam zatrudniana.To dla mnie lekcja,moze jestem naiwna,ale nie znam się na kwestiach kadrowych,nie ingerowałam w to co pojawiało się na pasku,przeglądałam go,ale nie aż tak wnikliwie.
Dla mojej informacji: jaki są te dodatkowe ewentualne czynniki, którą mogą decydować o tak wysokiej dopłacie do Pita, poza przekroczeniem 1 progu podatkowego?
 
Np. dopłata do podatku z powodu zwrotu ze spółdzielni za montaż okien. Rozliczanie się z mężem, który przekroczył próg, a za którego zakład pracy rozliczał 19%. Rozliczenie dochodów z zagranicy.

Nic więcej w tej chwili nie przychodzi mi do głowy.
 
Spotkałem się już z błędnym naliczaniem zaliczki na podatek przez cały rok, co dało kwotę dopłaty w wysokości 530 zł. (nie odejmowano ulgi podatkowej). :)
 
Chyba odejmowano podwójnie ;-).
 
Tam miało być nadpłaty, a nie dopłaty. :D Fakt autentyczny, od paru lat pewna duża firma (budżetówka) nie odlicza ulgi podatkowej, w rezultacie pracownicy zawsze mają nadpłacony podatek.
 
Za to mniej dostają wynagrodzenia na rękę w ciągu roku...

Może być też taka sytuacja, że jest kilka źródeł zarobków (dwie umowy o pracę czy praca i renta / emerytura albo praca i działalność gospodarcza opodatkowana na zasadach ogólnych) i w każdym odliczana jest kwota wolna - wtedy może być do dopłacenia przeszło 500 zł...
 
Oki, jedna rzecz tylko mnie zastanawia. skoto to ja powinnam dopilnować tego, składając oświadczenie, że "W związku ze zmianą adresu zamieszkania proszę o naliczanie mi podstawowych kosztów uzyskania przychodu", to jest tu pewna niekonsekwensja, bo ja zatrudniając sie w zakładzie pracy 3 lata temu, nie prosiłam ani pisemnie ani ustnie, by naliczać mi inne koszty przychodu. Kiedy zgłosiłam zmianę adresu zameldowania, kadrowa dała mi do wypełnienia druczek do PZU w celu poinformowania o zmianie danych. to jestem sama sobie winna, czy jednak mam prawo kogoś za to winić? wiem, że fiskusowi pieniądze i tak muszę zapłacić, ale chodzi mi o to czy mam jakąs szansę złożyć gdzies na kogoś skargę w związku z powstałym problemem, czy nie. Mądry Polak po szkodzie, ale może warto bym kogoś o tym poinformowała....?
 
Tylko jakie to ma dla Ciebie znaczenie? Dostawałabyś mniej na rękę w ciągu roku, a tak dostaweałaś więcej, tylko teraz musisz część z tego oddać fiskusowi. W sumie wychodzi na to samo.
 
Powrót
Góra