T
Teoo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2022
- Odpowiedzi
- 18
Panie oraz Panowie, jest sprawa.
Przez ostatnie 8 lat mieszkałem w mieszkaniu komunalnym z Babcią, którą się opiekowałem i pomagałem. Niestety Babcia odeszła dwa tygodnie temu, a ja muszę ogarnąć sprawy mieszkaniowe. Byłem domeldowany (ok 6 lat temu) do tego mieszkania, głównym najemcą była Babcia. Niedługo zamierzam się udać do biura i pozałatwiać wszystko. Czy ktoś może przerabiał taką sytuacje i wie jak to wygląda? Będą robić problemy, czy po prostu przepiszą głównego najemce? Czy muszę coś powiedzieć na tej rozmowie albo czegoś nie mówić?Mam pracę z umową na czas nieokreślony, zarobki rzędu 3-4 tysięcy netto. Babcia na tym mieszkaniu mieszkała ponad 60 lat, wcześniej jej rodzice mieszkali od wybudowania bloku. Proszę o pomoc. Jeśli ktoś nie wie, to może chociaż powie mi do jakiego prawnika musiałbym się zgłosić. Bardzo obawiam się, że coś "palnę" i zostanę bez dachu nad głową... "Smaczku" sprawie dodaje fakt, że wyremontowałem to mieszkanie za swoje oszczędności, a teraz mogę zostać z niczym... Proszę o pomoc i pozdrawiam wszystkich!
Przez ostatnie 8 lat mieszkałem w mieszkaniu komunalnym z Babcią, którą się opiekowałem i pomagałem. Niestety Babcia odeszła dwa tygodnie temu, a ja muszę ogarnąć sprawy mieszkaniowe. Byłem domeldowany (ok 6 lat temu) do tego mieszkania, głównym najemcą była Babcia. Niedługo zamierzam się udać do biura i pozałatwiać wszystko. Czy ktoś może przerabiał taką sytuacje i wie jak to wygląda? Będą robić problemy, czy po prostu przepiszą głównego najemce? Czy muszę coś powiedzieć na tej rozmowie albo czegoś nie mówić?Mam pracę z umową na czas nieokreślony, zarobki rzędu 3-4 tysięcy netto. Babcia na tym mieszkaniu mieszkała ponad 60 lat, wcześniej jej rodzice mieszkali od wybudowania bloku. Proszę o pomoc. Jeśli ktoś nie wie, to może chociaż powie mi do jakiego prawnika musiałbym się zgłosić. Bardzo obawiam się, że coś "palnę" i zostanę bez dachu nad głową... "Smaczku" sprawie dodaje fakt, że wyremontowałem to mieszkanie za swoje oszczędności, a teraz mogę zostać z niczym... Proszę o pomoc i pozdrawiam wszystkich!