Mieszkanie od dziadka a spadek rodziny

  • Autor wątku Autor wątku Abat28
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Abat28

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
1
Witam. Na wstepie przepraszam za brak PL czcionek.
W marcu zeszlego roku, Dziadek z Babcia postanowili mi wykupic i przepisac mieszkanie. Moze wymienie po kolei jak wygladaly formalnosci, i jakie jednoczesnie posiadam dokumenty.

Wpierw Dziadek, jako glowny najemca mieszkania spoldzielczego, upowaznil Babcie aktem notarialnym do reprezentowania jego osoby, poniewaz nie mogl chodzic. Posiadam ten akt.

Nastepnie Dziadek z Babcia, wykupili owe mieszkanie. Rowniez potwierdzone aktem, odpisem ksiegi wieczystej, itd. Ten akt rowniez posiadam.

I na koncu, rowniez aktem notarialnym (ktory rowniez posiadam, odpisy ksiag wieczystych rowniez), przepisal razem z Babcia mieszkanie na moja osobe. Aktem darowizny dla scislosci. Od tego czasu minelo 10 miesiecy.

Dziadek wszystko zdolal zalatwic za zycia.

I teraz problem. Strasznie zle mi po pierwsze ze musze to wszystko pisac, niestety w dwa tygodnie od smierci Dziadka. Dziadek dlatego mi przepisal mieszkanie, gdyz Moja Matka jest alkoholiczka, bez pracy, zameldowania, zadnego majatku. Ojca nie znam. Rodzina poza tym jest strasznie sklocona. Dziadek z Babcia byli moja rodzina zastepcza. Wychowywali mnie od 4 roku zycia. Mam teraz 28 lat. Od paru dni Moja Matka mieszka w tym mieszkaniu. Ja od dawna wynajmuje mieszkanie gdzie indziej. Babci nie poznaje, strasznie ja Matka zbalamucila. Moja Matka odgraza sie, ze jeszcze zabierze mi to mieszkanie, ze sprowadzi jakas tam czesc swojej rodziny i zrobi z "wszystkim porzadek". Jakie ma mozliwosci z prawnego punktu widzenia? Czy Ona na przyklad moze sie tam zameldowac, i potem bede mial problemy ze sprzedaza tego mieszkania? Moze wszczac jakas sprawe spadkowa w przypadku takiej kolejnosci zalatwienia sprawy przez Dziadka? Przypominam, Babcia zyje caly czas, i miala wspolnote majatkowa z Dziadkiem. Boje sie ze zastrasza Bacie, Babcia juz widze ze nie wie co sie dzieje. Ma 82 lata i jest po wylewie. Jezeli moja Matka zrobi tam przyslowiowa nastepna w swoim zyciu "meline", to jak ja stamtad wyrzucic. Dziadek majac glowe na karku twierdzil, ze nie ma zadnej mozliwosci zeby ktos przeja ode mnie to mieszkanie. Dziekuje za jakiekolwiek wskazowki.
 
Darowizna jest formą przeniesienia własności. Stąd Pani dziadek miał rację twierdząc " nie na możliwości żeby ktoś przejął to mieszkanie" Trzeba mieć na uwadze że rozwiązania umowy darowizny nie można żądać po upływie dwóch lat od jej wykonania. Ponieważ Pani dziadek nie żyje darczyńcy nie mogą rozwiązać umowy darowizny. Pani matka jako spadkobierca po zmarłym ojcu może odwołać darowiznę z powodu niewdzięczności tylko wtedy, gdy darczyńca w chwili śmierci był uprawniony do odwołania. A ponieważ Pani dziadek umarł w okresie uprawniającym do odwołania darowizny istnieje taka możliwość prawna. Oczywiście niewdzięczność z Pani strony musi nie budzić żadnych wątpliwości, a ciężar dowodu spoczywa na Pani matce.
 
Powrót
Góra