Mieszkanie - Problemy techniczne.

  • Autor wątku Autor wątku abcdefw
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

abcdefw

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2017
Odpowiedzi
11
Dzień dobry,

Zwracam się do Państwa (szerokiego grona forum), o poradę/pomoc w sprawie problemów technicznych w mieszkaniu.
Może, ktoś z Państwa miał taki problem, i podzieli się w odpowiedziach, co można z tym zrobić - jak spróbować załatwić sprawę.

Tytułem wstępu - jestem właścicielem mieszkania, (które zakupiłem 3 lata temu), które przynależy do Spółdzielni Mieszkaniowej "XYZ" - nie chcę podawać jej nazwy, ani krs/nipu.

Blok został oddany do użytku w około 2001 roku, mieszkanie odkupiłem od poprzednich właścicieli. Każde z mieszkań w bloku ma indywidualne ogrzewanie gazowe (nie jesteśmy podłączeni do żadnej ciepłowni).

Do wiadomości załączyłem szkic mieszkania, w jaki sposób jest ustawione, oraz na czerwono zaznaczyłem miejscem problemu.
Problematycznym miejscem jest zaznaczona ściana wewnętrzna budynku pomiędzy łazienką a kuchnią - kolor czerwony.
W tej ścianie biegną 3 lub 4 kanały wentylacyjne do mieszkań,
W1 - kanał wentylacyjny do naszej kuchni
W2 - kanał wentylacyjny do sąsiada pod nami (mieszkanie nie zamieszkałe, nieogrzewane)
W3, W4 - kanały do innych mieszkań.
W (czarny) - kanał wentylacyjny łazienki (sprawny)

Gdy przychodzą chłodne zimowe dni - w łazience, na ścianie zaznaczonej na czerwono (pomiędzy kuchnią i łazienką) - pojawia się grzyb i pleśń.
Grzyb i pleśń pojawia się w górnej części ściany (przy suficie) i schodzi w dół (dołączone zdjęcie).
Przy szukaniu przyczyny, zauważyłem - że ściana w miejscu gdzie biegnie kanał W2 jest bardzo zimna na całej jego szerokości i wysokości.
Robiąc pomiar pirometrem na kanale W2 - temperatura ściany wynosiła ~12-13C, a na kanale W4 ~20C, W1-19C. Po takich wynikach doszedłem do wniosku, że jest problem techniczny z kanałem wentylacyjnym W2. I z tego powodu na szerokości kanału W2 skrapla się wilgoć (zdjęcie_3)

Zgłosiłem problem techniczny do Spółdzielni mieszkaniowej.
Pojawiła się Pani Prezes Zarządu, w towarzystwie kominiarza, oraz osoby technicznej z branży budowlanej - który o budynku bardzo dużo wie (zarządcza techniczny??).
Pokazałem newralgiczne miejsce, wyjaśniłem problem. Kominiarz sprawdził ciąg kratki wentylacyjnej W w łazience - stwierdził, że jest OK.
Wniosek - problem z kanałem wentylacyjnym W2

Po wspólnej dyskusji - Pani Prezes lekko zasugerowała, że kanał W2 - jest do mieszkania, pod nami, które, w którym od dawna nikt nie mieszka.
I że prawdopodobną przyczyną, zimnej ściany jest - nie zamieszkałe mieszkanie. Prawdopodobnie jest zasysane przez komin wilgotne / zimne powietrze do mieszkania - który tak bardzo wychładza ścianę.

Wspólnie zasugerowali, że mam pecha … i najlepiej gdybym przy remoncie tą ścianę w łazience sobie dodatkowo ocieplił.
(WTFF !!! Gdy padło hasło - kto za to zapłaci - była cisza).

Na, te sugestie dość mocno się oburzyłem i nie zgodziłem z tym - gdyż, w mojej opinii jest to problem techniczny leżący po stronie Spółdzielni.
Na moje pytanie, co ja niby mam z tym robić teraz - nie potrafili mi odpowiedzieć (próbowali zrzucić winę na mnie, i na słynne takim mamy klimat).

Gdy zapytałem, czy sąsiad pod nami ogrzewa mieszkanie, (czemu tego nie robi - osobno poruszany temat), i czy jest ustawiona jakaś minimalna temperatura np. 16C.
Pani Prezes stwierdziła, że ona nikogo nie może zmusić do niczego. Zwłaszcza, że każde mieszkanie jest ogrzewane oddzielnie i indywidualnie.

Na zakończenie rozmowy, powiedziałem, że oczekuję od Pani prezes usunięcia problemu - bo to nie leży w mojej gestii.
Czy zmuszenia sąsiada do ogrzewania, czy naprawę kanału wentylacyjnego, mnie to obojętne.

Proszę Państwa, … co z takim problemem, można zrobić? Czy takie praktyki spychologii problemów są powszechne? Piszę, bo widziałem - jakie podejście mają CI ludzie, że zostanę sam z tym problem.
Chciałbym załatwić ten problem szybko i polubownie - bez krzyków, bez sądów. Jest to dla nas ważne i pilne - małe dziecko 20miesięczne.

Szukałem w "sieci" informacji o obowiązkach spółdzielni mieszkaniowej - strasznie dużo banałów w stylu "rozliczanie rachunków i dbanie o dobro..." - Czy taki przypadek należy do ich obowiązków?
Czy są jednoznaczne wytyczne - co do ogrzewania mieszkań i min. temperatur w sezonie zimowym (temperatury obecnie dochodzą do -28C), bo tutaj też jest wielki bałagan w informacjach.

PS. Na koniec półżartem pół serio - jeśli każdy się wypnie - to może sam naprawię kanał W2 (nawiercę i wstrzyknę do niego bardzo duże ilości piany rozprężnej). U mnie problem się rozwiąże, ale będzie miał problem sąsiad pod nami (właściciel nie zamieszkałego mieszkania).

PS2.
Zdjęcie_2 - Pokazuje pleść na ścianie (na szerokości kanały wentylacyjnego W2)
Zdjęcie_3- Pokazuje mokrą ścianę, jak woda skrapla się zimnej części ściany (na szerokości kanały wentylacyjnego W2).
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Po pierwsze w zimie nie walczyć z wiatrakami. Rzeczoznawca od kominów i grzybów, firma specjalistyczna do ich uśnięcia z nowoczesnym skutecznym zabezpieczeniem przed powrotem grzyba. Dodatkowe ogrzewanie ściany choćby farelka co jakiś czas do końca zimy. Twój lokal, twoje dziecko i twoje zdrowie to i twoja odpowiedzialność tu i teraz, a więc na razie i twoje wydatki Pisać stale do spółdzielni upominać się i zbierać dowody na bezczynność. Male prawdopodobieństwo że techniczny problem usunie spoldzielnia dobrowolnie a wiec mimo że nie chcesz może nie obejsc sie bez PINBU albo sądu. Koszta są zawsze takich sytuacjach, gdyby ich nie było nie byłoby też problemu. Na gębę nie załatwiaj już nic, opinia kominiarza na piśmie, stanowisko spółdzielni na piśmie i protokół pierwszego spotkania komisji na oględzinach. Tyle na razie, ale usuniecie grzyba jest pilne, Problem z kosztami wyjaśnisz później a na razie pomyśl że mieszkanie, które kupiłeś nie jest calkiem ok dlatego zaplaciles o 10 tys mniej to teraz musisz je wylozyc. I one są naprawdę warte usunięcia szkodliwych wpływów grzyba. Jeszcze jedno, jeżeli zimno i wilgoć Idze z dolnego lokalu to grzyb jest tam. Musisz żądać dobrowolnego lub komisyjnego otwarcia lokalu pod tobą i zbadania sytuacji, przypuszczam że nie sam kanal 2 jest winien.
 
Moja podpowiedź jest taka. Nie jestem pewien czy słuszna.
Najtańszym kosztem to (legalnie) dostać się do pomieszczenia poniżej i zaślepić kanał wentylacyjny (z łatwą możliwością demontażu) do momentu zamieszkania. Druga wersja kosztowniejsza dużo. Dołożyć wewnątrz kanału wkład (rurę) pomiędzy jego wlotem a twoim. To że na dole mieszkanie jest nieogrzewane to wytwarza się różnica temperatur na ściance z kanałem. Odizolowanie zewnątrz może pomóc ale też "ukryje" problem
 
- należy korzystać z usług mistrza kominiarskiego, on sprawdzi czy zimno przychodzi z dolu czy z gory od dachu
 
@victor.jan - nie ma takiej możliwości. Włamywać się do prywatnego mieszkania?

@pionek1407 - Pleśń została usunięta przeze mnie środkami do tego. Tak, wszystko idzie, przez emaila.
Każdego spotkania robię podsumowanie z datą, godziną z osobami i ustalenia... i wysyłam do spółdzielni z dalszymi oczekiwaniami, i żadaniem informacji o postępach i planach naprawczych.

PINBU - Co to za skrót ?
 
Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Grzyb w mieszkaniu może być sprawą dla nadzoru budowlanego - PINB), zwłaszcza jeśli wynika z wad technicznych budynku, takich jak zła izolacja, nieszczelny dach lub niesprawna wentylacja. W pierwszej kolejności należy jednak zarządca/spółdzielnia, a w przypadku braku reakcji – do Sanepidu lub nadzoru budowlanego w celu przeprowadzenia kontroli.
 
Powrót
Góra