bileam
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2009
- Odpowiedzi
- 2
Witam serdecznie.
Moja żona dowiedziała się dzisiaj (dzwoniła Pani z administracji )- iż jej ojciec z którym nie miała kontaktu, zmarł 2 miesiące temu pozostawiając po sobie mieszkanie. Ponieważ poszukują spadkobierców i znaleźli moja żonę, więc poinformowali ją telefonicznie ze nalezy przyjechac i uregulowac sprawy spadkowe. I nie ma tu nic zaskakującego poza jednym faktem.
Pani poinformowała iz administracja zamierza sprzedac to mieszkanie, a moja zona jezeli zostanie uznana przez sąd, że spadek jej sie nalezy ( co jest oczywiste wzgledem ustawowego prawa spadkowego ), to administracja wypłaci jej sume nalezna ze sprzedazy nieruchomosci.
Moje pytanie jest takie?
Czy administracja ma prawo decydowac o sprzedazy majatku zmarłego jeżeli znalazł się spadkobierca?
A co wówczas jezeli żona nie chce sprzedawac mieszkania ale je wynając lub zamieszkac?
Jakie mamy podstawy aby ufac administracji że nas nie oszuka? - poniewaz administrator moze sprzedac nieruchomosc po cenie mocno zaniżonej niż cena rynkowa np. znajomemu dyrektora itp. oraz doliczyc sobie absurdalne koszta zwiazane z transakcją.
Proszę o informację jakimi prawami rzadzi sie ten administrator nieruchomosci i co możemy w tej sprawie zrobic.
Pozdrawiam Daniel z Krakowa
Moja żona dowiedziała się dzisiaj (dzwoniła Pani z administracji )- iż jej ojciec z którym nie miała kontaktu, zmarł 2 miesiące temu pozostawiając po sobie mieszkanie. Ponieważ poszukują spadkobierców i znaleźli moja żonę, więc poinformowali ją telefonicznie ze nalezy przyjechac i uregulowac sprawy spadkowe. I nie ma tu nic zaskakującego poza jednym faktem.
Pani poinformowała iz administracja zamierza sprzedac to mieszkanie, a moja zona jezeli zostanie uznana przez sąd, że spadek jej sie nalezy ( co jest oczywiste wzgledem ustawowego prawa spadkowego ), to administracja wypłaci jej sume nalezna ze sprzedazy nieruchomosci.
Moje pytanie jest takie?
Czy administracja ma prawo decydowac o sprzedazy majatku zmarłego jeżeli znalazł się spadkobierca?
A co wówczas jezeli żona nie chce sprzedawac mieszkania ale je wynając lub zamieszkac?
Jakie mamy podstawy aby ufac administracji że nas nie oszuka? - poniewaz administrator moze sprzedac nieruchomosc po cenie mocno zaniżonej niż cena rynkowa np. znajomemu dyrektora itp. oraz doliczyc sobie absurdalne koszta zwiazane z transakcją.
Proszę o informację jakimi prawami rzadzi sie ten administrator nieruchomosci i co możemy w tej sprawie zrobic.
Pozdrawiam Daniel z Krakowa