Mieszkanie własnościowe - dom do wyburzenia

  • Autor wątku Autor wątku wenus11
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wenus11

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2005
Odpowiedzi
5
Może ktoś jest zorientowany jak wygląda sytuacja właścicieli mieszkań, znajdujących się w budynkach komunalnych, gdy te zostały zakwalifikowane do wyburzenia, a jak gdy mieszkanie jest lokatorskie.
Moja wnuczka odziedziczyła po swojej drugiej babci mieszkanie własnościowe z księgą wieczystą.Obecnie dowiedziała się,że dom w którym znajduje się mieszkanie został przeznaczony do wyburzenia. Większość mieszkań w budynku ma charakter lokatorski. Tylko trzy zostały wykupione.
Czy w przypadku wyburzenia budynku wnuczka otrzyma inną propozycję mieszkaniową, czy też może odszkodowanie?
Mieszkanie jest niedawno wyremontowane , więc wnuczce szkoda by było gdyby musiała go stracić.
Może ktoś zna przepisy, które regulują taką sytuację?
 
Lokatorzy dostają meszkanie zastępcze. Właściciele niestety nie dostaną nowego mieszkania. Pocieszające jest jedynie, że właściel ma udział w gruncie i w funduszu remontowym. Natomias właściciele mogą podjąć uchwałę zobowiązującą członków do wykonania remontu. Jeżeli udział gminy jest znaczny, to to się opłaca.
 
Nie bardzo zrozumiałam o jaką uchwałe zobowiązującą członków do remontu chodzi. I dlaczego ma to być opłacalne. Czy mam rozumieć, że moja wnuczka zostanie po prostu na lodzie?Podtrzymuję pytanie o przepisy w tej sprawie.
 
Moim zdaniem, jeżeli dom został zakwalifikowany do wyburzenia ze względu na złu stan techniczny i związane z tym zagrożenia bezpieczeństwa powszechnego - każdy właściciel po prostu straci własność (bez odszkodowania, bo od kogo miałby je dostać i za co? Za to, że jego rzecz się zużyła? Nikt nam przecież nie zapłaci też za to, że nasz samochód się zużył na tyle, że nie przechodzi badań technicznych i nie nadaje się do jazdy)
Jeśli idzie o remont, to chodziło zapewne o to, żeby podjąć uchwałę o remoncie budynku, który polepszyłby jego stan i uchronił przed rozbiórką (ale żeby przeforsować ją wbrew gminie potrzebne byłoby zgodne działanie właścicieli mających co najmniej 20% udziałów w nieruchomości wspólnej - tylu może wnioskować o głosowanie w taki sposób, że każdy właściciel - w tym gmina - będzie mieć jeden głos).

Jeżeli zaś rozbiórka ma być dokonana np. dlatego, że będzie poszerzana ulica - wtedy, jak sądzę, zaoferowany będzie wykup mieszkania, albo nastąpi wywłaszczenie za odszkodowaniem.

Kwestią pozostaje czy gmina - jako współwłaściel większościowy (a wcześniej jedyny właściciel) - nie wyrządziła pozostałym szkody nie dbając o budynek tak, jak należało i co doprowadziło do konieczności rozbiórki.
Ale to już jest sprawa do analizy konkretnych okoliczności sprawy dla prawnika, najlepiej mającego obycie w praktyce spraw związanych z nieruchomościami.
 
Powrót
Góra