M
mia.noit
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2014
- Odpowiedzi
- 5
Dzień dobry!
Jakiś czas temu wpakowałam się w te szatańskie i lichwiarskie chwilówki i bardzo pilnie potrzebuję rady jakiejś mądrej ( najlepiej siedzącej w prawie )głowy jak z tego wyjść. Przepraszam za błędy, ale od kilku dni nic nie jadłam i musiałam nagle odstawić leki psychotropowe ( czego absolutnie robić nie wolno), bo na nic mnie stać - wszystko idzie na spłatę chwilówek.
Wszystko zaczęło się w lutym 2013 roku, jednorazowo nie miałam na opłacenie mieszkania i wzięłam 400 od vivusa, 300 od NetCredit. Potem trochę stanęłam finansowo na nogi i udało mi się spłacić vivusa. Jednak w czerwcu musiałam wziąć ponownie 400 zł w vivusie i 500 z wonga. Niedługo później vivus pozyczył mi dodatkowe 200, wzięłam jeszcze ekspreskasę i spłaciłam całkowicie wonga, potem spłaciłam całkowicie ekspreskase, jeszcze kilkakrotnie pożyczałam od eksprekasy. We wrześniu pozostał już tylko vivus i netcredit, do dzisiaj je mam, ale przedłużam regularnie. W październiku związałam się z psychopatą, który mnie bił i jak nie mieliśmy co jeść to była moja wina, w końcu wzięłam od provdenta 1000 zł, ale jakoś sobie z tym radzę, juz mam kila rat spłaconych. Jednak w końcu było naprawdę ciężko muiałam wziąć 600 zł od expreskasy i 600 zł od wonga.
Teraz ściga mnie expreskasa i wonga, do obydwóch wpłaciłam po 180 zł, ale z tymi cholerami nie można się dogadać. Tłumaczyłam przez godzinę konsultantowi, ze ja to chcę zapłacić tylko niech ne robi afery z 10 dni po terminie. Powediałam temu aroanckiemu bydlkowi, ze mam dwubiegunówkè ( przrz tego chlopaka miałam depresję i nie wychodziłam z domu przez ponad miesiąc) i ze wróciłam właśnie na drugi biegun ( powiediałam temu dupkowi ze wracam do zdrowia ) i jak zacznę pracować i zarabiać pieniądze ( jutro zaczynam pierwszy etat xD) na kilku etatach to mu zapłacę i powiedziałam, ze reklama wprowadziła mnie w błąd, bo trwierdzą ze mozna się dogadać, ze są mili, a on mi powiedział ze ja się próbuję wymigać od
zapłaty.
Co mogę zrobić ??
1) czy jeśli poszłabym do biegłego psychiatry, który orzeknąłby ze byłam niepoczytalna w momencie brania chwilówki to coś da ?
2) co mogę prawnie powiedzieć aroganckim chujkom, ktôrzy chcą na mnie komornika nasłać, ze ja zapłacę tylko nie teraz, bo na koncie mam null null null, ale jż za nuedługo będę miała !!!!
3) Ferratum posłało mi monit na adres zameldowania pomimo iż podałam adres do korespondecji to mogę im zarzucić naruszenie danych osobowych ?
4) Czy jeśli wyjdę i zabiję kogoś i biegły psychiatra udowodni ze to przez zastraszanie przez konsultantów chwilówek umozą mi chwilówki, a oni będą zmuszeni zamknąć swoją działalność zeby nikomu nie zrobili tego co mi ( taki raskolnikow się we mnie obudził) ??
5) nie mozna odsuedzieć długu we więzieniu ??
Po prostu chodzi tez o to, ze moja rodzina spłaca już jeden mój dług i nie chcę żeby spłacali kolejny, bo przeze mnie tyle przykrych rzeczy spotyka moją rodzinę, ze nie ja przeżyję tego jeśli jakiś debil z eskpreskasy bedzie ich dręczył, po prostu albo jego zabiję albo siebie !!!
Jakiś czas temu wpakowałam się w te szatańskie i lichwiarskie chwilówki i bardzo pilnie potrzebuję rady jakiejś mądrej ( najlepiej siedzącej w prawie )głowy jak z tego wyjść. Przepraszam za błędy, ale od kilku dni nic nie jadłam i musiałam nagle odstawić leki psychotropowe ( czego absolutnie robić nie wolno), bo na nic mnie stać - wszystko idzie na spłatę chwilówek.
Wszystko zaczęło się w lutym 2013 roku, jednorazowo nie miałam na opłacenie mieszkania i wzięłam 400 od vivusa, 300 od NetCredit. Potem trochę stanęłam finansowo na nogi i udało mi się spłacić vivusa. Jednak w czerwcu musiałam wziąć ponownie 400 zł w vivusie i 500 z wonga. Niedługo później vivus pozyczył mi dodatkowe 200, wzięłam jeszcze ekspreskasę i spłaciłam całkowicie wonga, potem spłaciłam całkowicie ekspreskase, jeszcze kilkakrotnie pożyczałam od eksprekasy. We wrześniu pozostał już tylko vivus i netcredit, do dzisiaj je mam, ale przedłużam regularnie. W październiku związałam się z psychopatą, który mnie bił i jak nie mieliśmy co jeść to była moja wina, w końcu wzięłam od provdenta 1000 zł, ale jakoś sobie z tym radzę, juz mam kila rat spłaconych. Jednak w końcu było naprawdę ciężko muiałam wziąć 600 zł od expreskasy i 600 zł od wonga.
Teraz ściga mnie expreskasa i wonga, do obydwóch wpłaciłam po 180 zł, ale z tymi cholerami nie można się dogadać. Tłumaczyłam przez godzinę konsultantowi, ze ja to chcę zapłacić tylko niech ne robi afery z 10 dni po terminie. Powediałam temu aroanckiemu bydlkowi, ze mam dwubiegunówkè ( przrz tego chlopaka miałam depresję i nie wychodziłam z domu przez ponad miesiąc) i ze wróciłam właśnie na drugi biegun ( powiediałam temu dupkowi ze wracam do zdrowia ) i jak zacznę pracować i zarabiać pieniądze ( jutro zaczynam pierwszy etat xD) na kilku etatach to mu zapłacę i powiedziałam, ze reklama wprowadziła mnie w błąd, bo trwierdzą ze mozna się dogadać, ze są mili, a on mi powiedział ze ja się próbuję wymigać od
zapłaty.
Co mogę zrobić ??
1) czy jeśli poszłabym do biegłego psychiatry, który orzeknąłby ze byłam niepoczytalna w momencie brania chwilówki to coś da ?
2) co mogę prawnie powiedzieć aroganckim chujkom, ktôrzy chcą na mnie komornika nasłać, ze ja zapłacę tylko nie teraz, bo na koncie mam null null null, ale jż za nuedługo będę miała !!!!
3) Ferratum posłało mi monit na adres zameldowania pomimo iż podałam adres do korespondecji to mogę im zarzucić naruszenie danych osobowych ?
4) Czy jeśli wyjdę i zabiję kogoś i biegły psychiatra udowodni ze to przez zastraszanie przez konsultantów chwilówek umozą mi chwilówki, a oni będą zmuszeni zamknąć swoją działalność zeby nikomu nie zrobili tego co mi ( taki raskolnikow się we mnie obudził) ??
5) nie mozna odsuedzieć długu we więzieniu ??
Po prostu chodzi tez o to, ze moja rodzina spłaca już jeden mój dług i nie chcę żeby spłacali kolejny, bo przeze mnie tyle przykrych rzeczy spotyka moją rodzinę, ze nie ja przeżyję tego jeśli jakiś debil z eskpreskasy bedzie ich dręczył, po prostu albo jego zabiję albo siebie !!!