Moc prawna testamentu

  • Autor wątku Autor wątku martkawasz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

martkawasz

Dzien dobry. W sądzie odbedzie się rozprawa o zasiedzenie nieruchomości przez moją babcię, która już nie zyje. Babcia, jeszcze przed śmiercią zapisała na kartce papieru "wszystko co posiada" swojej wnuczce. Ale tak naprawdę, jak to pisala nie posiadala danej nieruchomości. Dodam, ze "testament" (bo tak ten kawalek kartki nazwala) byl napisany tylko przy obecności osoby zainteresowanej i innej, obcej. Do podziału nieruchomości należą jeszcze syn i córka babci oraz żyjąca siostra babci a także dzieci nieżyjącej drugiej siostry, czyli 5 osób. Moje pytanie: czy ten "testament" ma jakąś moc prawną? I czy w razie stwierdzenia zasiedzenia nieruchomości będzie on brany pod uwagę?
 
Testament może być napisany na kawałku kartki i mam moc wiążącą jeżeli wskazuje spadkobiorcę, ma datę i jest podpisany. To wystarczy i musi być brany pod uwagę. Nie muszą być obecni przy sporządzaniu żadni świadkowie.
 
jak zasiedzą to zasiedzą, tu testament nie ma nic do rzeczy tylko okolicnzość, iż przez określony czas ktoś nieruchomość posiadał
 
wnuczka nie jest w ciemie bita - stwierdzi zasiedzenie na babcie i w ten sposob jako spadkobierczyni sama stanie sie wlascicielem tego. Testament bowiem odniosl swoj skutek juz po jej smierci, czyli po dacie zasiedzenia. Moim zdaniem - choc moze sa jakies przeciwne orzeczenia- babcia mogla tym w ten ogolny sposob rozporzadzic w testamencie choc formalnego stwierdzenia nabycia zasiedzenia jeszcze wtedy nie bylo.

Choc z drugiej strony, to lepiej chyba byloby dla wnuczki tak przyjac daty (o ile sie da) zasiedzenia, zeby tylko wykorzystac jakis tam okres posiadania dzialki przez babcie. Wtedy by babcia nie zasiedziala, tylko ona - jesli oczywiscie przejela posiadanie dzialki.

Na marginesie. Z zasiedzeniem wstecznym jest zawsze mnostwo klopotow. W tym przykladzie zastanowila mnie sprawa zachowku i jedna teoretyczna opcja. Dziedziczysz na podstawie testamentu. Faktycznie majatek to sa same stare graty na dzialce uzywanej przez babcie, ale nie zapisanej w urzedzie na nia. Nikt z rodziny nie zawraca sobie glowy zadaniem zachowku. Przeczekujesz termin przedawnienia zachowku i robisz zasiedzenia tej nieruchomosci na babcie....
Zeby sie przed tym zabezpieczyc to by trzeba chyba zrobic zachowek o te graty od razu i potem wznawiac to postepowanie. Chyba ze cos mi umyka
 
Powrót
Góra