moj maz siedzi na bialolece

  • Autor wątku Autor wątku ASIA Ż
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A

ASIA Ż

Stały bywalec
Dołączył
09.2006
Odpowiedzi
406
moj maz siedzi na bialolece. byl przez 6 lat poszukiwany listem gonczym. ma do odsiadki 1 rok, mam pytanie czy istnieje mozliwosc ze puszcza go wczesniej jezeli to on byl zywicielem rodziny? mamy 2,5 letnie dziecko ja pracuje i do reki dostaje 840 zl, i cala moja wyplata idzie na oplaty mieszkaniowe(mamy mieszkanie 60 m2). mieszka z nami moja mama ale jej nie stac na oplaty poniewaz splaca uklad ratalny w urzedzie skarbowym a jej dochody sa bardzo male. nie stac mnie w tej chwili nawet na kupno ubran dla dziecka a zbliza sie jesien pozniej zima, nie wiem co mam robic.
moji tesciowie nie sa w stanie mi pomoc, ( tesciu jest po zawale, przezyl smierc kliniczna, ma miazdzyce szyi i nogi). moj maz jest grypsujacym.
prosze o porade
 
Fakt posiadania rodziny, nie wpływa na odpowiedzialność karną. Po odbyciu połowy kary, mąż będzie mógł starać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie (ale fakt, że grypsuje mu w tym nie pomoże).
 
[cytat="JOANNA ŻMIJEWSKA"]moj maz siedzi na bialolece. byl przez 6 lat poszukiwany listem gonczym. ma do odsiadki 1 rok,.........moj maz jest grypsujacym.
e[/cytat]


watpię żeby cokolwiek skrócili...prawdopodobnie odsiedzi co do dnia...
 
do Markiza32.
widze ze słabo sie znasz na prawie.
ja jestem zoną osadzonego i wiem ze to co mi napisaleś nie jest prawdą. moze bys chcial zeby tak bylo ale nic z tego.
a jezeli piszesz ze prawdziwa sprawiedliwoscia jest przezyc to co sie uczynilo innym to nie wiem co ty bedziesz musial przezyc zeby nauczyc sie nie gnebic takich osob jak ja!!!!!!!!
pozdrawiam :brawo:
 
skoro wiesz lepiej to po co pytasz... ?

i nie wiem krórą częścią swojej wypowiedzi cię gnębię..? - uff niedługo zostanę podejrzanym w sprawie o znęcanie się psychiczne.... a moze nawet groźby...:)))
 
[cytat:3o19lyj5]
"Natomiast czynny udział w tzw. podkulturze więziennej będzie z reguły przemawiał przeciwko warunkowemu zwolnieniu z uwagi na brak pozytywnej prognozy co do postępowania sprawcy (por. post. SA w Krakowie z 26 XI 1998 r., II Akz 87/98, Orz. Prok. i Pr. 1999, nr 4)."
Marek, Komentarz

[/cytat:3o19lyj5]
 
atmosphere - przecież ona jest żona osadzonego i z tegoż wzgledu wie lepiej...
 
wcześniej niż po odbyciu połowy kary nie wyjdzie, fakt bycia grypsującym może mu jeszcze w tym zaszkodzić. Wszystko zależy od niego i od jego zachowania
jeśli Ty jako jego rodzina jesteś w złej sytułacji finansowej to niech twój mąż napisze prośbe do dyrektora zk o zatrudnienie w tej jednostce lub o przetransportowanie do innej gdzie bedzie mógł podjąć prace i wtedy bedzie mógł Ci przesyłać pieniądze na życie
 
aha zapomniałem dodać po połowie kary bedzie mógł sie starać o warunkowe zwolnienie jeśli jest pierwszy raz karany, jeśli jest recydywistą to dopiero po odbyciu2/3 kary lub 3/4 zależy od rodzaju recydywy
 
Bleck146 zastanów sie zanim coś odpowiesz. Przesłano mi płacę za 130 godz. pracy mojego męża w ZK aż 90,75 zł. a na 400 osób osadzonych tylko 4 pracuje zarobkowo . Czy można sie za to utrzymać?
Twoje warunki materialne w praktyce nikogo nie obchodzą a na pewno nie sąd ja byłam całkowicie bez dochodów z synem i mieszkaniem na utrzymaniu nikt nawet o to nie zapytał, ale prawdą jest że grypsowanie nie pomoże twojemu mężowi a wręcz zaszkodzi. Podjęcie pracy w ZK nawet za darmo jest plusem a i czas szybciej leci. N iech się mąż zastanowi na czym mu zależy czy na kumplach w ZK czy na tobie i rodzinie i podejmie decyzję ty za niego nic nie zrobisz . Współczuje i pozdrawiam.
 
może sama sie zastanów, takie są realia pracy w więzieniu
 
Jak znasz realia to po co denerwujesz pisaniem że ma przesłac kasę na utrzymanie. Ja już to znam ale te biedne kobiety szukaja ratunku na wszystkie strony bo kara tak naprawdę najbardziej dotyka nas i dzieci. Mało który facet co tam jest ubolewa nad tym co zrobił.
 
zwracam honor
jak ktoś ma ochotę szukać to wszystko na ten temat jest zawarte w KKW art. 123, 123a, 125, 126, oraz o funduszu postpenitencjarnym art. 43
mam nadzieje że nie pomyliłem art
 
wiecie co to był jeden z 1 moich postów i widze że cuda sie zdarzają, co do odpowiedzi PRAKTYKÓW :what:
Dziewczynki głowa do góry :)
 
Niesamowite,a jednak po pół roku wyszedł :brawo:
 
I ja mam nadzieję że Mój Białołękę opuści po pół roku :help:
Joasia zazdroszczę strasznie że już jesteście razem :)
 
jak zacznie wychodzić na przepustki to wyjdzie prawdopodobnie po połowie kary trzymam :ok:
 
Co prawda nie o białołękę chodzi ale doświadczenia z ZK mojego M dowodzą, że tam :( nie jest tak pięknie. Słyszałam, że jeślli o wokandę wnosi ZK to wypuszczają bez większych problemów. Jednak, wtedy gdy M stawał o przerwę w karze, o warunkowe z wniosku ZK stawał chłopak, któremu zostało 4 m-ce, sędzia nie dał!!!! Podobno znowu można za 3 m-ce wiec właściwie ma już z głowy. I jak to z tym jest??? Chyba brak w tym reguł.
Momo wszystko staram się pocieszać tym, co piszesz Asiu, mój już dostaje przepustki, więc może, może....
 
ewaklara jezeli zk występuje o wokande i sedzia mowi nie to zk pisze zazalenie i wtedy sie juz raczej w 100% wyskakuje, to samo jest jezeli sie samemu wystepuje o wokande, a i jak zazalenie nie pomoże to już trzeba czekać następne 3 miechy :x
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra