Mój przyjaciel oczekuje w areszcie śledczym na wyrok

  • Autor wątku Autor wątku Corleone1996
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Corleone1996

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2018
Odpowiedzi
3
Witam serecznie
Na początek nadmienię, iż jestem na tym forum po raz pierwszy, nie znam się zbytnio na prawie, dlatego chciałbym prosić o pomoc osobę kompetentną i dobrze znającą się na sprawach z zakresu Kodeksu Karnego Wykonawczego.
W grudniu ubiegłego roku został aresztowany mój najbliższy przyjaciel. Jest on sprawcą śmiertelnego potrącenia. Według postawionych mu zarzutów, zbiegł z miejsca zdarzenia, będąc pod wpływem alkoholu, jak zeznali okoliczni miejscowi w dniu zdarzenia i jak nadały o sprawie media.
Obecnie Prokuratura Rejonowa w Myszkowie złożyła wniosek do sądu o trzymiesięczne aresztowanie mojego przyjaciela do czasu zebrania wszystkich dowodów i potwierdzenia zeznań naocznych świadków. Jak na razie widziała się z nim jego najbliższa rodzina.
Piszę o tym wszystkim, gdyż jesteśmy dla siebię jak bracia i chciałbym się z nim jak najszybciej zobaczyć.
Wyczytałem na różnych stronach, dotyczących tego typu spraw, że aresztowany może wyznaczyć osoby z poza najbliższej rodziny, z którymi chciałby się zobaczyć jednak potrzeba na to zgody organu, do którego dyspozycji pozostaje. Nie wiem, czy jest to prawda ale zależy mi na tym aby się z nim zobaczyć. Bardzo proszę o odpowiedź ;) Pozdrawiam.
Dlatego proszę o jasną odpowiedź, czy zanim zapadnie wyrok (może to nastąpić dopiero za kilka miesięcy) istnieje możliwość, żebym mógł ubiegać się o widzenie z moim przyjacielem
 
Ja do swojego jak jechałam jak był w areszcie śledczym,musialam załatwić zgodę na widzenie od prokuratora. Oczywiście musiałam też być na liście osób odwiedzających
 
Magdalena9780 napisał:
Oczywiście musiałam też być na liście osób odwiedzających

Oczywiście nie musiałaś być. W przypadku osoby tymczasowo aresztowanej to nie dyrektor decyduje z kim aresztowany może się widzieć.
 
Miałam na myśli listę w której byłam wpisana przez narzeczonego. Ale to było bardzo zabawne, sytuacja wyglądała tak że jadąc do AŚ na widzenie okazało się że muszę mieć zgodę od prokuratora który zajmuje się sprawą mojego narzeczonego, wyjaśnili że w AŚ to prokurator musi wyrazić zgodę na widzenie gdyż był jeszcze przed sprawą sądową.Pan prokurator był zdziwiony że przy rejestracji widzn oczekują zgody właśnie od niego. Więc teraz wychodzi na to że lista osob którą osadzony podaje nijak się ma do tego kto może go odwiedzic w AŚ, bo o tym decyduje prokurator? To by miało sens, tym bardziej że w AŚ przebywają osoby czekające na sprawę sądową i na wyrok. W ZK już nie ma takich problemów. Dobrze myślę?
 
Wywnioskowałem, że oprócz listy odwiedzających, muszę mieć zgodę na widzenie od prokuratora, prowadzącego sprawę, zgadza się?
 
Z czego to wywnioskowałes? Póki jest na śledczym wystarczy zgoda organu nadzorującego.
 
W moim przypadku zgoda prokuratora który "prowadził" jego sprawę, była w AŚ wymagana, dodam że od prokuratora dostałam takową bez problemu.
 
Dziękuję za odpowiedź :) mam nadzieje ze sie uda
 
Powrót
Góra