Dellia - po pierwsze uspokój się. Nerwy są zawsze złym doradzcą.
Po drugie - przeczytaj to co napisał wcześniej Markiz32 . Co prawda napisał wszystko bardzo skrótowo, ale sens jego wypowiedzi jest jak najardziej prawidłowy i właściwy.
W Polsce nie ma oficjalnie czegoś takiego jak "zakaz zbliżania się" czy też "zakaz kontaktów". Możliwe jest natomiast zastosowanie wobec podejrzanego środka zapobiegawczego wskazanego w art. 276 k.p.k.
[cytat:xhjp27it]
Art. 276. Tytułem środka zapobiegawczego można zawiesić oskarżonego w czynnościach służbowych lub w wykonywaniu zawodu albo nakazać powstrzymanie się od określonej działalności lub od prowadzenia określonego rodzaju pojazdów. [/cytat:xhjp27it]
Trzeba jednak uczciwie przyznać, iż taki nakaz stosowany jest bardzo rzadko.
W Twojej sytuacji podstawowy problem z zastosowaniem takiego środka polega na tym, iż chlopak Twojej córki nie jest podejrzanym o popełnienie przestępstwa - to oznacza że Prokurator nie wydał w stosunku do niego zarzutów.
To że Złożysz wniosek do Prokuratury aby ta zakazała kontaktów Twojej córki z chłopakiem, jest ... nieistotne. Tak jak wskazano Ci wcześniej - prawo w Polsce nie zabrania ludziom spotkania się. Nie zabrania także całowania się czy też robienia sobie "malinek". Kodeks karny jednoznacznie wzkazuje zachowania których nie wolno robić:
[cytat:xhjp27it] Art. 200. § 1. Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania,
podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12. [/cytat:xhjp27it]
Aby jednak chłopaka o coś takiego oskarżyć - muszą być dowody. Samo Twoje przypuszczenie - choćby najbardziej logiczne i prawidłowe, to zdecydowanie za mało.
Zdecydowanie natomiast odradzałbym aby używała Pani w stosunku do chłopaka Pani córki slowa "pedofil". Tak można okreslić kogoś kto został skazany prawomocnym wyrokiem Sądu za przestępstwo pedofilii.
Na własne słowa trzeba bardzo uważać, bo mozna za nie dużo zapłacić - czego najlepszym przykładem są powszechne obecnie procesy o pomówienia.