Moja ksiazka a osoby w niej zawarte.

  • Autor wątku Autor wątku con73
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

con73

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
4
Witam.

Napisalem ksiazke (powiesc) w ktorej zawarte sa osoby znane mi. Osoby sa prawdziwe choc, opisane sa jako postacie w mojej powiesci glownie z ich cechami zewnetrznymi i imionami. Podczas pisania ksiazki osoby byly mi bliskie. Jednak jak to w zyciu bywa znajomi sie zmieniaja z dnia na dzien. Po skonczeniu ksiazki i po klotni z jednym ze znajomych oznajmij mi ze jezeli chce wydac moja ksiazke to bym zmienil jego postac gdyz jest w stanie przed sadem udowodnic swoja osobe i nie chce brac udzialu w moje ksiazce. Teraz mam dylemat. Moge zamienic ta osobe w ksiazce co wiaze sie z bardzo duza korekta ksiazki (przepisanie 3 koncowych rozdzialow) czy tez zamiescic jakas klauzule na poczatku ksiazki ktore czasami wystepuje np. na poczatku filmow "Wszystkie zdarzenia i osoby przedstawione sa fikcyjne i nie maja zadnej zbieznosci z rzeczywistoscia". No moze nie pamietam dokladnie tej definicji ale jakos tak brzmi. Inne pozostale 3 osoby wystepujace w ksiazce mojej wyrazily mi zgode ale jest to zgoda slowna lub email czy tez w rozmowie na komunikatorze internetowym. Moze zdarzyc sie przypadek ze po wydaniu ksiazki moga one zaskarzyc swoja prywatna osobe w mojej ksiazce ze nie chca w niej byc albo po czasie zadac zaplaty za wykorzystaniu ich wizerunku.
Prosze o porade co zrobic albo jak zabezpieczyc sie na przyszlosc przed pozwami.

Dziekuje serdecznie.
 
Witam,
"Wszystkie zdarzenia i osoby przedstawione sa fikcyjne i nie maja zadnej zbieznosci z rzeczywistoscia"
zapis jak zapis, a i tak decydują zwykle fakty, od których nie można uciec... ;)

Chyba jedynym zabezpieczeniem na takie okoliczności, jakie Pani opisała, jest otrzymanie osobistej pisemnej zgody od osoby. Korespondencja elektroniczna, jak mail, też może być, ale to już nie to samo... Zaś zgoda słowna, no cóż, najdelikatniej rzecz ujmując - pamięć bywa zawodna - i proces gotowy. A udowodnić, że ma się zgodę leżałoby po Pani stronie...
 
Na poczatku to nie jestem Pani lecz mezczyzna ale OK ;)

Wiec pozostaje pisemna zgoda by ta osoba byla umieszczona w ksiazce. Choc nie wiem jak teraz bedzie czy otrzymam od nich te zgody (ktos moze weszycz nie zaufanie lub chec w przyszlosci jakiegos odszkdowania). Najprosciej chyba jednak bedzie zamienic te osoby prywatne. Nasuwa mi sie pytanie czy wystarczy zamienic imie osoby niz opisy ich co moze swiadczyc ze to one a nie kto inny, takie jak ich zachowanie, cechy fizyczne, wyglad, cechy osobowe. Czy taka zmiana imienia starczy (latwo zmienic w calej powiesci 500 stron) niz przepisywac wieksze fragmenty z nimi.
 
ups... przepraszam Pana, coś mi się zakodowało w głowie.. ;)

myślę, że z tą zmianą imienia to powinien Pan to starannie przemyśleć, czy pomimo takiego działania osoby te nie byłyby w stanie dowieść przed sądem, że to jednakże chodzi konkretnie o ich wizerunki... może warto choćby sprawdzić, czy np. nie posługują się takim imieniem jako drugim, z bierzmowania albo zwyczajowo... nie takie przypadki świat widział... :D
 
Hmmm wiec widac ze najlepsza dla mnie furtka wyjscia z tej calej sprawy bedzie zamienienie imion osob i zmienic ich wizerunek jak cechy wygladu, niektore cechy osobowosciowe. Coz jest to dla mnie z 2 miesiace pracy by to wszystko zamienic w ksiazce ale widocznie tak bedzie dla mnie bezpieczniej na przyszlosc.
 
Witam, przepraszam ze pisze tutaj ale jestem calkiem nowa i moze tez i glupia bo zupelnie nie wiem jak tu zalozyc temat (swój własny) a ten jest najbardziej podobny do mojego problemu z tych, króre przeczytałam. Chce wydac ksiazke na podstawie prawdziwych wydarzen i zamierzam to w niej zaznaczyc, 80% ksiazki a moze nawet wiecej jest o kims kogo znam. Zeby ja wydac bez konsekwencji spotkania na sali sadowej musi podpisac swoja zgode( ze zna tresc ksiazki i zgadza sie na opublikowanie jej w ogryginale). Tylko taki dokument do podpisania kto ma mi dac zebym mogła jej przekazac? Sama mam napisac i jak lub do kogo sie z tym zwrócić? Bardzo prosze o pomoc, chociaz najdrobniejsza. Dziekuje, Amanda.:roza:
 
Witaj.

Ja zrobilem jak mi tu doradzili. Zmienilem osoby konfliktowe, zmienilem ich imiona, cechy wygladu zas cechy charakteru pozostawilem. Od reszty osob ktore sie zgodzily na ich publikacje dostalem pisemna zgode w formie elektronicznej. Napisalem do nich email formulka a oni pod spodem potwierdzili swoimi slowami i taki list odeslali mi do mnie. Ksiazke moja juz dawno poprawilem i teraz przymierzam sie do jej wydania, jak nie uda sie w formie papierowej wydam w formie elektronicznie za free dla wszystkich.

Pozdrawiam
 
Dzięki:) życzę sukcesów w sprzedaży po wydaniu:)
 
Powrót
Góra