G
gonzo121
Użytkownik
- Dołączył
- 10.2009
- Odpowiedzi
- 274
Sprawa trochę dziwna, sam nie wiem czy gdzieś zgłaszać czy co dalej.
Po kolei.
Mam konto oszczędnościowe w Banku Pocztowym (tylko do darmowych wpłat). Ojciec, jest współwłaścicielem (jako listonosz musiał założyć XX konto dla premii).
19 stycznia założyłem lokatę 4 miesięczną na kwotę załóżmy 8000 zł, wszystko jest OK.
19 maja lokata powinna być zakończona, pieniądze powinny wrócić na moje konto. 29 maja wchodzę na konto w celu przelania środków do mBanku i Tu zaczynają się schody. Pieniędzy nie ma, w historii nie ma śladu poza założeniem lokaty.
W końcu telefon na infolinię. Czekanie, konsultantka szuka, każe czekać i chyba sama nie wie co Mi odpowiedzieć.
Pieniądze, są na koncie, wszytko jest w porządku, i Tu szok. Pieniądze są na koncie u Mojego taty (też konto, ale pracownicze). Moje kolejne pytanie jakim cudem i czemu w historii nie ma śladu po kasie.
Chwila ciszy i odpowiedź, że w ramach umowy ramowej, mój tata jest współ właścicielem mojego konta i kasa poszła na jego konto, bo na koncie oszczędnościowym nie można założyć lokaty - dziwne, bo przecież założyłem.
Reasumując konsultanta jak katarynka wciąż mówiła o umowie ramowej, o tacie współwłaścicielu i fakcie,iż nie można założyć lokaty na moim koncie. Moje pytanie, jeśli nie można to czemu nie zostałem poinformowany o Tym w chwili zakładania i czemu moja kasa znalazła się na czyimś koncie.
Co z Tym fantem zrobić - zgłośić gdzieś, bo jak dla Mnie to jest lekkie nieporozumienie ?
Po kolei.
Mam konto oszczędnościowe w Banku Pocztowym (tylko do darmowych wpłat). Ojciec, jest współwłaścicielem (jako listonosz musiał założyć XX konto dla premii).
19 stycznia założyłem lokatę 4 miesięczną na kwotę załóżmy 8000 zł, wszystko jest OK.
19 maja lokata powinna być zakończona, pieniądze powinny wrócić na moje konto. 29 maja wchodzę na konto w celu przelania środków do mBanku i Tu zaczynają się schody. Pieniędzy nie ma, w historii nie ma śladu poza założeniem lokaty.
W końcu telefon na infolinię. Czekanie, konsultantka szuka, każe czekać i chyba sama nie wie co Mi odpowiedzieć.
Pieniądze, są na koncie, wszytko jest w porządku, i Tu szok. Pieniądze są na koncie u Mojego taty (też konto, ale pracownicze). Moje kolejne pytanie jakim cudem i czemu w historii nie ma śladu po kasie.
Chwila ciszy i odpowiedź, że w ramach umowy ramowej, mój tata jest współ właścicielem mojego konta i kasa poszła na jego konto, bo na koncie oszczędnościowym nie można założyć lokaty - dziwne, bo przecież założyłem.
Reasumując konsultanta jak katarynka wciąż mówiła o umowie ramowej, o tacie współwłaścicielu i fakcie,iż nie można założyć lokaty na moim koncie. Moje pytanie, jeśli nie można to czemu nie zostałem poinformowany o Tym w chwili zakładania i czemu moja kasa znalazła się na czyimś koncie.
Co z Tym fantem zrobić - zgłośić gdzieś, bo jak dla Mnie to jest lekkie nieporozumienie ?