moje pieniądze a jego dziecko

  • Autor wątku Autor wątku magi13
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

magi13

Stały bywalec
Dołączył
03.2007
Odpowiedzi
798
mam pytanie spotykam sie z facetem po rozwodzie, z tamtego małżeństwa jest dziecko. mój facet płaci na nie alimenty, jednak jego była chce więcej. wiem ze jak weźmiemy slub to moje zarobki będą liczyły się przy rozprawie o powyższenie alimentów. nie mam nic przeciw płaceniu na dziecko, ale jego eks wiecej korzysta dla siebie z tej kasy niz dla dziecka. ja zarabiam wiecej i oboje jesteśmy zdania że dlaczego z mioich pieniędzy ma korzystać jego eks tym bardziej ze to ona rozwaliła rodzine.czy jesli podpiszemy rozdzielność majatkową z moim facetem to moje dochody nie beda brane pod uwagę??
 
Witam

Uważam, że bez względu na to ile będziecie razem zarabiać, to wysokość alimentów nie może przekroczyć uzasadonionych potrzeb uprawnionego. Powiedzmy sobie szczerze, że alimentowanie dziecka, do którego są zobowiązani rodzice nie musi polegać wyłącznie na wypłacaniu renty alimentacyjnej. Może ono się sprowadzać do osobistej troski o dziecko, zakupie podręczników, ubrań, itd. Proponuję nie zastanawiać się nad podpisywaniem umów małżeńskich tylko skupić się na wykazaniu bezzasadności żadania podwyższenia wysokości renty alimentacyjnej poprzez wykazanie faktycznych potrzeb dziecka. Nie ma moim zdaniem znaczenia, to że razem lepiej się Wam wiedzie.
 
Magi, najlepiej na wszelki wypadek podpiszcie rozdzielność majątkową, bo eksiowa zawsze udowodni, że dziecko ma duże "uzasadnione potrzeby". A to jest tak zdolne, że koniecznie musi chodzić do szkoły muzycznej i trzeba zakupić fortepian, a to prywatne lekcje tenisa, języków etc. Jak się okaże, że dziecko matoł to potrzebne na korepetycje a jak i to nie pomoże to załatwi fikcyjne zaświadczenie od lekarza o jakieś trudnej do udowodnienia chorobie, na którwej leczenie potrzebna jest fura kasy. Eksiowa mojego męża tak kombinowała i tylko to, że na sprawie o podwyższenie alimentów trafił nam się mądry sędzia (mężczyzna-myślę, że to płeć miała największe znaczenie) uchroniło nas od becalowania ogromnych pieniędzy, których żądała eksiowa.
 
[cytat="magi13"]czy jesli podpiszemy rozdzielność majatkową z moim facetem to moje dochody nie beda brane pod uwagę??[/cytat]

Będą. Rozdzielność majątkowa nie ma nic wspólnego z prowadzeniem wspólnego gospodarstwa domowego. Dotyczy ona : odpowiedzialności za długi, spraw o podział majątku, ale nie gospodarowania wspólnymi pieniążkami.

Jesteś pewna, że jego eks korzysta na alimentach więcej niż dziecko ?

Ja jej nie znam, ale myślę, że jesteś w błędzie. Ty chyba nie wiesz ile kosztuje utrzymanie , wychowanie i wykształcenie dziecka oraz zapewnienie mu przyjemności stosownie do jego wieku np. wyjście do Mc Donalda na hamburgera.
______________________________________________________
Co nie jest moralnie dobre nie jest pożyteczne. Cyceron(106-43p.n.e.) :P
 
[cytat="graszka"] mądry sędzia (mężczyzna-myślę, że to płeć miała największe znaczenie) uchroniło nas od becalowania ogromnych pieniędzy, których żądała eksiowa.[/cytat]

A ja odczytałabym to inaczej. Mężczyźni z reguły najmniej zajmują się wychowaniem dziecka i liczeniem pieniędzy na nie wydanych, stąd pewnie ten brak rozeznania w wysokości zasądzonej kwoty.
Myślę jednak, że to tylko do czasu .Od wysokości zasądzonych alimentów może odwoływać się również powódka- aż do sądu najwyższego włącznie.:P
 
Mój mąż ma trójkę dzieci z pierwszego małżeństwa na które płaci alimenty. w naszym zwiazku tylko ja pracuje i niezle zarabiam.Przy ustalaniu alimentów sędziego nie interesowała nasza rozdzielnosc i choroba mojego męza . Na sprawie oficjalnie powiedział że tworzymy wspólne gospodarstwo.mało tego potrzeby dziecka sa ważniejsze niz potrzeby ojca.dziś wiem że trzeba było poczekać ze ślubem aż dzieci dorosną bo ta żmija nie ma umiaru
 
faktycznie nie wiem do końca ile "kosztuje dziecko" bo własnych jeszcze nie mam, natomiast ja i mój facet staramy dbac o potrzeby małej, wypady do zoo, zakup ksiażeczek rebusów, przyborów szkolnych, ubrań, a takze wiele innych przyjemności typu basen kino czy nawet macdonalds. tylko eksiowa chce kase a nie nasze zakupy odzieży, sama chodzi odszczelona korzysta z fryzjera a dziecko przyjezdza do nas w podartej kurtce czy za krótkich spodniach dlatego uwazamy ze ona wiecej korzysta z tej kasy niz dziecko. ciekawe ze pracy nie ma a na prawo jazdy idzie na kupno komputera ja stac i mebli za kupe siana. a kiedy proponowalismy ze kupimy dziecku biórko to postanowiła kupic sama nie mówiąc nam nic a teraz woła kase w sadzie. czy nie łatwiej było by sie dogadac??przciez gdyby pozwalał zabrac nam dziecko czesciej niz raz na dwa miesiace jak to robi zawsze pare groszy by zaoszczedziła chocby na wyzywieniu i przyjemnosciach dla małej. dlaczego jesli ma kase ładuje ja w siebie i wszystko w okól a nie w dziecko??
 
Skoro tak to niech pani facet wystąpi do sądu o zmianę opiekuna dziecka i udowodni to wszystko co Pani tutaj nam opisuje. I wtedy to ona Wam będzie płacić alimenty na dziecko i będziecie je mogli wtedy w całości przeznaczyć na dziecko. Dopkóki eksia będzie prawnym opiekunem dziecka nic nie zrobicie a ona z tymi alimentami zrobi co będzie uważała. Takie prawo! I proszę nie myśleć że Pani facet jest w walce o opiekę nad dzieckiem bez szans. Mój mąż odebrał swojej byłej dzieci. Z pani opowiadań wynika że była dokładnie taka sama a mało tego do pracy woziła się taksówkami i dzieci co tydzień miały nowego wujka. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
 
Powrót
Góra