moje teksty

  • Autor wątku Autor wątku milosz123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

milosz123

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
4
czesc. jakis czas temu zajmowalem sie pisaniem tekstow do piosenek.z jednym krajowym zespolem,ktorego nazwy nie podam poniewaz nie mam zamiaru nikogo oczerniac,podjalem "wspolprace".tj.wysylalem im slowa do piosenek.dolaczylem pismo , ze zgadzam sie na wykorzystanie ich przez ten zespol.po ukazaniu sie pierwszej piosenki na plycie zostala podana informacja z przekreconym moim nazwiskiem i z adnotacja "dziekujemy......za....."natomiast nie bylo wyszczegolnione :autorem.....jest...." dalej,po ukazaniu sie kolejnej moiej piosenki po pierwsze nie bylo nic napisane o autorstwie,po drugie nawet nie bylem powiadomiony o tak zaistnialy fakcie. oczywiscie smaczku tej sprawie dodaje element,iz nie dostalem nawet grosika. czy sa jeszcze inne moje piosenki wykorzystane w ten sposob?pewnie tak ale to domniemanie tylko poniewaz musialbym dokladnie przeanalizowac kazdy zwrot i uklad slow,ktory jest specyficzny dla mojej tworczosci. i co Wy na to?pozdrawim
 
Witam,

trochę mało konkretne to Pana pytanie jest :) Ja powiedziałbym, na podstawie tego co Pan napisał, że zespół zachowuje się nie fair, ale ustalmy wcześniej kilka szczegółów...

Czy teksty, które Pan przesyłał zostały użyte jako teksty piosenek w formie niezmienionej, czy też zostały jakoś opracowane bądź przetworzone? Czy ktoś się w ogóle podpisał jako autor tekstów tych piosenek na wydawnictwach (płytach)?

Czy przesyłając teksty (bądź uzgadniając ich wykorzystanie przez zespół zastrzegł Pan w jakiś sposób, że udziela ich Pan odpłatnie czy też oczekuje Pan jakichś gratyfikacji (tantiem) w przyszłości?

I co na tą całą sytuację mówi zespół?
 
witam.dolkadnie tak jest.to okreslenie nie fair idealnie pasuje w to miejsce.
czesc w formie nie zmienonej a w czesci cos tam podopisywano by linia melodyczna byla zgodna.
autor to niby zespol(caly) :evil:
to bylo wiele lat(ok4)temu i nie dam sobie reki uciac czy czegos tam nie napisalem:mad:
co na to zespol? odkad przestalem im pisac ropoczeli solowe "kariery":D
 
no tak, niezależnie, czy coś Pan napisał, czy też nie, to autorstwa swoich tekstów i tak nie mógł Pan się zrzec, albowiem osobiste prawa autorskie są niezbywalne - Art.16 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (upaipp). Mógł się Pan co najwyżej zrzec podpisywania swoim nazwiskiem (pseudonimem) tych utworów, jak również majątkowych praw autorskich do swoich tekstów, czy też zezwolić na rozpowszechnianie opracowań swoich utworów.

Jednakże, w żadnym wypadku zespół nie mógł się podpisać jako autor (współautor) pod pańskimi tekstami użytymi w całości (bez zmian). Wygląda więc, że naruszyli prawo, przywłaszczając sobie autorstwo Pana tekstów. Drobny problem to ten, w jaki sposób mógłby Pan udowodnić po latach swoje autorstwo - Art.8. upaipp
Przepis prawny:

...
2. Domniemywa się, że twórcą jest osoba, której nazwisko w tym charakterze uwidoczniono na egzemplarzach utworu lub której autorstwo podano do publicznej wiadomości w jakikolwiek inny sposób w związku z rozpowszechnianiem utworu
....

Przy braku pisemnych dokumentów, wiarygodnych świadków czy dobrej woli ze strony członków zespołu, pańskie szanse wyglądałyby raczej zerowo...

Przy tekstach opracowywanych na bazie pańskich utworów zespół mógłby się już podpisać jako twórca tych opracowań - oczywiście powinni wymienić i Pana, jak również mieć pańskie zgody na rozpowszechnianie opracowanych tekstów.

Sumując, powiedziałbym, że niestety płaci Pan teraz za "błędy młodości"... a zespół, jak to bywa w życiu, niekoniecznie postępował fair...
 
witam ponownie. a gdybym posiadal rekopisy,daty,swiadkow(byc moze z tzw branzy:) oraz np udowodnilbym ,ze dany tekst byl tworzony do danej(innej niz obecna )linia melodyczna jak rowniez przedstawilbym "historie"powstania piosenek? odnosnie swiadkow to gdybym poszukal to byc moze mam jeszcze spis komu i jakie piosenki wysylalem.
jestem pewien ,ze zespol ten zyskalby rozglos dzieki mojej(i Pana/Pani)interwencji w Sadzie. co wiecej kiedys taka sprawa juz dotknela tych wykonawcow.
pewnie skorka nie warta wyprawki.
dzieki. pozdrawiam.wszystkiego dodrego i udanego weekendu. milosz123
 
Witam,

sprawa na pewno nie byłaby prosta i szybka, potrzebowałby Pan również pomocy prawnika. Tym, niemniej jeśli nakłady płyt były wysokie, utwory były emitowane w radiach, a istnieje możliwość reedycji, to być może i byłoby o co walczyć z tytułu naruszenia osobistych i majątkowych praw autorskich; kto wie, czy nie powinien Pan spróbować. A wynik, no hmm...

A co do reklamy, to przecież są wywiady w tabloidach... jeśli miałby Pan coś ciekawego do powiedzenia o zespole albo muzykach... :D
 
Powrót
Góra