Molestowanie przez pegagoga szkolnego i próba samobójcza

  • Autor wątku Autor wątku Richarda
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Richarda

Richarda

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2014
Odpowiedzi
16
Sytuacja wygląda tak, że gdy chodziłam do podstawówki pedagog szkolny przetrzymywał mnie po lekcjach z byle powodu np. podpisałam się na wypracowaniu tylko nazwiskiem lub akurat nie ćwiczyłam na wf.
Takie przetrzymywanie odbywało się bez zgody rodziców i trwało nawet 3 godz po planowanym zakończeniu lekcji. Pedagog zadawała mi dziwnie pytania i naruszała moją przestrzeń osobistą. Czułam się wtedy jak na jakimś przesłuchaniu w więżeniu. Dotykała mnie tam gdzie nie powinna. Zadawała pytania czy nikt mnie tu nie dotykał( i dotykała to miejsce). Wzywała rodziców do szkoły i mówiła im ,że ćpam, pije itp (oczywiście nie ćpałam ani nie piłam).
Mówiła mi ze rodzice oddadzą mnie do domu dziecka bo jestem okropna i bezczelna. Wracałam do domu bardzo wystraszona i skończyło się na tym, że popadłam w depresje i chciałam sobie coś zrobić. Do tej pory odczuwam tego skutki. Nadal nie wyleczyłam do końca depresji mimo iż minęło trochę lat. Nie odzyskałam śmiałości w nawiązywaniu nowych znajomości. Gdy mam gorszy tydzień boje się innych ludzi. Wystarczy, że ktoś za bardzo się zbliży lub coś powie do mnie. Co w takim przypadku mogę zrobić? Myślałam nad założeniem sprawy w sadzie ale nie wiem czy to dobry pomysł. Proszę o odp.
 
Jak chcesz udowodnić po wielu latach przestępstwo?
 
Dokumentacją lekarską i zeznaniami osób. Pewnie to za mało żeby coś jej zrobić.
 
Jeśli masz siłę i chęć wyjaśnienia tej sprawy- działaj. Będzie to zapewne długi i ciężki okres dla Ciebie, ale być może dzięki temu, "pedagog" nie będzie krzywdził kolejnych uczniów, a ty odzyskasz wewnętrzny spokój. Zanim jednak zaczniesz , przemyśl czy jesteś wystarczająco zdeterminowana i silna. Udowodnienie zarzutów spoczywać będzie na Tobie, ewentualna porażka, może Cię jeszcze bardziej zdołować. Czasami jesteśmy pozornie bezsilni. W Tym konkretnym przypadku, może wystarczy stanąć w tą panią "twarzą w twarz", może nawet w obecności osób trzecich, i porozmawiać o jej sposobach wypełniania funkcji pedagoga, którą na Tobie kiedyś wypróbowała, zapytać czy nadal podejmuje tego typu praktyki...CZy Twoi opiekunowie nie reagowali, jak przychodziłaś ze szkoły 3 godziny po lekcjach ? Czy mówiłaś im co sę dzieje?
 
Powrót
Góra