S
stokrotka32l
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2015
- Odpowiedzi
- 7
Witam. Na początku napiszę, że sytuacja miała miejsce w Łodzi. W zeszły czwartek dostałam manadat za nie posiadanie biletu. Problem w tym, ze w domu zorientowałam się, że pokazałam do kontroli bilet, który kasowałam jadąc w przeciwnym kierunku (czyli pół godziny wcześniej). Z nerwów w autobusie nie pomyślałam o tym.. Tego samego dnia pojechałam do mpk i bardzo "miła" pani powiedziała, ze nie mogę złożyć reklamacji, bo dotyczą tylko one biletów imiennych
pytając dlaczego odpowiedziała mi, bo taka jest "uchwała miasta" czy coś w tym stylu, po prostu zasłoniła się przepisami.
Jak to jest możliwe, że coś może podlegać kontroli ale nie reklamacji?
Jest tu może ktoś kto zna się na tym? Bo cała sytuacja dostania mandatu jest dosyć specyficzna, dużo do pisania, więc od razu pytam czy ktoś jest w stanie mi doradzić zanim zaczne wszystko opisywac
Pozdrawiam.
Jak to jest możliwe, że coś może podlegać kontroli ale nie reklamacji?
Jest tu może ktoś kto zna się na tym? Bo cała sytuacja dostania mandatu jest dosyć specyficzna, dużo do pisania, więc od razu pytam czy ktoś jest w stanie mi doradzić zanim zaczne wszystko opisywac
Pozdrawiam.