"Na kocią łape"

  • Autor wątku Autor wątku SUMAN
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

SUMAN

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2008
Odpowiedzi
3
Sytuacja wykląda nastepująco:

Mieszkam w domku jednorodzinnym wraz z mama i siostrą ,od około 2 czy trzech lat z moja siostra mieszka jej chłopak (nie jest zameldowany) .Od kilku miesiecy chłopak coraz częściej przychodzi do dumu pod wpływe narkotyków i alkoholu .Ostatnio groził mi ze mnie wyrzuci z domu (mojego !!!!) ,ze mnie napadnie banda jakis jego zbirów itd. Ja i matka zdecydowalismy ze ma sie natychmiast wyprowadzic (siostra uważa ze powinien zostac).On odmawia opuszczenia domu .Nie wiem jak załatwic taką sprawe? .Jeżeli chodzi o udowodnienie ze tu mieszka to nie bedzie problemu (byl on kiedys karany i sam na policji przyznal ze przebywa u nas w domu) ,jest równiez wielu świadkow ktorzy potwierdza ze on tu nocuje itd.

Czy zgłoszenie tego na policje da jakies skutki ?
 
>Jeżeli chodzi o udowodnienie ze tu mieszka to nie bedzie problemu (byl on kiedys karany i sam na policji przyznal ze przebywa u nas w domu) ,jest równiez wielu świadkow ktorzy potwierdza ze on tu nocuje itd.

No to macie problem. Bo w takim przypadku pozostaje tylko pozew do sądu o eksmisje.

>Czy zgłoszenie tego na policje da jakies skutki ?

Nie. Policja nie zajmuje się takimi rzeczami.
 
Jeśli osoba zajmuje lokal bez żadnego tytułu prawnego i nie jest zameldowana, to nie ma powodu by kierować pozew o eksmisję.

Wydaje mi się, że Policja ma obowiazek zainterweniować w takich sytuacjach i nie ma znaczenia jak długo mężczyzna przebywał w Waszym domu. Z tym, ze najlepiej porozumieć się z sioistrą, aby zgodnie ze stanowiskiem reszty domowników wyraziła stanowczy sprzeciw aby mężczyzna ten przebywał w Waszym domu!
 
[cytat="aside":1xm9piz6] Wydaje mi się, że Policja ma obowiazek zainterweniować w takich sytuacjach i nie ma znaczenia jak długo mężczyzna przebywał w Waszym domu. [/cytat:1xm9piz6] dobrze ,że pan zaznaczył...- wydaje się panu/i.... no chyba,ze jako interwencję rozumie pan/i wylegitymowanie osoby...

[cytat="aside":1xm9piz6] Z tym, ze najlepiej porozumieć się z sioistrą, aby zgodnie ze stanowiskiem reszty domowników wyraziła stanowczy sprzeciw aby mężczyzna ten przebywał w Waszym domu![/cytat:1xm9piz6] z tym ,że siostra właśnie chce żeby ten chłopak u niej mieszkał...
 
Zgoda siostry nie ma nic do rzeczy de facto w przypadku gdy wlasciciel domu nie godzi sie na obecnosc osoby trzeciej ktora nie ma zadnego tytulu prawnego do mieszkaniu.
Nie opuszczenie lokalu wbrew woli osoby uprawnionej to jest moim zdaniem przestepstwo. Zakladam ze tytul prawny do wladania lokalem ma matka, a nie jej corka.
 
[cytat="aside":y2yf7rjy] Zgoda siostry nie ma nic do rzeczy de facto w przypadku gdy wlasciciel domu nie godzi sie na obecnosc osoby trzeciej ktora nie ma zadnego tytulu prawnego do mieszkaniu. [/cytat:y2yf7rjy] a na podstawie jakiego fragmentu postu założycielki tematu uważa pan ,że facet nie ma tytułu prawnego do przebywania? tym bardziej ,że we wcześniejszym postępowaniu prowadzonym przez policję facet stwierdził ,że tutaj przebywa (co zostalo zweryfikowane) i nikt nie zaprzeczył tego ,że przebywa i faktu bezprawności tegoż przebywania pod podanym adresem...


[cytat="aside":y2yf7rjy] Zakladam ze tytul prawny do wladania lokalem ma matka, a nie jej corka.[/cytat:y2yf7rjy] a może jest współwłasność ... a może własność calkiem innej osoby np. dziadka siostry ...:)
 
>Jeśli osoba zajmuje lokal bez żadnego tytułu prawnego i nie jest zameldowana, to nie ma powodu by kierować pozew o eksmisję.

Podaj podstawę prawna.

Polskie prawo cywilne chroni interes posiadacza. Zatem wystarczy, że dana osoba włada rzeczą (art. 336 kc), by nie można było tego posiadania legalnie naruszyć (art. 342-346 kc).
 
Jakos nie godzi sie z moim poczuciem rozsadku tok myslenia jaki przedstawiaja moi "Przedmówcy"
dla mnie to zakrawa na absurd, dawno wezwałabym Policje w podanych okolicznosciach.
Fakt, ze na potrzeby informacji Policji podano kiedys faktyczne zamieszkiwanie zgodne z tym jak bylo faktycznie nie ma dla mnie większego znaczenia.
Nie wiem dlaczego powyższe porady zmierzają do ochrony nie tych co powinni być chronienie IMHO :/
 
[cytat="aside":dwg67wd5]Jakos nie godzi sie z moim poczuciem rozsadku [/cytat:dwg67wd5] to akurat ma się nijak do obowiązujących przepisów...
 
[cytat="aside":18bxmmig]Jakos nie godzi sie z moim poczuciem rozsadku tok myslenia jaki przedstawiaja moi "Przedmówcy"
dla mnie to zakrawa na absurd, dawno wezwałabym Policje w podanych okolicznosciach.
Fakt, ze na potrzeby informacji Policji podano kiedys faktyczne zamieszkiwanie zgodne z tym jak bylo faktycznie nie ma dla mnie większego znaczenia.
Nie wiem dlaczego powyższe porady zmierzają do ochrony nie tych co powinni być chronienie IMHO :/[/cytat:18bxmmig]

Ponieważ takie jest prawo. I - jak widać - niewielu je zna. Ile osób wynajmujacych mieszkanie innej osobie nadal by to robiło, gdyby wiedziało, że nie mają prawa usunąć z takiego mieszkania osoby, której skończyła się umowa najmu, bez wyroku sądu i pośrednictwa komornika?
 
[cytat="aside":gpvxfkyk]moim zdaniem chlopak siostry nie mial umowy ...[/cytat:gpvxfkyk] może pani mieć zdanie jakie pani chce ,ale liczy się tylko i wyłącznie stan faktyczny ,a nie domysły...
 
[cytat="aside":duvaer64]moim zdaniem chlopak siostry nie mial umowy ...[/cytat:duvaer64]

Zgodnie z art. 336 kc nie jest to wymagane. Wystarczy faktyczne władanie.
 
[cytat="MMPM":1qj59s4h]
Ponieważ takie jest prawo. I - jak widać - niewielu je zna. Ile osób wynajmujacych mieszkanie innej osobie nadal by to robiło, gdyby wiedziało, że nie mają prawa usunąć z takiego mieszkania osoby, której skończyła się umowa najmu, bez wyroku sądu i pośrednictwa komornika?[/cytat:1qj59s4h]

Czyli jak wynajmę od kogoś mieszkanie, skończy mi się umowa i właściciel powie żebym opuścił lokal, a ja tego nie zrobie to nie będzie mi można nic zrobić przez kilka miesięcy do czasu wyroku sądu i eksmisji? To troche chore. Strach komuś wynajmować mieszkanie.
 
>Czyli jak wynajmę od kogoś mieszkanie, skończy mi się umowa i właściciel powie żebym opuścił lokal, a ja tego nie zrobie to nie będzie mi można nic zrobić przez kilka miesięcy do czasu wyroku sądu i eksmisji?

Formalnie tak. Jeśli cię usunie - możesz domagać się przywrócenia posiadania, mimo że nie posiadasz żadnej umowy.

>To troche chore.

No cóż...
 
Powrót
Góra