na rowerze nietrzeźwym, mogę stracić wszystko

  • Autor wątku Autor wątku rger
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rger

Użytkownik
Dołączył
01.2008
Odpowiedzi
39
Mam duży problem, zostałem zatrzymany przez policję za jazdę na rowerze -wynik alkomatem wykazał 0,39mg - była to sytuacja dość nietypowa, bo w nocy zaczął strasznie boleć mnie ząb i w domu nie było żadnych leków przeciwbólowych. NIESTETY nikt z domowników nie ma prawo jazdy i nikt nie był wstanie mi pomóc. Wiedziałem że samochodem nie ma mowy żebym jechał, dlatego wybrałem rower żeby udać się do najbliższej stacji benzynowej -liczył się czas bo ból był straszny. Zatrzymała mnie policja. Konsekwencje są straszne. Przedwczoraj przyszedł wyrok nakazowy- odebranie prawo jazdy na rok i kara grzywny 700zł. Najgorsze jest dla mnie to że prawo jazdy chcą mi odebrać. Jak dojdzie to do skutku, stracę pracę (jestem informatykiem i dojeżdzam w dużej mierze do klientów), tracąc pracę nie będę mógł kontynuować szkoły wyższej, a co gorsza sprawa najważniejsza nie będę miał z czego utrzymać rodziny (żona nie pracuje, opiekuje się 1,5 rocznym synkiem) Czy można coś z tym zrobić (mam tylko kat.B) W momencie odebrania prawo jazdy całe życie mi się zawali - i to przez ząb. Zdaje sobie sprawę że to jest moja wina, ale nie zrobiłem tego specjalnie. Prosiłbym o jakieś porady. Będę pisał sprzeciw do wyroku. Jest jakaś szansa?
 
Aby mieć jakąkolwiek szansę na uniknięcie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych (który przy skazaniu za prowadzenie roweru w stanie nietrzeźwości jest obligatoryjny a jego minimalny dopuszczalny okres wynosi właśnie rok) musiałbyś złożyć sprzeciw od wyroku nakazowego i wywalczyć przed Sądem warunkowe umorzenie postępowania w Twojej sprawie.
Trzeba jednak dodać, że kara w wyroku nakazowym wydaje się być niewygórowana i szanse na warunkowe umorzenie postępowania nie wyglądają zbyt dobrze.
Zresztą także przy warunkowym umorzeniu postępowania Sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów (choć tu nie jest to obowiązkowe).

Co do Twojej lini obrony to może się ona okazać "dziurawa" jeśli mogłeś skorzystać np. z transportu publicznego lub taksówki. A jeśli do stacji benzynowej nie jest daleko to być może nic nie stalo także na przeszkodzie by pójść do niej pieszo.
 
Brak komunikacji miejskiej i taksówek

[cytat="kadi"]Aby mieć jakąkolwiek szansę na uniknięcie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych (który przy skazaniu za prowadzenie roweru w stanie nietrzeźwości jest obligatoryjny a jego minimalny dopuszczalny okres wynosi właśnie rok) musiałbyś złożyć sprzeciw od wyroku nakazowego i wywalczyć przed Sądem warunkowe umorzenie postępowania w Twojej sprawie.
Trzeba jednak dodać, że kara w wyroku nakazowym wydaje się być niewygórowana i szanse na warunkowe umorzenie postępowania nie wyglądają zbyt dobrze.
Zresztą także przy warunkowym umorzeniu postępowania Sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów (choć tu nie jest to obowiązkowe).

Co do Twojej lini obrony to może się ona okazać "dziurawa" jeśli mogłeś skorzystać np. z transportu publicznego lub taksówki. A jeśli do stacji benzynowej nie jest daleko to być może nic nie stalo także na przeszkodzie by pójść do niej pieszo.[/cytat]
Rozumiem tylko że w mojej okolicy nie ma taksówek, ani miejskich autobusów nocnych (bo zdzrzyło to się ok 0:30) więc tutaj miałbym jakąś przewagę. Zastanawiam się jak napisać ten sprzeciw ,bo zapoznaję się dość dokładnie z procedurami i zdaję sobie z tego sprawę że nie będzie lekko.
 
Sprzeciw to akurat najprostsza część zabawy. Piszesz pismo zatytułowane "sprzeciw" poniżej piszesz jednym zdaniem że nie zgadzasz się z wyrokiem i wnosisz o skierowanie sprawy na rozprawę i gotowe.
 
[cytat="kadi"]Sprzeciw to akurat najprostsza część zabawy. Piszesz pismo zatytułowane "sprzeciw" poniżej piszesz jednym zdaniem że nie zgadzasz się z wyrokiem i wnosisz o skierowanie sprawy na rozprawę i gotowe.[/cytat]
Czyli rozumiem, że tak wystarczy. Skierują sprawę do ponownego rozpatrzenia i będę musiał się stawić osobiście. Chciałbym wykorzystać w tej rozprawie mojego kierownika serwisu, czy jest taka możliwość? I czy muszę to napisać w piśmie o sprzeciwie? I jeszcze jedno pyt. ile to wszystko może trwać? Kiedy mniej więcej mogę spodziewać się rozprawy? Jutro jadę zawieźć dokument do Sądu.
 
[cytat="rger"] będę musiał się stawić osobiście[/cytat]

Co do zasady, tak.

[cytat:2t6fv1ac]Chciałbym wykorzystać w tej rozprawie mojego kierownika serwisu, czy jest taka możliwość?[/cytat:2t6fv1ac]

Czy mam rozumieć że chciałbyś go przesłuchać jako świadka? W takim razie powinieneś złożyć do Sądu wniosek dowodowy o to. Jeśli przekonasz Sąd że zeznania kierownika są istotne dla oceny sprawy to pewnie Sąd się zgodzi.
Jeżeli natomiast Sąd oceni np. że świadek ten ma tylko powtórzyć to co sam wyjaśnisz a co dla Sądu będzie przekonujące to może oddalić Twój wniosek.
Możesz wnioski dowodowe zawrzeć już w aprzeciwie. Możesz złożyć je ustnie na rozprawie.

[cytat:2t6fv1ac]ile to wszystko może trwać? [/cytat:2t6fv1ac]

Nie wiem. Zależy od sądu i sytuacji w nim.
 
[cytat:39jtikui]
Czy mam rozumieć że chciałbyś go przesłuchać jako świadka?
[/cytat:39jtikui]
Myślałem po prostu że jak stawi się za mną, że jestem dobym pracownikiem itd, że jestem potrzebny firmie. Miałby zapobiec odebrania prawa jazdy, co wiązało by się ze stratą pracy.
[cytat:39jtikui]
Jeśli przekonasz Sąd że zeznania kierownika są istotne dla oceny sprawy to pewnie Sąd się zgodzi.
[/cytat:39jtikui]
Mam to zrobić na pierwszej rozprawie? Bo z moim kierownikiem będę na ten temat rozmawiał jutro.
 
[cytat="rger"]
Myślałem po prostu że jak stawi się za mną, że jestem dobym pracownikiem itd, że jestem potrzebny firmie. Miałby zapobiec odebrania prawa jazdy, co wiązało by się ze stratą pracy.[/cytat]

Jeśli miałby powiedzieć osobiście sądowi jakim jesteś pracownikiem to może to zrobić tylko w roli świadka. Jeśli nie zechce stawić się osobiście może wystawić Ci opinię na piśmie którą możesz przedłożyć Sądowi z wnioskiem o przeprowadzenie dowodu z tegodokumentu.

[cytat:1a9ma6n1]
Mam to zrobić na pierwszej rozprawie? [/cytat:1a9ma6n1]

Myśle że nie ma na co czekać, bo może nie być innych terminów rozprawy ;)
 
[cytat="kadi":3d8j117s][cytat="rger"]
Myślałem po prostu że jak stawi się za mną, że jestem dobym pracownikiem itd, że jestem potrzebny firmie. Miałby zapobiec odebrania prawa jazdy, co wiązało by się ze stratą pracy.[/cytat}

Jeśli miałby powiedzieć osobiście sądowi jakim jesteś pracownikiem to może to zrobić tylko w roli świadka. Jeśli nie zechce stawić się osobiście może wystawić Ci opinię na piśmie którą możesz przedłożyć Sądowi z wnioskiem o przeprowadzenie dowodu z tegodokumentu.

[cytat:3d8j117s]
Mam to zrobić na pierwszej rozprawie? [/cytat:3d8j117s]

Myśle że nie ma na co czekać, bo może nie być innych terminów rozprawy ;)[/cytat:3d8j117s]

To pismo z opinią rozumiem że może być później napisane?(nie w dzień złożenia sprzeciwu) Czy oprócz sprzeciwu, muszę jakis wniosek pisać o to że będę miał świadka?
 
[cytat="rger"]
To pismo z opinią rozumiem że może być później napisane?(nie w dzień złożenia sprzeciwu) Czy oprócz sprzeciwu, muszę jakis wniosek pisać o to że będę miał świadka?[/cytat]

Może być później napisane. Wnioski dowodowe możesz nawet wpisać już w sam sprzeciw.
 
[cytat="kadi"][cytat="rger"]
To pismo z opinią rozumiem że może być później napisane?(nie w dzień złożenia sprzeciwu) Czy oprócz sprzeciwu, muszę jakis wniosek pisać o to że będę miał świadka?[/cytat]

Może być później napisane. Wnioski dowodowe możesz nawet wpisać już w sam sprzeciw.[/cytat]
Czyli mogę jutro razem ze sprzeciwem zawieść coś takiego? http://www.sppnn.org.pl/ksiazka/b_wwd.html znalazłem w internecie wzór wniosku dowodowego.
 
Tak. Jeśli chcesz aby Sąd przeprowadził dowód z jakichś dokumentów też powinieneś je wskazać i napisać jaką okoliczność mają one potwierdzać (podobnie jak przy świadkach). Nie ma konieczności by sprzeciw i wnioski dowodowe były osobnymi pismami, choć w razie ich rozdzielenia oczywiście też spełnią swoją rolę.
 
żona też mogła podjechać na stację benzynową...
 
Podziękowanie

[cytat="kadi"]Tak. Jeśli chcesz aby Sąd przeprowadził dowód z jakichś dokumentów też powinieneś je wskazać i napisać jaką okoliczność mają one potwierdzać (podobnie jak przy świadkach). Nie ma konieczności by sprzeciw i wnioski dowodowe były osobnymi pismami, choć w razie ich rozdzielenia oczywiście też spełnią swoją rolę.[/cytat]

Dziękuję bardzo za pomoc. Myślałem jeszcze o 1 dowodzie (paragonie ze stacji benzynowej za zakup leków przeciwbólowych- niestety paragonu nie posiadam został na stacji, ale kasy mają to do siebie że na 2 rolce nawija się kopia paragonu. Nie wiem na ile jest to możliwe aby coś takiego uzyskać - kopie pewnie są zawożone do księgowych itd)
 
[cytat="Markiz32"]żona też mogła podjechać na stację benzynową...[/cytat]
żona nie ma prawo jazdy...nikt nie ma w moim domu
 
rger życze powodzenia mój mąż za taką przejażdrzkę dostał 1800 zł grzywny trzy miesiące w zawieszeniu na 2 lata 2 lata zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i koszty sądowe w kwocie 450 zł. Po 6 misiącach go zatrzymali i odwiesili mu zawiasy. Na twoim miejscu cieszyłabym się z takiej kary. A propo co do samej jazdy nie ma tłumaczenia zastanów się jakie mogłeś stworzyć zagrozenie i kto bierze jakiekolwiek leki po spożyciu alkoholu.
 
[cytat="myszka26"]rger życze powodzenia mój mąż za taką przejażdrzkę dostał 1800 zł grzywny trzy miesiące w zawieszeniu na 2 lata 2 lata zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i koszty sądowe w kwocie 450 zł. Po 6 misiącach go zatrzymali i odwiesili mu zawiasy. Na twoim miejscu cieszyłabym się z takiej kary. A propo co do samej jazdy nie ma tłumaczenia zastanów się jakie mogłeś stworzyć zagrozenie i kto bierze jakiekolwiek leki po spożyciu alkoholu.[/cytat]
Oczywiście masz rację po alkoholu nie bierze się tabletek -ale ból był taki że nie myślałem o tym ( a poza tym spożyłem alkohol ok godz. 20 a zatrzymany zostałem ok 1:00) Rozumiem że mogłem stworzyć zagrożenie na drodze i skrzywdzić innych. Żałuję tego -najbardziej teraz chodzi mi o pracę bo stracę ją 100% jak zabiorą mi prawko. Moja rodzina jakoś musi żyć.
 
[cytat="rger"][cytat="Markiz32"]żona też mogła podjechać na stację benzynową...[/cytat]
żona nie ma prawo jazdy...nikt nie ma w moim domu[/cytat] na rower nie potrzeba prawa jazdy...
 
Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś uwagi, pomysły itp proszę o napisanie -będę bardzo wdzięczny. Każda informacja jest dla mnie ważna.
 
Odwołałem się, mam już termin rozprawy, złożyłem też 2 wnioski dowodowe i 1 nakaz o wydanie paragonu (zakup tabletek przeciwbolowych) mam nadzieję że wywalcze coś w sądzie...
 
Powrót
Góra