M
maly01496
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2012
- Odpowiedzi
- 1
Witam!!!
Mam problem. A raczej mój ojciec. Posiadamy mały skład drewna i zamówiliśmy u kolesia drewno za kwotę 17 000 PLN. Nie było to pierwsze zamówienie ale te wcześniejsze były ok. Jednak tym razem wyszło tak że koleś nie przysyła transportu od października i pieniędzy też nie chce oddać! Posiadam potwierdzenie przelewu na wyżej wymienioną sumę, wszystkie bilingi rozmów (a było ich setki) ale nie mam z nim spisanej żadnej umowy na towar. Jednak posiadam takie pisemko że ma odesłać kasę przeciągu tygodnia (już oczywiście minął) Chyba w dzień terminu wpłaty zadzwonił i powiedział że może przysłać towar a dziś już zmienił zdanie i powiedział że towaru nie będzie, kasy nie odda bo my i tak nie możemy mu nic zrobić.
I chciałbym was prosić drodzy forumowicze o pomoc. Nie chce jakiś podwórkowych porad "strzel mu w ryj" tylko przemyślanych opinii jakiś paragrafów na niego itp.
Jakie mam szanse że odzyskam pieniądze? Czy rzeczywiście nie mogę mu nic zrobić? (dodam że facet okazał się hazardzistą i skarbówka już mu zabrała parę cennych samochodów i motorów)
Proszę o pomoc.
Mam problem. A raczej mój ojciec. Posiadamy mały skład drewna i zamówiliśmy u kolesia drewno za kwotę 17 000 PLN. Nie było to pierwsze zamówienie ale te wcześniejsze były ok. Jednak tym razem wyszło tak że koleś nie przysyła transportu od października i pieniędzy też nie chce oddać! Posiadam potwierdzenie przelewu na wyżej wymienioną sumę, wszystkie bilingi rozmów (a było ich setki) ale nie mam z nim spisanej żadnej umowy na towar. Jednak posiadam takie pisemko że ma odesłać kasę przeciągu tygodnia (już oczywiście minął) Chyba w dzień terminu wpłaty zadzwonił i powiedział że może przysłać towar a dziś już zmienił zdanie i powiedział że towaru nie będzie, kasy nie odda bo my i tak nie możemy mu nic zrobić.
I chciałbym was prosić drodzy forumowicze o pomoc. Nie chce jakiś podwórkowych porad "strzel mu w ryj" tylko przemyślanych opinii jakiś paragrafów na niego itp.
Jakie mam szanse że odzyskam pieniądze? Czy rzeczywiście nie mogę mu nic zrobić? (dodam że facet okazał się hazardzistą i skarbówka już mu zabrała parę cennych samochodów i motorów)
Proszę o pomoc.
Ostatnia edycja: