Naciągacze (?) z książkami telefonicznymi

  • Autor wątku Autor wątku JuniorSoprano
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

JuniorSoprano

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2015
Odpowiedzi
1
Witam serdecznie!
Dziś zadzwonił do mojego domu rodzinnego telefon, odebrała mama. Osoba powiedziała, że jest kurierem i właśnie jedzie z zamówieniem którego rzekomo dokonał przez telefon mój tata. Konkretnie chodziło o książkę telefoniczną za 88 zł. Mama powiedziała że nic takiego nie miało miejsca, a ten odparł, że w razie nieprzyjęcia książki firma naliczy karę 200 zł na MAMĘ ponieważ na nią jest założony telefon (?!). Ja za ten czas zrobiłem mały research w necie i zobaczyłem że sprawa z naciągaczami tego typu jest dosyć popularna.

Gdy zapukał kurier otworzyłem drzwi i powiedziałem że ojca nie ma. On powiedział, że książkę muszę odebrać, bo inaczej dostaniemy do 7 dni nakaz z sądu na kwotę 200 zł. Zapytałem go o jego dane i dane firmy. Nie chciał podać swoich danych, ani nazwy firmy kurierskiej. Jedyne co powiedział to wydawnictwo Omega i to, że adres jest podany w książce, ale mogę go dopiero zobaczyć jak zapłacę. W końcu powiedziałem że zapłacę tylko proszę o jakiś paragon. On odparł, że paragonów nie wystawiają. To ja na to, że nie mamy o czym rozmawiać, ponieważ to moje prawo, że powininem otrzymać dowód zapłaty. Kurier odparł "no to już wasz problem" i poszedł.

I teraz pytanie, czy dobrze zrobiłem nie przyjmując tej książki? Czy rzeczywiście grozi mi owe 200 zł kary? Dodam, że kruier przyjechał prywatnym autem, książka była luzem (nie była opakowana), a jego identyfikator był nabazgrany długopisem
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra