P
PawelAGW
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2010
- Odpowiedzi
- 8
Witam, przeczytałem wszystkie posty po wyszukaniu słowa "STOART" ale nie znalazłem podobnego tematu, stąd moje pytanie:
Niestety podpisałem umowę ze STOART
Przed sezonem podczas rozmowy telefonicznej, którą podobno STOART nagrywał wyraźnie dostałem do zrozumienia, że opłata będzie za sezon letni (3 miesiące). Ustaliłem wspólnie z konsultantem jaki mamy Ośrodek, ile miejsc, wielkość sali stołowej na której wisi TV i na podstawie rozmowy konsultant zaproponował mi stawkę około 250zł za sezon. Po otrzymaniu umowy (jeden arkusz) podpisałem ją, zapłaciłem ustaloną kwotę i odesłałem kopię.
2 miesiące po sezonie dostałem wezwanie do uregulowania zaległych opłat, że podobno stawka była stawką za miesiąc i wtedy zacząłem analizować szczegółowo umowe:
1. Faktycznie w rodzaju płatności była zaznaczona opcja płatności miesięcznej ale kwota była taka jaką ustaliliśmy telefonicznie.
2. Dane mojej są nie prawidłowe, tak jak by Pani konsultantka przygotowująca umowę mnie nie słuchała (zły adres i nazwa firmy, prawidłowy jest chyba tylko NIP)
3. Kwota jest zawyżona, poprosiłem po upomnieniu o cennik wg którego naliczono opłatę a którego wcześniej nie widziałem na oczy, okazało się że wybrano kwotę na więszy obiekt i zaznaczono w umowie.
W chwili obecnej zaległości nie zapłaciłem, TV zdemontowałem i umowę "trefną" w regulaminowym terminie wypowiedziałem.
Czy ta umowa niestety podpisana przeze mnie z naciąganymi kwotami oraz nie prawidłowymi danymi firmy mnie obowiązuje?
Stoart straszy mnie sądem a sprawa trafiła do firmy windykacyjnej. Zastanawiam się czy mam szansę wygrać sprawę w sądzie biorąc pod uwage powyższe warunki? TV wyświetlał program 1 z anteny naziemnej kilka dni w sezonie łącznie.
Dziękuję z góry za pomoc.
Paweł
Niestety podpisałem umowę ze STOART
Przed sezonem podczas rozmowy telefonicznej, którą podobno STOART nagrywał wyraźnie dostałem do zrozumienia, że opłata będzie za sezon letni (3 miesiące). Ustaliłem wspólnie z konsultantem jaki mamy Ośrodek, ile miejsc, wielkość sali stołowej na której wisi TV i na podstawie rozmowy konsultant zaproponował mi stawkę około 250zł za sezon. Po otrzymaniu umowy (jeden arkusz) podpisałem ją, zapłaciłem ustaloną kwotę i odesłałem kopię.
2 miesiące po sezonie dostałem wezwanie do uregulowania zaległych opłat, że podobno stawka była stawką za miesiąc i wtedy zacząłem analizować szczegółowo umowe:
1. Faktycznie w rodzaju płatności była zaznaczona opcja płatności miesięcznej ale kwota była taka jaką ustaliliśmy telefonicznie.
2. Dane mojej są nie prawidłowe, tak jak by Pani konsultantka przygotowująca umowę mnie nie słuchała (zły adres i nazwa firmy, prawidłowy jest chyba tylko NIP)
3. Kwota jest zawyżona, poprosiłem po upomnieniu o cennik wg którego naliczono opłatę a którego wcześniej nie widziałem na oczy, okazało się że wybrano kwotę na więszy obiekt i zaznaczono w umowie.
W chwili obecnej zaległości nie zapłaciłem, TV zdemontowałem i umowę "trefną" w regulaminowym terminie wypowiedziałem.
Czy ta umowa niestety podpisana przeze mnie z naciąganymi kwotami oraz nie prawidłowymi danymi firmy mnie obowiązuje?
Stoart straszy mnie sądem a sprawa trafiła do firmy windykacyjnej. Zastanawiam się czy mam szansę wygrać sprawę w sądzie biorąc pod uwage powyższe warunki? TV wyświetlał program 1 z anteny naziemnej kilka dni w sezonie łącznie.
Dziękuję z góry za pomoc.
Paweł