C
Chlopak119
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2015
- Odpowiedzi
- 7
Witam. Podejrzewam, ze bedzie to jedna z najdziwniejszych spraw na tym forum, ale do rzeczy.
Mam 22 lata. Nie posiadam od urodzenia numeru PESEL. Nie mam aktu urodzenia (zostal zagubiony), szpital w ktorym sie urodzilem tez go nie ma (a urodzilem sie w szpitalu - potwierdza to ksiazka zdrowia mojej mamy - ewidwntnie w przeddzien oraz w dniu mojego urodzenia byla w szpitalu). Od urodzenia nie bylem nigdzie zameldowany. Nie mam kontaktu z ojcem, a miejsce jego pobytu jest nieznane. Co mam w tej sytuacji zrobic?
- skladalem sprawe w sadzie, ale raz zwrocono mi wniosek z powodu braku uiszczenia kwoty kosztow sadowych (niestety mialem taka sytuacje, ze ktos za mnie odbieral listy, ale mi ich nie przekazywal, wiec nie wiedzialem nic o tym, ze mam te pieniadze zaplacic), a drugi raz zwrocono mi wniosek z powodu niedopelnionej dokumentacji we wniosku - nie podalem adresu ojca, gdyz no go nie znam. Napisalem dokladnie to, co poradzila mi Pani z okienka w sądzie, ale mimo to dostalem zwrot. Teraz zalozylem kolejna sprawe, z tym ze podalem adres korespondencyjny kogos znajomego. Ta sprawa uniemozliwia mi pojscie na studia, podjecie pracy, czy nawet zalozenie glupiego konta w banku, albo korzystania z publicznej opieki zdrowotnej.
Jakkolwiek sprawa brzmi... wyjatkowo, to prosze o jakies konkretne porady i powstrzymanie sie od zlosliwych komentarzy. Zalamanie nerwowe, nie jest fajna rzecza...
Czy istnieje jakas inna opcja uzyskania tego numeru PESEL niz akcja ze sprawa w sadzie o nadanie aktu urodzenia, zeby dopiero po tym moc dostac numer PESEL?
Co radzicie? Prosze o pomoc!
Mam 22 lata. Nie posiadam od urodzenia numeru PESEL. Nie mam aktu urodzenia (zostal zagubiony), szpital w ktorym sie urodzilem tez go nie ma (a urodzilem sie w szpitalu - potwierdza to ksiazka zdrowia mojej mamy - ewidwntnie w przeddzien oraz w dniu mojego urodzenia byla w szpitalu). Od urodzenia nie bylem nigdzie zameldowany. Nie mam kontaktu z ojcem, a miejsce jego pobytu jest nieznane. Co mam w tej sytuacji zrobic?
- skladalem sprawe w sadzie, ale raz zwrocono mi wniosek z powodu braku uiszczenia kwoty kosztow sadowych (niestety mialem taka sytuacje, ze ktos za mnie odbieral listy, ale mi ich nie przekazywal, wiec nie wiedzialem nic o tym, ze mam te pieniadze zaplacic), a drugi raz zwrocono mi wniosek z powodu niedopelnionej dokumentacji we wniosku - nie podalem adresu ojca, gdyz no go nie znam. Napisalem dokladnie to, co poradzila mi Pani z okienka w sądzie, ale mimo to dostalem zwrot. Teraz zalozylem kolejna sprawe, z tym ze podalem adres korespondencyjny kogos znajomego. Ta sprawa uniemozliwia mi pojscie na studia, podjecie pracy, czy nawet zalozenie glupiego konta w banku, albo korzystania z publicznej opieki zdrowotnej.
Jakkolwiek sprawa brzmi... wyjatkowo, to prosze o jakies konkretne porady i powstrzymanie sie od zlosliwych komentarzy. Zalamanie nerwowe, nie jest fajna rzecza...
Czy istnieje jakas inna opcja uzyskania tego numeru PESEL niz akcja ze sprawa w sadzie o nadanie aktu urodzenia, zeby dopiero po tym moc dostac numer PESEL?
Co radzicie? Prosze o pomoc!