M
Mofr1
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2019
- Odpowiedzi
- 4
Witam serdecznie,
proszę o poradę w sprawie alimentacyjnej. Jest ona trochę niecodzienna.
Mój obecny mąż ma zasądzone alimenty na rzecz swojej córki. Alimenty przelewam jego córce z mojego konta. Od ponad czterech lat robię większe przelewy niż przewiduje obowiązujące orzeczenie sądu.
Córka nie utrzymuje kontaktów z ojcem. Nie odpowiada na prośby spotkania, telefony, smsy. Pisze do niego tylko wtedy, gdy czegoś potrzebuje tytułując "Szanowny Panie". Traktuje męża wyłącznie jak bankomat. Nie chce też poznać swojego przyrodniego brata.
Przez ostatnie 2 miesiące mąż nie zapłacił alimentów - z powodu ciężkiej choroby nie pracował. Po tym czasie uregulowałam należność. Niemniej jednak sprawa trafiła do komornika (została już wycofana). Córka nawet nie zapytała, czy coś się stało (mógł mieć wylew, udar, zawał, wypadek...). Nie, po miesiącu zaległości zapukał do nas komornik (a przez wszystkie lata nawet dnia poślizgu).
Wkurzyło mnie to strasznie. W związku z tym, że przez ostatnie lata otrzymała nadpłatę w wysokości ponad 20 tysięcy złotych - chciałabym zapytać - jakie mam szanse odzyskania nadpłaconych alimentów?
Przypominam - szły z mojego konta. Zarówno alimenty jak i dodatkowe kwoty. Ja chcę odzyskać te pieniądze, bo generalnie były moje (mamy z mężem rozdzielność majątkową).
Jeśli nie ma takiej możliwości, czy córka męża powinna odprowadzić podatek od dodatkowo przyjętej kwoty?
Czy mogę wystąpić do Sądu o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia się lub ewentualne wykorzystanie środków, którymi córka męża dysponowała bezprawnie?
Jest mi po prostu bardzo przykro, że nastąpiła taka sytuacja. Dziewczyna targa nas po sądach bez przerwy, bezpodstawnie często, po miesiącu nasłała na nas komornika.
Teraz to już chyba czas, żeby stanąć "okoniem". Już mam dość tego, że dziewczyna pluje nam w twarz, a my udajemy, że pada deszcz.
Każda pomoc, przepis i rada mile widziane.
Przepraszam, że okażę się teraz potworem, ale jeśli mam nie odzyskać tych pieniędzy, to chcę ją chociaż postraszyć, niech wie, że nie tylko ona może. Za rok kończy się mężowi obowiązek alimentacyjny. Jeśli nie wróci do zdrowia - pozwie córkę o alimenty.
Pozdrawiam
Monika
proszę o poradę w sprawie alimentacyjnej. Jest ona trochę niecodzienna.
Mój obecny mąż ma zasądzone alimenty na rzecz swojej córki. Alimenty przelewam jego córce z mojego konta. Od ponad czterech lat robię większe przelewy niż przewiduje obowiązujące orzeczenie sądu.
Córka nie utrzymuje kontaktów z ojcem. Nie odpowiada na prośby spotkania, telefony, smsy. Pisze do niego tylko wtedy, gdy czegoś potrzebuje tytułując "Szanowny Panie". Traktuje męża wyłącznie jak bankomat. Nie chce też poznać swojego przyrodniego brata.
Przez ostatnie 2 miesiące mąż nie zapłacił alimentów - z powodu ciężkiej choroby nie pracował. Po tym czasie uregulowałam należność. Niemniej jednak sprawa trafiła do komornika (została już wycofana). Córka nawet nie zapytała, czy coś się stało (mógł mieć wylew, udar, zawał, wypadek...). Nie, po miesiącu zaległości zapukał do nas komornik (a przez wszystkie lata nawet dnia poślizgu).
Wkurzyło mnie to strasznie. W związku z tym, że przez ostatnie lata otrzymała nadpłatę w wysokości ponad 20 tysięcy złotych - chciałabym zapytać - jakie mam szanse odzyskania nadpłaconych alimentów?
Przypominam - szły z mojego konta. Zarówno alimenty jak i dodatkowe kwoty. Ja chcę odzyskać te pieniądze, bo generalnie były moje (mamy z mężem rozdzielność majątkową).
Jeśli nie ma takiej możliwości, czy córka męża powinna odprowadzić podatek od dodatkowo przyjętej kwoty?
Czy mogę wystąpić do Sądu o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia się lub ewentualne wykorzystanie środków, którymi córka męża dysponowała bezprawnie?
Jest mi po prostu bardzo przykro, że nastąpiła taka sytuacja. Dziewczyna targa nas po sądach bez przerwy, bezpodstawnie często, po miesiącu nasłała na nas komornika.
Teraz to już chyba czas, żeby stanąć "okoniem". Już mam dość tego, że dziewczyna pluje nam w twarz, a my udajemy, że pada deszcz.
Każda pomoc, przepis i rada mile widziane.
Przepraszam, że okażę się teraz potworem, ale jeśli mam nie odzyskać tych pieniędzy, to chcę ją chociaż postraszyć, niech wie, że nie tylko ona może. Za rok kończy się mężowi obowiązek alimentacyjny. Jeśli nie wróci do zdrowia - pozwie córkę o alimenty.
Pozdrawiam
Monika