Nagrywanie bez zgody

  • Autor wątku Autor wątku barbarka14
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

barbarka14

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2017
Odpowiedzi
3
Witam,

Potrzebuję porady. Pracuję w jednej z telefonii komórkowych. Niedawno sprzedałam usługę, w której rozmowy z niektórych krajów europejskich do Polski są za darmo, bez żadnych limitów. Usługa nie działa jednak w drugą strony, tzn z Polski nie dodzwonimy się za darmo do tych krajów. Klientka, która kupiła usługę była o tym przeze mnie poinformowana. Dodam, że wielokrotnie pojawiała się w punkcie pytając o to samo, dostała nawet ode mnie ulotkę o tej usłudze. Bodajże przy 3 spotkaniu zdecydowała się na kupno. Przed podpisaniem umowy poprosiła mnie jednak, żebym o usłudze porozmawiała telefonicznie z jej narzeczonym, który przebywał rzekomo za granicą.

Po jakimś czasie okazało się, że rozmowa z jej narzeczonym została nagrywa bez mojej zgody. Klientka twierdzi, że na pytanie czy klient będzie mógł dzwonić z Polski do tych wybranych krajów odpowiedziałam twierdząco. Szczerze mówiąc nie pamiętam czy tak było, a klientka nie zaprezentowała mi nagrania, wiem tylko że takie istnieje. Czy klientka może je wykorzystać przeciwko mnie? Znam ofertę i na pewno nie padło z moich ust zdanie, że klient może dzwonic z Polski za darmo. Być może gdy klient zadał pytanie odpowiedziałam "tak", ale przez pomyłkę, nie chciałam wprowadzać nikogo w błąd.

Podpisałam umowę z kobietą, a nie z jej narzeczonym, z którym rozmawiałam. Mężczyzna przyszedł do punktu i pytał czy widzę jakieś rozwiązanie z tej sytuacji. Poinformowałam go, że mogą napisać reklamacje do operatora i umowa będzie rozwiązana, jesli chcą. Ale klient najwyraźniej nie chce rozwiązywać umowy. Sama nie wiem czego chcą uzyskać, ponieważ ciągle powtarzają, że ich okłamałam, ale nie wyrażają żadnych roszczeń.

Kierowniczka wie o całej sprawie i twierdzi, ze nie mam się czego bać, ponieważ nie mogą wykorzystać nagrania, na które nie wyraziłam zgody, a po drugie umowa jest podpisana z kobietą, a rozmowa telefoniczna z mężczyzną.
Nie wiem czy mogę ponieść jakieś konsekwencje z tego tytułu nawet jeśli omyłkowo poinformowałam tak mężczyzne.
Dziękuje z góry za odpowiedź

Pozdrawiam
 
barbarka14 napisał:
... Po jakimś czasie okazało się, że rozmowa z jej narzeczonym została nagrywa bez mojej zgody. ...
Nie ma regulacji prawnych wymagający uzyskania zgody na nagrywanie własnej rozmowy. Nagranie może zostać przedstawione jako dowód.

[FONT=&quot]Użyj też opcji - szukaj bo temat był wielokrotnie omawiany :!:[/FONT]
 
To dziwne. Rozmowa była telefoniczna. Poza tym nie rozmawiałam z osobą, która podpisywała umowę tylko z osobą trzecią.


Jednocześnie, na gruncie prawa cywilnego – potajemne nagrywanie stanowi o naruszeniu dóbr osobistych określonych w art. 23 kodeksu cywilnego, obejmujących prawo do swobody wypowiedzi, wyboru rozmówcy i tajemnicy rozmowy – i które może skutkować koniecznością zapłaty zadośćuczynienia osobie nagrywanej (jeśli zdecyduje się ona wystąpić na drogę sądową). Tym samym, nagrywanie drugiej osoby bez jej wiedzy wiąże się z odpowiedzialnością zarówno karną, jak również cywilną (a dokładniej finansową).

nie przypisuj sobie autorstwa tej wypowiedzi, używaj narzędzia cytowania. mod
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Cytujesz tutaj informację dotyczącą sytuacji, w której np. osoba trzecia nagrywa rozmowę innych osób beza ich wiedzy (podsłuchuje). Takie nagrywanie może rzeczywiście stanowić nawet przestępstwo.
 
barbarka14 napisał:
... Poza tym nie rozmawiałam z osobą, która podpisywała umowę tylko z osobą trzecią ...
I jak rozumiem ta osoba nagrała swoją rozmowę z Tobą.
 
No tak zgadza się. Ale przykładowo jak dzwonisz na jakąś infolinie zawsze jesteś informowany o tym, że rozmowa będzie nagrywana, jeśli nie wyrażasz zgody komunikat mówi "rozłącz się". ??

Sprawa jest dosyć dziwna, bo nagrania nie chcą mi pokazać, a naprawdę znam tą ofertę i nigdy nie wprowadzam ludzi w błąd. Do tej pory, ani jedna osoba nie przyszła z reklamacją w sprawie tej oferty. I jestem pewna, że przy podpisywaniu umowy mówiłam klientce jak to wygląda. Dziwne jest też to, że klientka miała mój numer telefonu i mimo to poszła z reklamacją do innego punktu. Nie zadzwoniła do mnie ani razu z pretensjami czy cokolwiek. Na sprawę składa się bardzo wiele dziwnych okoliczności. Nie wiem czy mogę się czegoś obawiać. Kierowniczka uważa, że nie mają prawa nawet wykorzystać tego nagrania przeciwko mnie.
Poza tym, tak jak pisałam wcześniej powiedziałam im, że mogą rozwiązać umowę, jeśli nie odpowiadają im takie warunki, ale oni nie chcą tego zrobić. Nie mam pojęcia jaki jest ich cel.
 
Też nie wiemy jaki mają cel. A nagranie jak najbardziej mogą wykorzystać, kierowniczka się myli.
 
Też mi kiedyś jedna konsultantka Orange wcisnęła co innego słownie, a co innego było w umowie. Oczywiście jak przyszłam zrobić awanturę to już rzekomo ta pani tam nie pracowała
 
Powrót
Góra