Nagrywanie kontroli do programu typu "drogówka""

  • Autor wątku Autor wątku raviK
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
raviK

raviK

Użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
53
Do pytania "natchnął" mnie filmik z youtuba.

Pomijając całą resztę (zachowanie faceta i funkcjonariuszy, popełnione wykroczenie itd itp)...

Nie jestem osobą publiczną powszechnie znaną tylko "szary kowalski".
Czy w przypadku kontroli drogówki, która jest rejestrowana (z jawną intencją rozpowszechnienia nagrania na antenie) przez towarzyszącą im ekipę tv:
(1) Mam prawo zażądać zaprzestania nagrywania mnie?
(2) Lub ewentualnie zażądać takiego nagrywania by mnie w ogóle nie było widać?

Bo tłumaczenie z tego filmiku że "twarz będzie zasłonięta" jest trochę niepoważne :)
Widać zawsze: Kolor i model samochodu + sylwetka kontrolowanego + "nie zapikselowane" włosy... znajomi, sąsiedzi i rodzina spokojnie mogą ustalić moją tożsamość z 99,99% pewności.
(3) Zamazanie więc samej twarzy jest chyba niewystarczające jako środek zapobiegający rozpowszechnianiu wizerunku osoby bez jej zezwolenia.

Jeżeli jednak nie mogę zabronić nagrywania mnie (jako osoby prywatnej), to czy:
(4) Mogę w czasie nagrywania zażądać nieupubliczniania nagrania = odmówić zgody na rozpowszechnianie, bo "wizerunkiem osoby" nie jest przecież tylko jej twarz?
(5) A może jednak tylko twarz?
(6) Czy w takim razie samo zasłonięcie oczu (czarny pasek) na publikowanym nagraniu jest wystarczające?

PS. żeby nie było: sam nie byłem "obiektem" kontroli z telewizją. Tak się tylko zastanawiam, bo kiedyś w takim programie spokojnie rozpoznałem sąsiada rodziców - gościa, którego nie widziałem od ponad pół roku jak nie lepiej.
 
raviK napisał:
Nie jestem osobą publiczną powszechnie znaną tylko "szary kowalski"
Czy w przypadku kontroli drogówki, która jest rejestrowana (z jawną intencją rozpowszechnienia nagrania na antenie) przez towarzyszącą im ekipę tv:
(1) Mam prawo zażądać zaprzestania nagrywania mnie?
(2) Lub ewentualnie zażądać takiego nagrywania by mnie w ogóle nie było widać?
1. Nie
2. Nie

Nie ma znaczenia, czy jesteś osobą publiczną/funkcjonariuszem publicznym/osobą powszechnie znaną/listonoszem/hydraulikiem - nikt nie ma obowiązku pytać się o zgodę na nagrywanie. Prawo w zakresie ochrony wizerunku nie zajmuje się rejestrowaniem, tylko ewentualnym rozpowszechnianiem.

raviK napisał:
Bo tłumaczenie z tego filmiku że "twarz będzie zasłonięta" jest trochę niepoważne :)
Czemu?

raviK napisał:
Widać zawsze: Kolor i model samochodu + sylwetka kontrolowanego + "nie zapikselowane" włosy... znajomi, sąsiedzi i rodzina spokojnie mogą ustalić moją tożsamość z 99,99% pewności

"(...) Rozpoznawalność zaś osoby przedstawionej musi mieć charakter powszechny w tym znaczeniu, że nie ogranicza się do wąskiego kręgu osób. (...)" - SN z 27.02.2003 r. sygn. Akt. IV CKN 181/00, „Palestra” nr. 9-10 z 2003r. s. 253

raviK napisał:
(3) Zamazanie więc samej twarzy jest chyba niewystarczające jako środek zapobiegający rozpowszechnianiu wizerunku osoby bez jej zezwolenia.
W większości przypadków wystarczające.

raviK napisał:
Jeżeli jednak nie mogę zabronić nagrywania mnie (jako osoby prywatnej), to czy:
(4) Mogę w czasie nagrywania zażądać nieupubliczniania nagrania = odmówić zgody na rozpowszechnianie, bo "wizerunkiem osoby" nie jest przecież tylko jej twarz?
4. Nie, ponieważ nie masz żadnych praw do zarejestrowanego materiału wideo, a nie jest wymagana Twoja zgoda na rozpowszechnianie wizerunku (w związku z jego ocenzurowaniem).
 
Poczytasz komentarze to dowiesz się że wizerunek osoby to między innymi takie "elementy" ciała które pozwalają na identyfikację, jednak duży nacisk jest właśnie na twarz.

Możesz powiedzieć że nagrywanie nie pozwala ci właściwie myśleć, tym bardziej że sama interwencja jest dla ciebie stresująca i nie gwarantujesz że podejmowane przez ciebie decyzje będą zgodne z twoją logiką i wiedzą. Do tego możesz np. zemdleć.
a nie jest wymagana Twoja zgoda na rozpowszechnianie wizerunku (w związku z jego ocenzurowaniem)
Ocenzurowana jest tylko twarz a niekoniecznie wizerunek. Widząc pojazd i sylwetkę osoby to nie jest trudno sąsiadom, znajomym ustalić kto to był, z tym że jak wskazano w powyższym wyroku.
Ale jeśli był to wąski krąg osób a naraziło to nagrywanego na utratę zaufania w kręgu tych osób? Np. z powodu zajmowanego stanowiska?

Ponadto czynność procesowa jakim są wyjaśnienia podejrzanego może być nagrywana z tym, że nagranie to stanowi załącznik do protokołu i nagrywającym nie może być heniu z redakcji obok i nośnik z nagraniem heniek musi oddać policjantowi bez możliwości skopiowania go. A zaznaczam, że wyjaśnienia podejrzanego mogą być spisane na miejscu.
 
Ostatnia edycja:
destructor napisał:
... Ale jeśli był to wąski krąg osób a naraziło to nagrywanego na utratę zaufania w kręgu tych osób? Np. z powodu zajmowanego stanowiska? ...
Jeśli dojdzie faktycznie do naruszenia innych dób osobistych to anomizacja twarzy może nie wystarczać, lecz osobiste poczucie to za mało konieczna jest ocena obiektywna wszystkich okoliczności. Tutaj obiektywnie oceniając trudno dopatrzeć się w publikacji nagrania naruszenia dóbr osobistych.
 
Ostatnia edycja:
LeszsekS napisał:
lecz osobiste poczucie to za mało konieczna jest ocena obiektywna wszystkich okoliczności.
W prawie jest wspomniane "spokój wewnętrzny" więc osobiste odczucie jest jak najbardziej na miejscu. Kiedyś o tym wspominałem ale wtedy byłem uważany za dziwną osobę na tym forum.
 
GrubyMiś napisał:
W prawie jest wspomniane "spokój wewnętrzny"
A można konkretny artykuł?
Skoro nie wolno naruszyć spokoju wewnętrznego obywatela, to może w ogóle kontrola drogowa powinna być nielegalna, bo sama kontrola też na pewno spokój wewnętrzny narusza...
 
Sama kontrola jest dozwolona, sama niejedną osobę wprowadza w zakłopotanie a tu jeszcze kamery, światła, kurtyna. Jak taka osoba może podejmować logiczne działania? Przecież tu się ważą losy jej ewentualnej kary.
 
Jeśli pan Henio z kamerą tak diametralnie zmienia komfort psychiczny kierowcy, że uniemożliwia mu podejmowanie decyzji o przyjęciu mandatu to wolałbym aby taka osoba w ogóle nie wyjeżdżała na drogę. Dla swojego i innych bezpieczeństwa:)
 
GrubyMiś napisał:
... ale wtedy byłem uważany za dziwną osobę na tym forum.
I nic się nie zmieniło. Jak już bardzo dawno wykazywaliśmy, osobiste odczucie to za mało.
destructor napisał:
... sama niejedną osobę wprowadza w zakłopotanie a tu jeszcze kamery, światła, kurtyna ...
Taką samą konstrukcję logiczną zastosuj do fotoradaru.
Wątek nieubłaganie zmierza do zamknięcia.
 
Ostatnia edycja:
FreeG napisał:
Jeśli pan Henio z kamerą tak diametralnie zmienia komfort psychiczny kierowcy, że uniemożliwia mu podejmowanie decyzji o przyjęciu mandatu to wolałbym aby taka osoba w ogóle nie wyjeżdżała na drogę. Dla swojego i innych bezpieczeństwa:)
Jazda samochodem a stres przed wymierzeniem kary to chyba dwie różne rzeczy. Może porównajmy jazdę samochodem do stania tyłem do gościa z biczem? To może ma nie wsiadać do auta skoro tego bicza się boi?
 
destructor napisał:
... To może ma nie wsiadać do auta skoro tego bicza się boi?
To wydaje się być racjonalną przesłanką do ostatecznego powstrzymania się przed prowadzeniem pojazdów.
 
Ripper napisał:
to może w ogóle kontrola drogowa powinna być nielegalna, bo sama kontrola też na pewno spokój wewnętrzny narusza
Kontrola przecież musi zostać wykonana z zachowaniem pewnych procedur prawda? W czasie kontroli policja musi poszanować przykładowo wyznanie obywatela i zaniechać czynności które są niezbędne a które by kontrolowanego denerwowały lub mogły denerwować.

FreeG napisał:
Trudno. Od tego są psycholodzy a nie sąd.
Nie psycholodzy a psychiatrzy jak LeszekS wspomniał. Ja dla przykładu mam osobisty lęk przed utrwalaniem mojej podobizny. Z monitoringiem miejskim radzę sobie tylko w taki sposób że jestem dobry ze statystyki i wiem że nikt nie będzie tego przeglądał. Natomiast jak ktoś mnie umyślnie stara się nagrać to mam dużą dozę lęku. Ot można powiedzieć że mam lęk przed byciem w centrum uwagi. Dla mnie to jest nie tyle dyskomfort, co agresja w moją stronę. Czy to nie jest wystarczającą przesłanką do zaprzestania nagrywania mojej osoby? Nawet zakładając że jestem chory psychicznie, to nie daje nikomu uprawnień do nagrywania mnie. Mogliby mnie nagrywać gdybym o tym nie wiedział. Wtedy mój spokój jest zachowany.

To wcale nie jest wymyślona sytuacja. W mojej rodzinie nikt nie ma moich zdjęć. Jedyne jakie mam to na dowodzie osobistym i prawie jazdy i to też zdjęcia z maksymalną datą jaka może być, żeby uniknąć robienia nowych. Nie mam praktycznie żadnych zdjęć. Co w takiej sytuacji? Ja bym był znacznie bardziej agresywny. Być może nawet bym zaczął uciekać. Wiem że mam prawo do obrony mojego spokoju wewnętrznego. Już widzisz dlaczego wtedy się wyrażałem na ten temat.

Moim zdaniem destructor ma pełną rację w tym temacie. Wszystko zależy od osoby. Mógłbym później wytoczyć postępowanie. Mógłbym się zasłaniać niepoczytalnością. Wszystko przez to że nie chcieli przestać mnie nagrywać.
 
Ostatnia edycja:
GrubyMiś napisał:
... Z monitoringiem miejskim radzę sobie tylko w taki sposób że jestem dobry ze statystyki i wiem że nikt nie będzie tego przeglądał....
Rozumiem, że również nie wchodzisz do żadnych sklepów, nie odwiedzasz znajomych posiadających monitoring, itd. itp.. Nie lepiej chodzić z workiem na głowie.
 
GrubyMiś napisał:
jak ktoś mnie umyślnie stara się nagrać to mam dużą dozę lęku. Ot można powiedzieć że mam lęk przed byciem w centrum uwagi. Dla mnie to jest nie tyle dyskomfort, co agresja w moją stronę. Czy to nie jest wystarczającą przesłanką do zaprzestania nagrywania mojej osoby?
Nie, a czemu miałaby nią być?

GrubyMiś napisał:
Nawet zakładając że jestem chory psychicznie, to nie daje nikomu uprawnień do nagrywania mnie.
Nikt nie potrzebuje do tego szczególnych uprawnień, a osobiste problemy ze zdrowiem psychicznym nie ograniczają praw osób trzecich. Czyjaś fobia nie czyni bezprawności.

Coś tak oczywistego trzeba tłumaczyć?
 
LeszsekS napisał:
Rozumiem, że również nie wchodzisz do żadnych sklepów
Napisałem że statystycznie jeśli ktoś nie podejmuje działania zamierzonego którego celem jest nagranie mojej osoby to jestem w stanie sobie z tym radzić.

FreeG napisał:
Czyjaś fobia nie czyni bezprawności.
Owszem czyni jeśli osoba ta nie jest w stanie oddalić się z miejsca w którym jest poddawana fobii. Dla przykładu jakbyś biegał za kimś kto ma arachnofobię z pająkiem i nie pozwolił tej osobie się oddalić (powodując lęk), popełniasz wykroczenie jeśli nie przestępstwo.

Jeśli uważasz inaczej to nie przetłumaczę ci tego. Każdy człowiek ma prawo do spokoju wewnętrznego. Jeśli nie chcesz przestać mnie nagrywać to musisz mi pozwolić oddalić się od ciebie czyli źródła mojego lęku. I możesz być pewnym że w sądzie nie miałbyś najmniejszych szans na usprawiedliwienie swojego postępowania.

Przepis prawny:
§ 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność,
podlega karze pozba*wienia wolności do lat 3.
Jak widzisz ten przepis w pełni pasuje do takiej sytuacji. Do okoliczności należy także stan psychiczny. Okolicznością łagodzącą może być brak wiedzy atakującego na temat fobii.
 
Podajesz skrajne i nieadekwatne do sytuacji przykłady.

Znasz technofobię? Strach przed techniką, urządzeniami elektronicznymi itp. Fakt, że masz tego typu zaburzenia nie sprawia, że moja rozmowa przez telefon w Twojej obecności staje się bezprawna. Powtarzam - Twoje lęki, paranoje, jakiekolwiek zaburzenia, nie zmieniają legalności zachowań i sytuacji, chyba że mamy do czynienia z celowym działaniem ukierunkowanym w Twoje problemy przez osobę, która o nich wie i z premedytacja, z góry powziętym zamiarem prowokuje.

Pan Henio z kamerą, który w ramach swojej pracy nagrywa każdego kontrolowanego i nieznany mu GrubyMiś, który twierdzi że ma z tym kłopoty to zupełnie inna sytuacja. Nie ma w niej niczego niezgodnego z prawem, i ze strony prawa cywilnego, jak i karnego.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra