Naiwne? a jednak ważne pytanie

  • Autor wątku Autor wątku drHaust
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

drHaust

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2010
Odpowiedzi
3
Witam wszystkich.
Jakoś nie umiem doszukać takiej kwestii:

w pierwszym utworze muzycznym będzie użyty tekst Juliusza Słowackiego.
w drugim - żyjącego obecnie poety.
czyli:
do kogo powinienem się zgłosić po zgodę na wykorzystanie utworu?
bo studiując niektóre rzeczy zaczynam wątpić w logikę?

wieszcz jest dobrem narodowym, i podobno wolno. na pewno?
poeta... milczy.

i - jak mi zasugerowano - jak poeta ma mi udowodnić, że jest autorem? - no bo może on zrobił plagiat?

tak myślę, że życie poza prawem jest spokojniejsze....;)

pzdr!
 
drHaust napisał:
... w pierwszym utworze muzycznym będzie użyty tekst Juliusza Słowackiego.
(....)
wieszcz jest dobrem narodowym, i podobno wolno. na pewno?
wolno, ale nie dlatego, że jest wieszcz jest dobrem narodowym, tylko dlatego, że prawa autorskie w świetle obecnej USTAWY z dnia 4 lutego 1994 r. "o prawie autorskim i prawach pokrewnych" (zwanej dalej upaipp) do jego utworów już wygasły - vide Art.36. do 40. Ale zwróć uwagę na Art.40. :D
...w drugim - żyjącego obecnie poety.
do żyjącego poety oczywiście trzeba się zwrócić o wyrażenie zgody na wykorzystanie jego utworu we własnym utworze muzycznym. Jest możliwość, że poeta przekazał zarząd swoimi utworami do któregoś z OZZ-tów (ZAiKS?) i dlatego milczy, albo nie chce, aby jego utwór znalazł się w piosence, kto wie...
i - jak mi zasugerowano - jak poeta ma mi udowodnić, że jest autorem? - no bo może on zrobił plagiat?
Najprościej powinien napisać w umowie licencyjnej, że jest autorem dzieła, a samo dzieło nie jest obciążone roszczeniami osób trzecich, zaś w razie ujawnienia się takowych, zaspokoi je. I się podpisać.
tak myślę, że życie poza prawem jest spokojniejsze....
tak, dopóki prawo nie przypomni sobie o kimś... ;)
 
ok. w zasadzie rozumiem.
na szczęście poetów u nas nie brak:)
dziękuje!
 
Powrót
Góra