Nakaz spłaty pozyczki przez sąd

  • Autor wątku Autor wątku dominik1988l
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dominik1988l

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2014
Odpowiedzi
22
Witam
Jeżeli napisałem nie w tym działe to od razu przepraszam

Mam pytanie odnośnie sadowego nakazu spłacenia pozyczki zaciagnietej przez moich rodziców.
Otóz mój Ojciec nie pracował przez 3 miesiace, w tym czasie nie spłacali z Mama pozyczki w wysokosci 900zł raty miesięcznej, Ojciec ma prace od marca i od tego miesiaca raty sa spłacane regularnie, prioblem w tym ze s sadu przyszlo aby zaplacic calą pozyczke w wysokosci 23000zł :( rodzice nie sa w stanie takiej kwoty naraz oddac... :(chyba do 14 dni mozna wyslac pismo odwoławcze do sądu...ale nie wiem jak to napisać,rodzice tez nie maja pojęcia, to raz a po drugie są tak zmartwieni ze ich zamkną....i rece rozkładają,nawet pozyczyc nie maja u kogo....a Pani Ze Skoku Stefczyka przez telefon powiedziała, gdy Ojciec dzwonił aby na jakas ugode poszła to w odpowiedzi usłyszał ze najlepiej bedzie zapłacic całośc..........Bardzo prosze o jakies porady albo gdzie sie udac, jak i co napisać... :(
 
pismo ze niejawna rozprawa sie odbyla w sprawie splaty raty pozyczki i sad nakazal splacic calosc lub napisac odwolanie w ciagu 14 dni od daty otrzymania listu ale nie wiem jak i co zrobic
 
Pismo aby sie odwołać od decyzji sądu czyli tzw odwołanie
 
Sachalin napisał:
Jak nazwa się to pismo?
Sądzę, że zainteresowany nie do końca zrozumiał pytanie, odpowiem więc za niego. To musi być nic innego, jak: nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym.
dominik1988l napisał:
są tak zmartwieni ze ich zamkną
Tym akurat niech się nie martwią. W Polsce za długi nie zamykają. Problem, który im grozi to egzekucja komornicza.
Należy negocjować z wierzycielem i doprowadzić do zawarcia ugody, którą rodzice będą w stanie realizować.
Poproś kogoś bystrego z rodziny, by pomógł negocjować, bo obawiam się, że Ty i rodzice nie radzicie sobie najlepiej w takich sprawach.
 
Oni spłacają nadal ta pozyczke od marca co miesiac,ale do marca nie mieli z czego:(3 raty są nie zapłacone,i teraz chca calosc....chcieli sie dogadac z Tym calym skokiem ale niestety tak jak wyzej pisalem to jedynie co uslyszeli to jedyne wyjscie zaplacic cala sume....lub odwolanie decyzji sądu....
 
Robilee napisał:
W Polsce za długi nie zamykają.
Otóż w Polsce za długi mogą "zamknąć". I to tym prędzej, im są mniejsze. Przesądza oczywiście nasz "subiektywny" stosunek do naszych długów i idące w parze "czyny". No i dowody na to. Ale o tym pan zapewne wie. Tutaj dłużnik spłaca - wedle informacji - "na ile może" i fakt ów wyklucza już wątek karny.

Odwołanie nic tu nie zmieni, poza odsunięciem sprawy w czasie i dodatkowymi kosztami.

Jeśli to pismo, to nakaz zapłaty, to jeszcze nic strasznego, choć za chwilę (w drugim kroku) będzie uzupełnione klauzulą wykonalności. Czy z tymi "kwitami" kasa pójdzie do komornika? Trudno wyczuć. Ale z komornikiem też można negocjować. Odradzam jednak doprowadzenie do tego etapu, bo to kolejne koszty.

Proszę rozmawiać z wierzycielem; zaproponować/ustalić nowy harmonogram spłat, ewentualne odroczenie spłat. Takie sprawy należy załatwiać osobiście a nie przez telefon. I to nawet z nie wiadomo kim przez ten telefon... W interesie kasy leży dalsza terminowa spłata pożyczki a nie egzekucja.
 
Powrót
Góra