Nakaz w upominawczym, e-sąd i wyrok z nakazem zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku galaxymusic
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

galaxymusic

Użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
74
Cześć,

miałem dzisiaj rozprawę z powództwa banku w którym chcą zapłaty za niespłacony kredyt gotówkowy.
Kredyt zaciągnięty w 2009, w 2012 wystawiony wyciąg z ksiąg bankowych.
Dopiero dzisiaj na sali okazało się, że pod koniec 2012 powód złożył pozew przez e-sąd w lublinie - ten nie mógł ustalić mojego miejsca zamieszkania, więc skierował sprawę do sądu właściwego w moim mieście. Sąd rejonowy wzywał powoda do przedstawienia mojego adresu zamieszkania, a że powód nie odpowiadał na pisma sądu - sprawa została umorzona w grudniu 2013.
Ja oczywiście nie miałem o tym pojęcia.
W pozwie który złożono w listopadzie 2016 powód nie dołączył dowodu ani informacji o tym, że składał już pozew w 2012 roku. Dlatego kiedy otrzymałem nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym to po prostu wniosłem zarzut przedawnienia, bo byłem pewny, że nie było wcześniej żadnych postępowań. Zajrzałem w akta sprawy i również nie było nic więcej. Dopiero w odpowiedzi na mój zarzut przedawnienia powód wysłał do sądu pismo procesowe, w którym wskazał właśnie to, że składano pozew pod koniec 2012 roku i że zostało ono umorzone w grudniu 2013.
Sąd oczywiście wydał wyrok w którym nakazuje mi zapłatę.
Czy jest jeszcze opcja żeby to ogarnąć?
 
Bardzo doprecyzuj. To było BTE czy co? Samo wystawienie BTE nie miało wpływu na przedawnienie. Jeżeli jest tak jak piszesz, ta sprawa z 2012 roku też nie. Zatem wystąp o uzasadnienie wyroku i składaj apelację. Jeżeli zarzut przedawnienia był jedynym który podniosłeś, to może być cholernie trudno. Inna rzecz że sędzia mógł nie być na tych zajęciach i nie wiedział jakie skutki daje w tym przypadku umorzenie postępowania.
 
Niestety zarzut przedawnienia był jedyny, ponieważ byłem pewny, że nie działo się wcześniej w tej sprawie nic - w pozwie nie było informacji o rozprawie z 2013 roku, dopiero powód napisał o tym w odpowiedzi na mój sprzeciw.

03.2009 - wziąłem kredyt konsumpcyjny na 36 miesięcy
07.2012 - wystawiono dokument "wyciąg z ksiąg bankowych" (nie ma informacji o BTE, ale pewnie wtedy wypowiedziano umowę)
08.2012 - przekazano sprawę do kancelarii prawnej
10.2012 - powód wniósł pozew w elektronicznym postępowaniu upominawczym
03.2013 - postanowieniem e-sądu sprawa została przekazana do sądu rejonowego w moim mieście, ponieważ "miejsce pobytu pozwanego nie było znane" i uchylony został również nakaz zapłaty.

Tutaj sprawa jest w sądzie i pełnomocnik powoda został wezwany do uzupełnienia braków formalnych pozwu (nie złożył pełnomocnictwa procesowego dla radcy prawnego który wniósł pozew w elektronicznym postępowaniu upominawczym), oraz do wskazania aktualnego miejsca pobytu pozwanego. Powód nie odpowiedział na wezwania sądu, mimo otrzymania wezwania. Sprawa została umorzona 12.2013.


06.2015 - kancelaria wysyła wezwanie do zapłaty, którego nie odebrałem (list polecony)
11.2016 - powód wnosi pozew
11.2016 - sąd wystawia nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym

Tak jak wspomniałem - podniosłem zarzut przedawnienia, ponieważ nigdzie nie było informacji o sprawie z 2013, ani nie miałem o niej żadnej wiedzy.
Sprawdzałem również akta i było tyle ile w pozwie.
 
galaxymusic napisał:
03.2013 - postanowieniem e-sądu sprawa została przekazana do sądu rejonowego w moim mieście, ponieważ "miejsce pobytu pozwanego nie było znane" i uchylony został również nakaz zapłaty.
To w takim razie niestety bieg przedawnienia został przerwany.
 
A czy powód cały czas jest ten sam ? Troche dziwne że po pierwszej rozprawie nie sprzedali wierzytelności.

Zawsze warto pisac w pierwszej odpowiedzi na pozew we wnioskach o pominięciu wszystkich wniosków dowodowych, powoływanych przez powoda na dalszym etapie postępowania, jako spóźnione.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra