Nakaz zapłaty a spłata zadłużenia

  • Autor wątku Autor wątku onifer2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Nie da się przejrzeć. Po wpisaniu sygnatury nie wyskakuje taka sprawa.
 
Inaczej - wejdź w zakładkę Moje sprawy. Jest tam sprawa?
 
Nie ma. Ani filtrując po sygnaturze ani po dacie. Są tylko nakazy zapłaty w zakładce "moje nakazy".

Idę na pocztę wysłać sprzeciw argumentując dostarczeniem nakazu pod niewłaściwy adres zamieszkania.
Dowody to umowa najmu na inny adres oraz faktura za usługi telefoniczne też pod ten adres obecny.
 
Wejdź w zakładkę Moje sprawy i tym razem zaznacz opcję Tylko sprawy zakreślone. Wtedy powinna sie pojawić.
 
Jest i co dalej. Widnieje tylko nakaz w zakładce doręczenia "odpis- nakaz z dnia 07.02.2018"
 
Ostatnia edycja:
No po lewej masz ikonkę akt. Wchodzisz i przeglądasz wszystko co tam jest.
 
Tak jak pisałem jest tylko nakaz zapłaty w tej sprawie
 
Musi być okładka akt sprawy, pozew, ew. jakieś zarządzenie albo od razu nakaz.

Zakładka MOJE SPRAWY ---> sprawy niezakreślone -----> ikonka akt sprawy po lewej stronie (taka żółta teczka) ----> AKTA SPRAWY (taki guzik szary).

Możesz tez zakładki przeglądać po kolei (choćby doręczenia). Dziwne gdyby nic tam nie było - oznaczałoby to coraz bardziej nieprofesjonalne działanie tego tworu jakim jest E-sąd.
 
Sprawy zakreślone jeśli już.
Jeżeli nie minął jeszcze termin na wniesienie sprzeciwu, to wystarczy sam sprzeciw, bez dokumentowania zamieszkania. Po prostu w sprzeciwie piszesz swój adres i tyle. A nie minął, bo biegnie od daty zwrotu listu do nadawcy. Zatem masz jeszcze czas. Można złożyć sprzeciw bez otrzymania nakazu.
 
Jest w aktach sprawy pozew + nakaz zapłaty.
Tak czy inaczej wysłałem sprzeciw dokumentując zły adres pod który rzekomo nakaz zapłaty poszedł.

Teraz czekam na uchylenie nakazu zapłaty i spróbuję się dogadać z powodem i wpłacić mu samą kwotę zadłużenia zanim sprawa pójdzie do rozpatrzenia w sądzie rejonowym, aby uniknąć przyszłych kosztów sądowych.
 
digiton napisał:
Sprawy zakreślone jeśli już.
(..)

Przepraszam za omyłkę. Na początku (post 15 i 24) pisałem o zakreślonych, ale autor twierdził, że nadal nic nie widzi.

Wszystko już właściwie zostało wyjaśnione, autor przejrzał akta. Wysłał sprzeciw podając różne okoliczności. Tylko co właściwie uzyskaliśmy, skoro on zamierza zapłacić? I już pominąć kosztów sądowych się nie uda - skoro sprawa zawisła przed sądem.
 
Dlaczego się ma nie udać pominąć kosztów sądowych?
Jeśli cofną nakaz zapłaty, spłacę międzyczasie zaległość, to co sąd rejonowy będzie miał do roboty skoro będzie już spłacone?
 
Nie będzie miał nic do roboty - oprócz zasądzenia od Ciebie kosztów sądowych, czyli kosztów celowego dochodzenia swoich praw przez powoda. Czy powód nigdy wcześniej nie wzywał Cię do zapłaty należności? Jeśli tak, to znaczy, że dałeś powód do wytoczenia powództwa i ew. spłata w trakcie sprawy niczego nie zmieni. Jeśli jednak ten pozew jest dla Ciebie wielkim zaskoczeniem, a powód nigdy się z tobą nie kontaktował, to unikniesz kosztów (mało prawdopodobne), tylko musisz o tym wspomnieć. Poczytaj treść 101 k.p.c.
 
Dokładnie. Spłacenie należności i tak nie uwolni Cię od kosztów.
 
To bardzo ciekawe co piszecie bo miałem analogiczną sytuację w roku 2017, też wystawiony nakaz zapłaty który poszedł nie na ten adres pod którym mieszkam. Ba- nawet było już pismo od komornika o wszczęciu egzekucji komorniczej.

Złożyłem do sądu w Lublinie sprzeciw argumentując właśnie, że mieszkam pod innym adresem, w rezultacie czego sąd cofnął nakaz zapłaty który utracił moc a co za tym idzie anulowana została cała kwota łącznie z kosztami sądowymi. Oczywiście komornik po otrzymaniu kopii o utracie mocy nakazu sądowego, umorzył postępowanie. Ani kosztów sądowych ani kosztów egzekucji komorniczej nie musiałem płacić.
 
Tak odbyła się w sądzie rejonowym, którą to przegrałem, ale złożona została apelacja do sądu okręgowego.
 
Coś mieszasz chłopie. Raz piszesz, że nie musiałeś płacić bo sąd umorzył postępowanie. Potem, że przegrałeś i złożyłeś apelację.
 
Pewnie chodziło o to, że wygrał w e-sądzie (standard) i we właściwym SR wyszło jednak odwrotnie.

Co w tej apelacji napisałeś?
 
digiton napisał:
Coś mieszasz chłopie. Raz piszesz, że nie musiałeś płacić bo sąd umorzył postępowanie. Potem, że przegrałeś i złożyłeś apelację.

Nic nie mieszam, proszę czytać dokładnie to co napisałem.
Napisałem, że to komornik umorzył postępowanie czyli po uznaniu mojego sprzeciwu, egzekucja komornicza została zakończona, gdyż nakaz zapłaty utracił moc.

Sprawa następnie poszła do sądu rejonowego właściwego miejscu mojego zamieszkania i tam sprawę przegrałem.

W apelacji zaskarżyłem wyrok sądu pierwszej instancji tak jak przed tym sądem, powołując się głównie na przepisy k.c. gdzie kara umowna nie może być ustanowiona w stosunku do niewykonania zobowiązania pieniężnego a utrzymywanie aktywnej karty sim wiązało się faktycznie z opłacaniem faktur- czyli de facto było to zobowiązanie pieniężne.. Ludzie tu z forum doradzali mi na podstawie orzecznictwa innych sądów i dziwili się, że sąd wydał wyrok niekorzystny dla mnie.
 
Powrót
Góra