A
aanniiaa_81
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2011
- Odpowiedzi
- 4
Witam jakiś czas temu ja i mój partner życiowy nabyliśmy skuter używany.Sprzedający zapewniał nas że skuter był remontowany ma nowy silnik i wiele części było wymienionych oraz że jest bezwypadkowy my się za bardzo na tym nie znamy ale uwierzyliśmy tym bardziej że to kolega z pracy mojego partnera.Przy zakupie wpłaciliśmy pierwszą ratę w wysokości 500 zł po miesiącu mieliśmy wpłacić drugą ratę. Po 10 dniach skuter nam się popsuł. Mechanik stwierdził .że skuter jest po wypadku i wcale się nie dziwi że silnik się popsuł bo nic w nim od wypadku nie było robione ani wymienione. W ten sposób odwiedziliśmy 4 mechaników w tym speca ze sklepu ze skuterami. Mój partner i ja postanowiliśmy porozmawiać porozmawiać z kolegą który nam go sprzedał, ten kolega stwierdził że skoro tylu mechaników tak twierdzi jesteśmy kwita. Po paru dniach odwiedziła mnie w domu żona danego kolegi która wrzeszczała na klatce schodowej do mnie że mamy jej zapłacić reszte pieniędzy bo inaczejpoda nas do sądu. Rozmawiałam z nią spokojnie mówiąc o rozmowie mojej mojego partnera i jej męża i co powiedział w tym czasie. Ona się darła na tej klatce więc zamknęłam drzwi. Kilka razy próbowałam się skontaktować z tą panią i jej mężem lecz nie udało się bo ciągle byli zbyt zajęci aby znaleźć dla nas czas.W dniu dzisiejszym przyszedł nakaz zapłaty z sądu pozostałych 500zł.Chciała bym się odwołać od tego nakazu mam na to 14 dni lecz jestem laikiem jeśli chodzi o prawo. Czy jest ktoś w stanie mi pomóc to odwołanie?
PROSZĘ nie mogę tego tak zostawić.



PROSZĘ nie mogę tego tak zostawić.