Nakaz zapłaty a zapłacone częściowo zobowiązania

  • Autor wątku Autor wątku msqs
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

msqs

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
7
Mam taką sytuację:
1. Otrzymałem nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym na kwotę 3000 zł.
2. Na dzień wydania nakazu przez sąd, rzeczywista kwota zobowiązań wynosiła około połowy tej kwoty tj. 1500 zł
3. Na dzień odebrania nakazu kwota zobowiązań wynosiła już poniżej 1000 zł

Pytanie:
Czy opłaca się wnosić sprzeciw lub sprzeciw częściowy. Czy w związku z przeciwem, w przypadku gdy zostaną spłacone już wszystkie zaległości, będę musiał ponieść dodatkowe koszty, oprócz wcześniejszych - nie mówię tutaj o kosztach wniesienia sprzeciwu.
 
a jaka była kwota na dzień wniesienia pozwu?
 
Na dzień wniesienia ponad 10 tys. zł, z czego przed złożeniem pozwu zostało częściowo to uregulowane - pozywający wycofał wpłaconą część z kwoty głównej żądania, ale w trakcie rozpatrywania sprawy, reszty wpłacanych pieniędzy już nie cofnął - czyli tych 1500 zł, chociaż miał je zaksięgowane na koncie i o nich wiedział. Co więcej, przed złożeniem pozwu, część zobowiązań była wpłacana w częściach. Czy w takim razie można podjąć, że pozywający nie powinien wnosić pozwu widząć dokonywane wpłaty?
 
1. była zaległość, nawet 1 zł, była podstawa do wniesienia pozwu;
2. wierzyciel na Twoje szczęście nie żąda, przynajmniej na ten moment, odsetek za nieterminowe wpłaty (co do tych zobowiązań SPŁACONYCH);
3. wnosząc sprzeciw, co do zasady musisz liczyć się z dodatkowymi kosztami, wszystko zależy od tego, jakie koszty były określone w nakazie;

A. jeśli jest to zwykły sąd, to kwestia, czy przyznał powodowi całą opłatę, czy jej część;
B. jeśli jest to e-sąd, to też zależy od sądu, niektóre wzywają do dopłacenia opłaty, inne nie, a przy okzaji wszystko zależy od trybu, czyli od tego, ile ostatecznie opłaty będzie się należało;

Natomiast logicznym wydaje się takie rozwiązanie, że o ile spłacisz wszystko, to powód cofnie pozew, lub nie uiści dodatkowych opłat.

Osobiście, dla bezpieczeństwa, po spłaceniu wniósłbym sprzeciw i to co do całości, lepiej aby nikt nie miał tytułu wykonawczego, bo jeśli coś się kiedyś powodowi pokręci, to wniesie o egzekucję i będziesz musiał się męczyć z odkręcaniem.
 
Powrót
Góra