L
leonamator
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2012
- Odpowiedzi
- 3
Witam, proszę o poradę w następującej sprawie.
Rok temu zakupiliśmy samochód który rzekomo nie posiadał OC. Ubezpieczyliśmy go przed odebraniem. Po jakimś czasie zaczęły przychodzić wezwania do zapłaty z Warty jako kontynuacja ubezpieczenia które nie zostało wypowiedziane. Kwota ponad 4000zł kiedy my oc i ac w innej formie zapłaciliśmy 3000zł. Dodatkowo pisma były adresowane na: imię "nazwa" nazwisko.
"nazwa" coś jakby nazwa naszej firmy tyle że tylko dwie ostatnie litery nazwy się zgadzały. czyli np. zamiast puro było ukro, jako że uważaliśmy że jest źle adresowane nie odpowiadaliśmy na pisma.
Po jakimś czasie przyszedł nakaz zapłaty również z błędem, odwołaliśmy się od niego jednak jak się dzisiaj okazało spóźniliśmy się jeden dzień. Odpisaliśmy późno gdyż prowadząc firmę byliśmy praktycznie cały czas poza domem.
Stwierdziliśmy w odwołaniu że:
1. pismo nie jest adresowane do nas gdyż nie nazywamy się ukro
2. kwota żadania jest zawyżona
3. powód twierdził że odebraliśmy od niego polisę co jest niezgodne z prawdą
W związku z powyższym czy jest jeszcze szansa na odwołanie się od wyroku - cofnięcie terminu odwołania czy jak to się fachowo nazywa, jeśli nie to czy egzekucja będzie skuteczna jeśli nakaz jest wystawiony w sumie na nieistniejący twór o nazwie ukro.?
Będziemy wdzięczni za szybką odpowiedź. pozdrawiam
Rok temu zakupiliśmy samochód który rzekomo nie posiadał OC. Ubezpieczyliśmy go przed odebraniem. Po jakimś czasie zaczęły przychodzić wezwania do zapłaty z Warty jako kontynuacja ubezpieczenia które nie zostało wypowiedziane. Kwota ponad 4000zł kiedy my oc i ac w innej formie zapłaciliśmy 3000zł. Dodatkowo pisma były adresowane na: imię "nazwa" nazwisko.
"nazwa" coś jakby nazwa naszej firmy tyle że tylko dwie ostatnie litery nazwy się zgadzały. czyli np. zamiast puro było ukro, jako że uważaliśmy że jest źle adresowane nie odpowiadaliśmy na pisma.
Po jakimś czasie przyszedł nakaz zapłaty również z błędem, odwołaliśmy się od niego jednak jak się dzisiaj okazało spóźniliśmy się jeden dzień. Odpisaliśmy późno gdyż prowadząc firmę byliśmy praktycznie cały czas poza domem.
Stwierdziliśmy w odwołaniu że:
1. pismo nie jest adresowane do nas gdyż nie nazywamy się ukro
2. kwota żadania jest zawyżona
3. powód twierdził że odebraliśmy od niego polisę co jest niezgodne z prawdą
W związku z powyższym czy jest jeszcze szansa na odwołanie się od wyroku - cofnięcie terminu odwołania czy jak to się fachowo nazywa, jeśli nie to czy egzekucja będzie skuteczna jeśli nakaz jest wystawiony w sumie na nieistniejący twór o nazwie ukro.?
Będziemy wdzięczni za szybką odpowiedź. pozdrawiam