M
Martina1000
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2013
- Odpowiedzi
- 1
Moja małoletnia córka jechała bez biletu w zeszłym roku w grudniu, kontroler wystawił opłatę dodatkową. Nie została ona przez nas opłacona. Napisaliśmy odwołanie powołując się na fakt, że małoletnia nie ma zdolności do podpisywania umów cywilnoprawnych a na miejsce nie została wezwana policja i o sytuacji nie zostali poinformowani rodzice, ale ZTM Warszawa jej nie uznał. Potem zmieniliśmy miejsce zamieszkania więc nie mam pewności czy przychodziły ponaglenia. Po tym czasie w zeszłym tygodniu został odebrany w starym miejscu zamieszkania list z sadu z nakazem zapłaty w postępowaniu upomiawczym. Na kopercie widnieje imię matki + nazwisko małoletniej (małoletnia ma inne nazwisko niż matka) w pozwie pozywana jest małoletnia i napisane jest że reprezentowana przez znowu błędnie imię matki i nazwisko małoletniej. W chwili kontorli dziecko miało 12 lat. Zastanawiam się nad napisaniem sprzeciwu, ale nie wiem czy warto walczyć? Pewne jest że dziecko przed ukończeniem 13 roku życia nie ma zdolności do czynności prawnych w związku z czym nałożona opłata dodatkowa jest nieważna ale na jakie paragrafy powołać się w sprzeciwie? I czy warto walczyć? Może lepiej opłacić i mieć święty spokój?