S
sylwusia3610
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2012
- Odpowiedzi
- 46
Mam pytanie, właśnie przyszła do nas sąsiadka, starsza osoba. Pokwitowała nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym na kwotę 473,53 zł. Myślała, że to żart, bo "na takim papierku". Okazało się, że miała niespłacone zadłużenie na karcie kredytowej w kwocie 90,50 zł. Umowę zawarła 27.11.2006 r. Po - jak myślała - spłacie karty, brała synowi lodówkę na raty, kredyt, wszystko pospłacała. Dostawała z Lukasa listami zwykłymi jakieś pisemka, ale była pewna, że to w stylu - weź kredyt - jakich wiele w skrzynkach każdy ma. I teraz pytanie - czy można wnieść zarzut przedawnienia w tej sprawie? Listów poleconych, windykacji ani komornika nie było. Dopiero to. Proszę o szybką odpowiedź.