Nakaz zapłaty od przedawnionego długu

  • Autor wątku Autor wątku hani11
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hani11

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2015
Odpowiedzi
1
Witam,
proszę o informację:

Dostałem sądowy nakaz zapłaty należności z kredytu, który jest już moim zdaniem przedawniony.

Ale po kolei.

w 07/2004 wziąłem kredyt w ówczesnym Lukas Banku z terminem zapadalności 01/2006. Zadłużenie spłaciłem jak mi się wydawało w całości. w sierpniu 2013 roku dostałem wezwanie do zapłaty doręczone listem za potwierdzeniem odbioru. Nie wiedząc co jest w środku odebrałem pismo. Wcześniej nikt z tego Banku się ze mną nie kontaktował. Nie mogąc się skontaktować z infolinią odpuściłem temat, ponieważ uznałem, że jest to już przedawnione.

Kilka dni temu dostałem z sądu nakaz zapłaty. Proszę o opinię czy to zobowiązanie faktycznie jest przeterminowane i czy odebranie przeze mnie wezwania do zapłaty nie przerwało tego przedawnienia. Chciałbym się odwołać od tego nakazu wskazując właśnie ten powód.

Inna sprawa to zasadność samej należności - żeby nie przerwać przedawnienia nie chcę się kontaktować z Bankiem, ale w załączonych dokumentach jest adnotacją, że należność główna (kapitał kredytu) wynosi 0 zł, a naliczone należności to odsetki i opłaty. czy w ewentualnym odwołaniu mogę się też powołać na wątpliwą zasadność naliczonych zaległości? ( wg umowiy kredytowej wpłacone środki w pierwszej kolejności szły na spłatę kapitału, później na odsetki i opłaty)
 
hani11 napisał:
Nie wiedząc co jest w środku odebrałem pismo.
I dobrze zrobiłeś.
hani11 napisał:
i czy odebranie przeze mnie wezwania do zapłaty nie przerwało tego przedawnienia.
Jak w ogóle takie głupoty mogły ci przyjść do głowy?
hani11 napisał:
Inna sprawa to zasadność samej należności - żeby nie przerwać przedawnienia nie chcę się kontaktować z Bankiem,
Sam kontakt niczego nie przerwie; pominę już fakt, że nie można przerwać jeśli roszczenie jest przedawnione.
Po prostu nie uznajesz długu i tyle w temacie
hani11 napisał:
ale w załączonych dokumentach jest adnotacją, że należność główna (kapitał kredytu) wynosi 0 zł, a naliczone należności to odsetki i opłaty. czy w ewentualnym odwołaniu mogę się też powołać na wątpliwą zasadność naliczonych zaległości? ( wg umowiy kredytowej wpłacone środki w pierwszej kolejności szły na spłatę kapitału, później na odsetki i opłaty)
Też jakiś argument. Odsetki od 0 zł to zero, zasadności opłat bank raczej nie wykaże. Zresztą roszczenie wygląda na mocno przedawnione. Nie ty jeden jesteś adresatem takich absurdalnych żądań, to ogólnopolska akcja Credit Agricole. Zarzuty do sprzeciwu - roszczenie jest bezzasadne. Zarzut przedawnienia radzę podnieść dopiero na rozprawie.
 
Ostatnia edycja:
Też miałam podobny problem, ale na szczęście udało mi się z tego wybrnąć, choć bez prawnika chyba nie dałabym rady.
 
Powrót
Góra