P
Pilatus
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2011
- Odpowiedzi
- 3
Nakaz zapłaty pomimo wpłat.
Witam.
Dwa lata temu zostałem zwolniony z pracy i pozostał mi kredyt w Eurobanku.Ubezpieczyciel spłacił 6 rat z ubezpieczenia i bank wypowiedział umowę, domagając się ode mnie spłaty całości kwoty.Napisałem pismo, że nie jestem w stanie spłacić całej kwoty (50000 zł), przesłałem zaświadczenie, że jestem zarejestrowany jako bezrobotny i napisałem oświadczenie,że będę wpłacać raty w wysokości 500 zł, ponieważ tyle może mi pomóc rodzina.Normalnie rata wynosiła 1120 zł.Nie dostałem żadnej odpowiedzi od banku.Zacząłem wpłacać po 500 zł.Od razu skontaktował się ze mną telefonicznie windykator, z którym ustnie ustaliłem, że takie wpłaty mogą być, dopóki nie znajdę pracy.Przez prawie 2 lata wpłacałem,windykator co kilka miesięcy zadzwonił spytać czy już pracuję i to wszystko.Dwa miesiące temu dostałem od banku wezwanie do spłaty całej kwoty.(po 2 latach, w trakcie których cały czas spłacałem zadeklarowane 500 zł).Kwota na wezwaniu nie jest pomniejszona o te moje dobrowolne wpłaty.Zadzwoniłem do windykatora z zapytaniem o co chodzi, to mi powiedział, żeby się nie przejmować,bo oni tak wszystkim wysyłają.Tymczasem dzisiaj, dostałem z sądu nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym na kwotę sprzed 2 lat,nie pomniejszoną o moje wpłaty.Chcę wnieść sprzeciw od nakazu zapłaty, ale nie wiem czy na całą kwotę, czy tylko na tą część zawyżoną i czy w tym sprzeciwie mogę wnieść o rozłożenie spłaty na raty na podstawie art 320,tej kwoty która pozostała po moich wpłatach dobrowolnych?Nie wiem, czy jedno z drugim się nie wyklucza.Z jednej strony zgłaszam sprzeciw od nakazy, a z drugiej wnoszę o rozłożenie na raty.Czy najpierw mam złożyć sprzeciw i dopiero jak sąd go rozpatrzy negatywnie, to wtedy wnieść do sądu o rozłożenie na raty?Będę wdzięczny za pomoc.
Witam.
Dwa lata temu zostałem zwolniony z pracy i pozostał mi kredyt w Eurobanku.Ubezpieczyciel spłacił 6 rat z ubezpieczenia i bank wypowiedział umowę, domagając się ode mnie spłaty całości kwoty.Napisałem pismo, że nie jestem w stanie spłacić całej kwoty (50000 zł), przesłałem zaświadczenie, że jestem zarejestrowany jako bezrobotny i napisałem oświadczenie,że będę wpłacać raty w wysokości 500 zł, ponieważ tyle może mi pomóc rodzina.Normalnie rata wynosiła 1120 zł.Nie dostałem żadnej odpowiedzi od banku.Zacząłem wpłacać po 500 zł.Od razu skontaktował się ze mną telefonicznie windykator, z którym ustnie ustaliłem, że takie wpłaty mogą być, dopóki nie znajdę pracy.Przez prawie 2 lata wpłacałem,windykator co kilka miesięcy zadzwonił spytać czy już pracuję i to wszystko.Dwa miesiące temu dostałem od banku wezwanie do spłaty całej kwoty.(po 2 latach, w trakcie których cały czas spłacałem zadeklarowane 500 zł).Kwota na wezwaniu nie jest pomniejszona o te moje dobrowolne wpłaty.Zadzwoniłem do windykatora z zapytaniem o co chodzi, to mi powiedział, żeby się nie przejmować,bo oni tak wszystkim wysyłają.Tymczasem dzisiaj, dostałem z sądu nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym na kwotę sprzed 2 lat,nie pomniejszoną o moje wpłaty.Chcę wnieść sprzeciw od nakazu zapłaty, ale nie wiem czy na całą kwotę, czy tylko na tą część zawyżoną i czy w tym sprzeciwie mogę wnieść o rozłożenie spłaty na raty na podstawie art 320,tej kwoty która pozostała po moich wpłatach dobrowolnych?Nie wiem, czy jedno z drugim się nie wyklucza.Z jednej strony zgłaszam sprzeciw od nakazy, a z drugiej wnoszę o rozłożenie na raty.Czy najpierw mam złożyć sprzeciw i dopiero jak sąd go rozpatrzy negatywnie, to wtedy wnieść do sądu o rozłożenie na raty?Będę wdzięczny za pomoc.
Ostatnia edycja: